Poniedziałek, 25 Października, 2021     ostatnia aktualizacja 20-10-2021
 
Salerno w Kampanii: orzeźwiające wina między tradycją a nowoczesnością
 
2009-09-21

Prowincja Salerno okazała się w ostatnich latach bardzo ciekawa pod względem win – rośnie liczba młodych producentów, którzy wprowadzają interesujące nowości, przede wszystkim z miejscowych odmian winogron o unikalnych cechach smakowo-zapachowych. Obszar ten jest dość rozległy i można go podzielić na dwie apelacje – Costa Amalfitana na północy i Cilento na południu (obejmuje dolinę Val Calore, leżącą w centrum Parku Narodowego Cilento).
Costa Amalfitana, czyli wybrzeża Amalfi, nie trzeba przedstawiać, jest dobrze znane przez turystów z całego świata, począwszy od kompozytora Ryszarda Wagnera i pisarza Williama Becketa po baletmistrza Rudolfa Nurejewa i aktora Eddiego Murphy’ego. Teren ten słynie też z niezwykle trudnej uprawy winorośli, wiele winnic leży bowiem na nadmorskich urwiskach, które zanurzają się w morzu. Często używane w winiarstwie słowo autoctono (miejscowe) tu odnosi się do pierwotnych, urzekających zapachem historii i morza cech trunków. Znaczna część winnic obsadzona jest szczepami sprzed klęski filoksery. Tereny upraw umieszczone są wśród wąwozów i głazów, gdzie wiatr wieje mocno, gwałtownie i nieustannie, można rzec – z furią (stąd dawna nazwa tych terenów: Terra Furoris). Tutejsze wahania temperatury stanowią gwarancję doskonałej dojrzałości i jakości winogron. Klimat jest tu naprawdę dobroczynny, dociera zarówno ostre powietrze górskie, jak i czuła bryza morska. Czołowe odmiany tej strefy to biała falanghina i czerwona piedirosso (lokalnie nazywana per’e palummo).
Falanghina bierze swoją nazwę od grecko-łacińskiego słowa falanga – słup, do jakiego jest przywiązana winorośl uprawiana tu systemem puteolano. Jej wino ma barwę jasnej słomy z lekkim odcieniem zielonym, zapach zdecydowany, złożony z żarnowca, polnych kwiatów i dzikiego kopru włoskiego. Nos żywy i świeży pokazuje szeroki bukiet z nutami białych owoców, w szczególności białej brzoskwini. W ustach obszerne i długotrwałe, bogate, smaczne, przyjemne. Posiada zdecydowaną osobowość, zwarte nuty mineralne i harmonijną subtelność. W celu ulepszenia falanghiny, często uczestniczą w kupażu inne miejscowe odmiany białe.
Piedirosso bierze swoją nazwę od czerwonej nóżki gołębia. Jest to wino o rubinowym kolorze, różni się od innych obszernym, ponętnym zapachem z nutami fiołka i czereśni oraz pełnym, soczystym i harmonijnym smakiem. Wino bardzo ektraktywne, ze względu na swoje przyjemne, miękkie cechy często używane do czerwonych mieszanek, aby złagodzić gwałtowny charakter aglianico.
Dojrzała riserva z piedirosso ma piękny kolor ciemnoczerwony z ceglastymi odblaskami, nos korzenny i eteryczny, w ustach pokazuje wykwintną budowę z przyjemnym finiszem dojrzałych owoców i dżemów. Urzekająca w swoich zapachach pudrowych i lekko maślanych, z nutami leśnych owoców i przypraw, pieprzu, cynamonu. W smaku przypomina czereśnię, wiśnię i czarną morwę.
We wiosce Furore Marisa Cuomo z mężem Andreą Ferraiolim prowadzi winnicę powstałą w latach 30. minionego wieku po sporze w sądzie w Neapolu o zdobycie nazwy Gran Furor Divina Costiera. Winnica ta błyskawicznie przykuła uwagę miłośników wina swym białym Fior d’Uva, pochodzącym z odmian fenile i ginestra, fermentowanym w beczkach. Wino to ma wielką przeszłość, ale w ostatnich wersjach nieco słabsze, może aby dogodzić podniebieniom cudzoziemców, którzy nie kochają win „piszczących” w ustach. Chyba upalne lato dało południowe wina bardzo zamkniętne, bo to samo można powiedzieć o czerwonym Furore Rosso Riserva z winogron piedirosso i aglianico, którego rocznik 2000 wprawił mnie w zakłopotanie (czy Gravello z Librandi w Kalabrii). Jednak jego poprzednie i kolejne roczniki są bardzo dobre, żywe, wzorowe.
Furore od niedawna jest jedną ze stref apelacji DOC Costa d’Amalfi. Inne dwie strefy to Ravello i Tramonti, od zawsze uważane za raj dla uprawy winorośli. W Ravello są trzy historyczne winnice: Episcopio, Andreina Sammarco i Ettore Sammarco. Episcopio należy do rodziny Palumbo, podobnie jak wybudowany obok winnicy piękny hotel, w którym bywali m. in. Ryszard Wagner, generał Alexander, Leonard Bernstein, Truman Capote, Federico Fellini, belgijska para królewska, Ursula Andress, Jennifer Jones, Yoko Ono. Właśnie ci słynni turyści bardzo pozytywnie ocenili serwowane w hotelu wina z rodzinnej winnicy i zachęcili Palumbo, aby zwiększyć ich produkcję i je ulepszyć.
Episcopio wytwarza czerwone wino z odmian piedirosso i serpentaria. Jest mięsiste, ostre, ale nie kanciaste, bogate w garbniki i kwasowość, które zapewniają mu długotrwałość. Białe wino pochodzi natomiast ze 140-letniej winnicy San Lorenzo, z winogron ginestrella, san nicola, pepella, biancotenera, biancozita, czyli ze starożytnych odmian, które występują tylko na tym wulkanicznym gruncie. Warto zanotować, że w Ravello w latach 60. sąsiednia kantyna Caruso zaczęła wytwarzać także różową wersję tego wina. Turyści z nadmorskiego hotelu tak dobrze ją ocenili, że dziś Episcopio oraz inni wytwórcy tej strefy mają ją w swojej ofercie, mimo że według pewnych znanych dziennikarzy należy do win niezbyt modnych.
Na szczęście dwie znakomitości kina włoskiego zaznajomiły vipów z winami wybrzeża. Słynna aktorka Anna Magnani oraz reżyser Roberto Rossellini posiadali małe, antyczne domy letniskowe na plaży w pobliskim, wąskim i malowniczym fiordzie w Furore. Nie było w nich jednak łazienek, dlatego często radzili swym gościom bajkowy, luksusowy pobyt w tym pięciogwiazdkowym hotelu z ciekawą winnicą.
Bardzo dobre wina białe, czerwone i różowe wytwarza się także w dwóch innych słynnych winnicach strefy Ravello. Różowe należy pić najlepiej jednoroczne, kiedy są świeże, żywe. Godne uwagi są białe Giardino di Kingsor z Andreina Sammarco z winogron biancolella i falanghina oraz Ravello Bianco Vigna Grotta Piana z Ettore Sammarco z winogron biancotenera, ginestrella i falanghina. Ettore wytwarza również ciekawe czerwone Ravello Rosso Selva delle Monache z winogron aglianico, piedirosso i sciascinoso.
Od Ravello ku przełęczy Chiunzi znajduje się nie tak rozwinięta turystycznie górska strefa Tramonti, gdzie uprawa winorośli sięga najdawniejszych czasów. Wszystko zostało jak dawniej, a winorośl wspina się między stromymi urwiskami. To królestwo winiarza Giuseppe Apicelli, który kontynuuje rodzinną tradycję uprawy cienistą pergolą. Na początku lat 70. degustowałem jego nieznane jeszcze wówczas wina, które sprzedawał luzem za niską cenę. Pod koniec owej dekady zaczął je butelkować i opatrywać własną etykietą, co oznaczało prawdziwy sukces. Od niedawna Apicella nie jest sam. Inny winiarz z Tramonti, Luigi Reale, stara się ulepszyć wytwarzanie wina z pewnych miejscowych odmian, które uprawia na tylko 2 hektarach. Wino to obecnie mogą spożywać niemal wyłącznie klienci jego zajazdu w starożytnej części Gete, ale warto go spróbować. Jestem pewien, że też osiągnie sukces.
Apelacja Cilento znajduje się natomiast na południu miasta Salerno. Dawniej produkowano tu masowo bylejakie wina dla turystów. Dziś Cilento słynie m. in. z wybornego białego fiano. Fiano to wiodąca obecnie biała odmiana z regionu Kampania, a wino z niej powstające stało się już DOCG w prowincji Avellino. Ma mocno owocowy, wręcz egzotyczny bukiet czarnego bzu, orzechów laskowych i białej brzoskwini oraz przyjemny finisz migdałowy. Czysta finezja, która może konkurować z alzackimi skarbami.
Od kilku lat mnóstwo winiarzy z Cilento wybiera tę odmianę i zestawia godne uwagi wyniki z cenami stanowczo niskimi w porównaniu z DOCG Fiano di Avellino. Przykładowo Bruno De Consiliis i Luigi Maffini, mimo wytwarzania także innych, słynnejszych i kosztowniejszych win, nigdy nie lekceważyli tych dostępniejszych, jak Vigna Perella i Kratos (ich ostatnie wersje są według mnie najlepszymi winami fiano w strefie Cilento) i kontynuują ich staranną produkcję. Podobno ich wina z czerwonej odmiany aglianico są godne uwagi także z powodu relacji jakości do ceny. Możliwe, że w cenie wina nie zawarte są koszty reklamy czy uczestnictwa w konkursach. Z tego powodu w mediach nie pojawia się inny wytwórca jakościowych win z Cilento – Rotolo di Rutino.
Wina z tej winnicy – Fiano Valentina i Aglianico Respiro – są dowodem na biegłość techniczną i staranność w uprawie, jakie wykazuje młody Alfonso Rotolo. Interesujące jest użycie beczek, które daje wina białe czy czerwone bardzo umiarkowane, nie natrętne. Budowa wina wynika z siedliska i odmiany, a nie z drewna. Na 5 hektarach własnej winnicy i 2 hektarach dzierżawionych tradycja wiąże się z poszukiwaniem powściągliwej nowoczesności. Warto cytować także innych lokalnych winiarzy, np. kantynę Montepugliano (trzech młodych chłopców) i jej okrzyczane wina Sanacore (z aglianico) i Aurum (z fiano) oraz bazowe Cruccio czerwone i Nebula białe. Aby przestać być anonimowymi, postanowili oni prowadzić bardzo zaczepną politykę cenową i nieco eksperymentować. W ich dawnej winnicy powstaje projekt Luna Rossa Combination Wine, czyli – jak nazwa wskazuje – jakaś kombinacja. Wino z tego projektu jest rzeczywiście mieszanką nietradycyjną (aglianico i merlot). Sam na początku byłem jej przeciwny, ale po degustacji uznałem, że się jednak myliłem – jest wyjatkowo dobre. Odważnym szczęście sprzyja. Na innym stoku tego samego wzgórza właśnie merlot i cabernet sauvignon przyniosły szczęście winu Montevetrano z Silvia Imparato i Riccardo Cotarella, i choć zwiększa się jego produkcja, to pozostaje wysoka cena.
Jestem pewny, że nie wspomniałem wielu winnic, niektórych znacznych, jak Cooperativa Val Calore, która zasługuje na więcej słów, ale wolę być ostrożny po ostatnich degustacjach. Nie pochwalę od razu tych win, których nie znam dobrze i liczę na pomoc polskich kiperów we Włoszech, aby umówić się jak najszybciej na spotkanie w celu aktualizacji swych informacji i poznania nowości. W szczególności warto przedstawić lepiej czytelnikom wiodącą odmianę falanghina i jej wina po sławnym w Kampanii kiermaszu Falanghina Felix.

© Tekst: Mario Crosta

 








Tekst ukazał się wcześniej w "Rynkach Alkoholowych"

Zapisz