Środa, 23 Października, 2019     ostatnia aktualizacja 22-10-2019
 
Rocznik 2009 w Polsce
 
2009-12-20

Z wielu winnic Europy płyną informacje, że rocznik 2009 zapowiada się wyjątkowo dobrze. Warto więc przyglądnąć się i rodzimym winnicom. Nasi winiarze co prawda zgłaszali problemy, mieli trochę kłopotów z przymrozkami i mączniakiem, ale rocznik zapowiada się bardzo udanie. Przedstawiamy relacje nadesłane z kilku polskich winnic.

Katarzyna Niemyjska
, Winnica Pańska Góra:
W naszej winnicy rocznik 2009 nie wypadł najgorzej, początki były jednak trudne. Po okropnym maju i czerwcu - dużo opadów, mało słońca, przymrozki i niskie temperatury - winogrona się nie zawiązały, bądź zawiązek było za mało. W czerwcu wegetacja była taka, jak na początku maja. Lipiec i sierpień były upalne i słoneczne, winogrona aż do września rosły pięknie, ale nagle pod koniec sierpnia, w ciągu tygodnia, z powodu deszczów i wysokiej temperatury winnicę zatakował mączniak. Zbiory zaczęliśmy od połowy września - czerwone odmiany były najszybciej gotowe do zbiorów - i trwały do początków października. Ostatnie zbiory - sibery, odbyły się w śniegu, nastąpił pierwszy atak zimy. Naprawdę ciekawie zapowiadają się wszystkie wina, zrobiliśmy nawet różowe. Wszystkie są mineralne i kwasowe, ale jakieś cieplejsze, bogatsze w smaki i aromaty. Lżejsze i znacznie przyjemniejsze od tych z roku 2008. Tylko zbiory okazły się maleńkie - zamiast 600 butelek w tym roku będzie może 200.
W przyszłym roku planujemy odżywić glebę i zawalczyć ekologicznie w mączniakiem, bez chemii. Mniejsze cięcia, wprowadzamy też nowy system podwiązywania winorośli oraz najważniejsze - pierwszy rocznik będzie leżakować w piwnicy w Podgórzu a nie w Warszawie jak to miało miejsce przez ostatnie lata.
 
Marcin Płochocki, Winnica Płochockich:
Sezon 2009 w winnicy należy oczywiście oceniać różnie, w zależności od lokalizacji.
Na podkarpaciu było kilka negatywnych czynników: przymrozek na początku maja - nastąpiła strata wiekszości kwiatostanów na Rondzie i Siberze, deszcze w czerwcu - brak zawiązania owoców na Biance i częsciowo Seyvalu, atak szpaków  na  pieknie owocującego w końcu sezonu Marszala. Reasumując: 20-25 % plonu o średniej jakości.
Zupełnie inna sytuacja była w winnicy w Darominie - poza lekko obiżonym owocowaniem Bianki nie wystąpiło żadne z wyżej wspomnianych nieszczęść. Piękny wrzesień zrekompensował zbyt mokry i mało słoneczny maj i czerwiec, w rezultacie uzyskaliśmy właściwą ilość i jakość owoców. Niektóre osiagnęły 22,5 kg cukru na hl. Generalnie kwasowość umiarkowana, pozwalająca na nie przeprowadzanie fermentacji jabłkowo-mlekowej w winach białych. Fermentacja alkoholowa w niskich temperaturach - 2 zbiorniki "pracują" do tej pory. Bardzo ciekawie od strony aromatycznej zapowiada się Seyval a Rondo jest tak ciemne jak nigdy dotąd. Podjeliśmy pierwszy raz próbę stworzenia wina pół -wytrawnego/słodkiego, nie wiem jeszcze jaki przyjmie ostatecznie kształt .

Roman Myśliwiec, Winnica Golesz:
Rocznik 2009 zapowiada się w naszej winnicy bardzo obiecująco, szczególnie w stosunku do kiepskiego poprzedniego rocznika. Zadecydował o tym w największym stopniu pogodny i ciepły wrzesień. Złe warunki kwitnienia w czerwcu spowodowały, że owoców było w tym roku ok. 70% plonu w stosunku do roku poprzedniego. Najwyższy plon osiągnęły odmiany Seyval Blanc, Sibera, Merzling, Jutrzenka, Marechal Foch, Aurora, niższy Leon Millot, Rondo, Regent, najniższy Hibernal, Muskat Odeski.
Zdrowotność owoców była bardzo dobra (nie mieliśmy żadnych problemów z chorobami), a zawartość cukru w poszczególnych odmianach w °NM wyniosła (w nawiasie termin zbioru owoców): Aurora – 18 (15.09), Leon Millot – 21 (15.09), Rondo 19 (21.09), Marechal Foch 18 (22.09), Leon Millot 20 (22.09), Jutrzenka – 19 (28.09), Regent – 21,5 (28.09), Frontenac – 22,5 (28.09), Bianca – 19 (28.09), Heridan – 20 (29.09), Hibernal – 21 (12.10), Zeigelt – 20 (12.10), Sibera – 18 (16.10), Seyval Blanc – 19 (17.10).
Inne zmiany na plus w stosunku do poprzednich roczników: drożdże (Mycoferm CRU-611, CRU-88), pożywki (Zimovit T52, Nutrozim), klasyczna maceracja bez użycia enzymów, nowa hydrauliczna, nierdzewna prasa 212 l firmy Baesso.
Podsumowując – wina mniej, ale rokowania co do jakości bardzo obiecujące.

Rafał Wesołowski, Winnice Wzgórza Trzebnickie:
Rocznik 2009 okazał się pełen niespodzianek. Fala silnych mrozów, która przeszła przez Polskę 5-6 stycznia wyrządziła spore szkody w młodej winnicy. Bez większych szkód przetrwały jedynie Rondo i Regent. Wśród vinifer najodporniejszy  okazał się Gewurztraminer i Riesling. Przełożyło się to na drastycznie obniżenie plonu i to już przed samym kwitnieniem. Kolejnym utrudnieniem były ciągłe opady podczas kwitnienia krzewów. Słabe zawiązanie kwiatostanów przełożyło się na kolejne obniżenie plonu. Ulewne deszcze, mimo wiosennych zabiegów prewencyjnych, wywołały falę ataku mączniaka rzekomego.
Druga połowa lata na szczęście okazała się słoneczna i dojrzewające owoce mogły czerpać w pełni promienie słoneczne. Zapewnienie szeregu zabiegów agrotechnicznych oraz świadoma ochrona przed chorobami umożliwiły uzyskanie bardzo dobrych parametrów. Regent i Rondo dojrzały na początku października do poziomu 24Brix. Zbiór przed kolejną fala opadów pozwolił na pozyskanie surowca dobrej jakości. W wyniku odpowiednio dobranej winifikacji wyszły ekstraktywne wina o rześkiej kwasowości i bogatej gamie aromatów. Miejmy nadzieje że odpowiednia proporcja barwników, tanin i aromatów przyczyni się do prawidłowego rozwoju win. Młode wino z Regenta docenione zostało podczas Zielonogórskiego konkursu. W ocenie somelierów zajęło II miejsca, natomiast dziennikarze ocenili je na III pozycji.
Następny w kolejności do winifikacji poszedł Gewurztraminer. Z obserwacji i pomiarów parametrów wynikło, że w warunkach Wzgórz Trzebnickich odmiana dojrzewa bardzo szybko i trzeba bacznie obserwować kwasowość owoców. Wino posiada bardzo silny odmianowy charakter spotykany w alzackich traminerach. Zostało ono również docenione przez jury dziennikarzy, gdzie uzyskało III lokatę.
Kolejne zbiory odbyły się w połowie października. Zebrane zostało Pinot Gris, Pinot Noir oraz Chardonnay. Pinot Gris jest jeszcze młodym winem, choć już zaskakuje bogactwem aromatów oraz orzeźwiająca kwasowością. Pinot Noir z małą ilością Charddonay zostały zwinifikowane razem co pozwoliło na utworzenie aromatycznego Rose z dominującą nutą truskawek.
Ostatni do zbioru poszedł Cabernet Sauvignon oraz Riesling. Ku zdziwieniu Cabernet uzyskał dojrzałość fizjologiczną i zapowiada się bardzo interesujące wino. Szybki koniec wegetacji uniemożliwił zbiór Rieslinga przy odpowiednich parametrach. Wino zakończyło już fermentacje na drożdżach obniżających kwasowość i końcem roku będzie można ocenić jego przyszłość.
Podsumowując rok w winnicach był bardzo pracowity. Powstała nowa, blisko 2ha winnica, która wymagała ze względu na anomalie pogodowe dodatkowych zabiegów ochronnych i agrotechnicznych. Wyprowadzenia i formowanie krzewów pochłaniało kolejne godziny pracy. Pierwsze zbiory oraz wytworzone wina nagrodziły trud całorocznego wysiłku. Miejmy nadzieję, że kolejne lata będą mniej zaskakujące, a wina utrzymają wysokim poziomie.

Maciej Kaplita, Winnica Comte:
Jeśli chodzi o rok 2009. Wiosna zapowiadała się ciekawie. Przymrozków u mnie nie było. Wszystko rozwijało się bardzo dobrze, tylko w pewnym momencie wiosenne deszcze nie przestawały padać i w związku z tym część kwiatów nie zawiązała owoców.
Drugi problem nastąpił w 2 i 3 tygodniu lipca. Po długotrwałych opadach nagle wyszło słońce i niezwykle szybkim tempie rozwinął się mączniak. Póżniejsze ocieplenie i susza tylko częściowo wstrzymały jego rozwój.
Wiosna była mokra a lato suche - dlatego winogrona dobrze dojrzały, trochę za wcześnie pojawiły się przymrozki, ale to, co miało dojrzeć - dojrzało i z zebraniem problemów większych nie było.
Generalnie: zbiory mniejsze, ale za to bardziej dojrzałe i wino zapowiada się ciekawie .

Krzysztof Góra, Winnica Czak:
W tym roku moja winnica została kompletnie zniszczona przez grad i wszystko co zebrałem to 20 kilogramów winogron. Mam nadzieję, iż w przyszłym roku będę mógł zebrać już dobry plon...

Bożena Schabikowska, Winnica pod Lubuskim Słońcem:
Był to rok obfitujący w duże niespodzianki pogodowe.  Rozpoczął się od niespotykanej w tych regionach zimy, gdzie temperatura osiągnęła -27 st. C. To spowodowało znaczne uszkodzenia winorośli - około 70% oczek zostało wymrożonych. Wiosna również nie była zbyt przyjazna - podczas kwitnienia było zimno i bardzo deszczowo, co spowodowało słabe zawiązanie się kwiatostanów, był to też początek problemów z mączniakiem. W lipcu było sporo opadów, co powodowało dalsze ataki mączniaka. Wrzesień był bardzo słoneczny, dzięki czemu winogrona bardzo dobrze dojrzały - nie było konieczności szaptalizacji. Podsumowując - rok był trudny ze względu na pogodę, ale jeśli się udało utrzymać w dobrej kondycji winogrona do zbiorów, to uzyskane wino ma szanse być bardzo dobrym.

Paweł Wieczorek, Winnica Wieczorków:
Rok 2009 w naszej winnicy był bardzo pracowity. Z powodu obfitych deszczów na przełomie maja i czerwca walczyliśmy z chwastami i mączniakami. Nie stosujemy herbicydów dlatego często trzeba było pielić winnice. Częściej niż w innych latach stosowaliśmy ochronę chemiczną, niestety w Polsce praktycznie nie ma dozwolonych środków do ochrony winorośli przeciw grzybom. Nadmierna ilość opadów w okresie kwitnienia spowodowała spadek plonów o 30% w porównaniu do roku 2008. Jest jdnak również dobra strona letnich opadów - dzięki temu mieliśmy w winnicy naturalną selekcję gron i nie musieliśmy przeprowadzać letniego cięcia, tzw. zielonych zbiorów. Podobna naturalna selekcja była w roku 2007, tylko wtedy czynnikiem decydującym o zbiorach i jakości wina były wiosenne przymrozki. W tym roku zbiory były mniejsze, ale grona bardziej aromatyczne i z większą ilością cukru - w tym roku w winach białych nie stosowaliśmy szaptalizacji.
Dane o zbiorach:
Rondo zbiór - 23.09.2009
Hibernal, Seyval, Muskat, Sibera, Jutrzenka, Bianka - zbiór  28.10.2009

Opr. M.K.

Komentarze

Six_and_two - 2010-01-26 19:53:01