Sobota, 20 Lipca, 2019     ostatnia aktualizacja 18-07-2019
 
Wszystko, co chcieliście wiedzieć o imporcie wina, ale baliście się (i słusznie!) zapytać (cz.I)
 
2009-03-18

K
omu z nas, kiedy wchodziliśmy do któregoś ze sklepów z winem i widzieliśmy ceny pod ulubionymi butelkami, nie przemknęła myśl, że może sami moglibyśmy przywozić i sprzedawać takie wina w dużo lepszych cenach... No właśnie, tylko jak to się robi?

Niektórzy próbują wyjść poza marzenia i starają się dowiedzieć, co muszą zrobić, by ukochana butelka pochodząca, np. z małej winnicy w Toskanii, znalazła się na półce ich wymarzonego sklepu. Osoby takie chcą się dowiedzieć jakie zasady i przepisy prawne obowiązują przy imporcie wina do Polski. Te właśnie zagadnienia tworzą zasadniczą nić problematyczną tego tekstu. Nie chcę rozpisywać się tu o problemach związanych ze sprzedażą wina przez internet, tekst skierowany jest raczej do tych, którzy chcą sprostać wymogom i sprawić, by pierwsza upragniona butelka „napoju bogów” mogła spocząć na półce sklepowej.

Ustawy

Wiemy, że w cenie każdego litra kupowanego przez nas wina znajduje się również zapłacona przez importera akcyza. Widzimy, że na każdej butelce naklejona jest banderola, która zaświadcza, że taka akcyza rzeczywiście została zapłacona. Wynika to z obowiązujących przepisów prawa.
Większość przepisów opisujących handel winem wynika z aktualnie obowiązującej Ustawy o podatku akcyzowym z dnia 06.12.2008, opublikowanej w Dzienniku Ustaw nr 3 poz. 11 z dnia 12.01.2009 oraz Rozporządzeń wykonawczych do niej, które znajdziecie w Dzienniku Ustaw 32, który ukazał się 27.02.2009 roku.

Rejestracje
Nie każdy przedsiębiorca może sprowadzać produkty akcyzowe - a takim jest wino - do Polski.
Przede wszystkim musi dokonać rejestracji w zakresie podatku akcyzowego. Oczywiście do właściwego Urzędu celnego – w Polsce podatkiem akcyzowym zajmują się służby celne – należy złożyć właściwy (zgodny z obowązującym wzorem) wniosek o taką rejestrację. Do wniosku dołączamy odpowiednie załączniki i po określonym okresie czasu otrzymujemy „Potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia rejestracyjnego w zakresie podatku akcyzowego” . Możemy działać dalej.
Teraz możemy zgłosić się do właściwego referatu w Urzędzie i zarejestrować ewidencje „znaków akcyzowych”, gdzie będziemy musieli potem skrupulatnie wpisywać wszelkie czynności związane z banderolami akcyzowymi.
Ufff. Co dalej? Czy już możemy sprowadzać wino zza granicy i sprzedawać go naszym spragnionym klientom pomnażając naszą fortunę i miłośników jednostkowych wyśmienitych win? Niestety jeszcze nie.
Z innego kraju UE wino może sprowadzić tylko przedsiębiorca, który uzyskał miano „zarejestrowanego” lub „niezarejestrowanego handlowcy”. Jeżeli tylko raz chcemy sprowadzić wino w ramach naszej działalności gospodarczej, to występujemy o pozwolenie na rejestrację jako niezarejestrowany handlowiec, ale jeżeli chcemy z handlu winnym trunkiem uczynić naszą żyłę złota, to składamy do Urzędu celnego wniosek o rejestrację naszej firmy jako zarejestrowany handlowiec. Następnie zwracamy się do Urzędu celnego o wydanie „zezwolenia na nabywanie wyrobów akcyzowych”  ze wskazanym i zatwierdzonym, tzw. „miejscem odbiorów wyrobów akcyzowych”. Urzędnik jedzie z nami do naszego magazynu, ogląda go i stwierdza czy spełnia wymogi określone w odpowiednim rozporządzeniu i można w nim „odbierać” wyroby akcyzowe.
 
Opłaty i zabezpieczenia
Staliśmy się już zarejestrowanym (lub niezarejestrowanym) handlowcem, mamy zezwolenie na „nabywanie” wina, mamy właściwy, oglądnięty urzędowo magazyn i co dalej?
Wino z naszej ukochanej toskańskiej winnicy ciągle nie znajduje się na naszych półkach a my musimy, niestety już na tym etapie, złożyć w urzędzie zabezpieczenie należności akcyzowych. Sami możemy je „łatwo” wyliczyć. To równowartość średnich miesięcznych należności akcyzowych, które planujemy płacić. Aktualna stawka akcyzy w Polsce za wino wynosi 158 zł za jeden hektolitr. 
Musimy niestety wpłacić (lub w inny sposób zabezpieczyć) odpowiednią kwotę - otrzymujemy w zamian urzędowe potwierdzenie złożenia takiego zabezpieczenia.
W międzyczasie możemy zatwierdzić rejestry, które jak na wstępie wspomniałem, będziemy musieli skrupulatnie prowadzić czyli tzn. „ewidencję znaków akcyzy” oraz „ewidencję nabywanych wyrobów akcyzowych”. Mamy dwie przesznurowane, ostemplowane i zaplombowane książeczki, z których wyciąg będziemy musieli raz w miesiącu przesyłać do Urzędu celnego. Można, na szczęście, prowadzić taki rejestr w formie elektronicznej, naturalnie zatwierdzonej przez urząd.

Słynny paseczek w słonecznym zakątku Włoch
Na teren Polski nie może trafić żadna butelka wina bez banderoli. Musimy w związku z tym postarać się o nie. Nasze władze fiskalne zabezpieczają się przed nadmierną produkcją banderol, więć powinniśmy raz w roku zgłosić zapotrzebowanie na zakup banderol do Ministerstwa Finansów. Można faxem?
Mamy już w rękach całą teczkę dokumentów, bez których naszego wyśmienitego wina nie pozna żaden klient w Polsce. Możemy tym samym wystąpić z wnioskiem o „wydanie lub sprzedaż znaków akcyzy”. Do wniosku jak podejrzewacie trzeba dołączyć kilka załączników, ale niewiele – tylko 8 różnych :)
Jeżeli wszystkie załączniki przejdą weryfikację i nasz wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony, to już po kilku, kilkunastu dniach i wpłaceniu wartości zakupionych banderol akcyzowych oraz opłaceniu kosztów ich wytworzenia, możemy wreszcie je odebrać.
Pomimo informacji przekazywanych do niedawna przez urzędników celnych, odbiór nadal jest możliwy tylko w Warszawie, ale ma to ten plus, że zwiedza się strzeżone, nie dla każdego dostępne pomieszczenia Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Może nie jest to enoturystyka, ale zawsze...
Wreszcie możemy przekazać banderole, które zaprzyjaźnieni winiarze w wiadomym, słonecznym zakątku Włoch nakleją na (prawie) nasze butelki trunku. Ale uważajmy z wysyłaniem banderol. Ustawodawca (Minister Finansów) precyzyjnie określił jak powinny być przechowywane. Okazuje się, że mimo wszystko coś nam jednak grozi za zgubienie czegoś za co sami zapłaciliśmy...

Wielki finał
Wreszcie mamy długo oczekiwaną wiadomość z winiarni, że wino może już do nas zostać przesłane. Musimy jeszcze tylko przypilnować, żeby producent dołączył do przesyłki oprócz faktury handlowej (czym niewątpliwie on głównie jest zainteresowany), dokument przeznaczony do transportu wyrobów akcyzowych, czyli tzw. Administracyjny Dokument Towarzyszący (ADT). Akurat w przypadku Włoch, może być problem, bo proszę sobie wyobrazić, jest to państwo, gdzie akcyza na wino jest równa „0” i dla ułatwienia sobie życia mogą chcieć wysłać do nas wino z tzw. Uproszczonym Dokumentem Towarzyszącym (UDT), który sami mogą wystawić i nie muszą przedstawiać go u swoich władz. Na szczęście nasze władze fiskalne przyjmą od nas taki dokument, jednak często musimy właściwemu urzędnikowi wyjaśnić, że zgodnie z odpowiednią ustawą jest to dokument wystarczający.
Wszystko dogadane z winiarzem,wiemy kiedy dotrze do nas oczekiwana przesyłka. Możemy już powoli dzwonić do oczekujących klientów. Zanim jednak zaczniemy sycić oczy widokiem zdobytych butelek i rozprowadzać je, musimy jeszcze zgłosić do Urzędu celnego fakt przybycia towaru (z wyprzedzeniem). Odwiedza nas wtedy urzędnik, ogląda banderole na butelkach (numery i sposób naklejenia – urzędowo określony), sprawdza czy ilość i rodzaj wina są zgodne z dokumentami i po urzędowym potwierdzeniu odbioru produktu akcyzowego wino może trafić na półki.
Czy klienci jeszcze czekają? Nie wiem. Ale jakie gigantyczne zadowolenie musi nas ogarnąć po sprowadzeniu pierwszej partii „napoju bogów”...

c.d.n.

Tekst: Grzegorz Owca
Zdjęcia: Mariusz Kapczyński

Druga część tekstu znajduje się TUTAJ.

Zobacz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania: TUTAJ

Najnowsze (dane na styczeń 2011 r.) zmiany dotyczące importu wina - TUTAJ

Grzegorz Owca jest specjalistą w międzynarodowym obrocie handlowym. Od niemal 20 lat zajmuje się sprawami celnymi, współpracuje z krakowskim Urzędem Celnym. Prowadzi własną agencję celną specjalizującą się między innymi w obsłudze produktów akcyzowych. Miłośnik i pasjonat wina.

Napisz do Autora: owca@segre.pl


(Fot. z archiwum G.O.)


Komentarze

rykaro - 2009-03-19 12:48:52
 
tom - 2009-05-29 14:20:40
 
irenk-a - 2009-11-21 19:45:28
 
beata - 2011-09-30 14:03:45
 
Beata - 2011-09-30 16:25:04
 
Leelou - 2011-10-17 06:21:03
 
Leelou - 2011-10-17 06:41:21
 
Małgorzata - 2011-11-09 09:39:07
 
paolo - 2012-04-10 17:48:29
 
 
- 2014-11-19 22:27:51