Niedziela, 23 Luty, 2020     ostatnia aktualizacja 20-02-2020
 
Robert Mondavi nie żyje
 
2008-05-20
Świat wina poniósł kolejną stratę. W wieku 94 lat zmarł gigant kalifornijskiego winiarstwa, prawdziwa legenda – Robert Mondavi.

Mondavi był wizjonerem i prawdziwym rewolucjonistą winiarskim, mało kto zrobił tyle co on dla kalifornijskiego wina.
Robert Mondavi urodził się w Minnesocie 18.06.1913 roku. Jego rodzice pochodzili z Marchii (Włochy) skąd wyemigrowali do Stanów. Założyli firmę pakującą owoce. W roku 1943 kupili w Napa Valley winnicę (od Charlesa Kruga) – to tutaj Robert Mondavi przez ponad 20 lat brał najważniejsze winiarskie sznyty. Później postanowił jednak iść na swoje. W Oakville, w Napa założył własną winiarnię – wdrażając wiele własnych pomysłów jak, np. produkcja mało wtedy popularnego sauvignon blanc. Mondavi oprócz wspaniałej intuicji winiarskiej miał również głowę do interesów. W 1978 roku wszedł z baronem Philippem de Rothschildem, właścicielem właściciela Château Mouton-Rothschild, w spółkę joint venture, na bazie której urodziło się legendarne dziś kalifornijskie wino Opus One.
Mondavi drążył dalej. Skoncentrował sie na Włoszech. W 1995 roku  wszedł tam w spółkę ze słynną rodziną Frescobaldich, z którą produkował supertoskana - Luce a w 2002 odkupił toskańską posiadłość Ornellaia. Działał też w Chile, gdzie ze słynnym Eduardo Chadwickiem, zrobił pierwsze chilijskie wino-ikonę, była nim Seña.
Budowane przez wiele lat imperium nie miało się jednak tak dobrze jak mogłoby się wydawać. Pojawiły się finansowe problemy kłopoty. W 2004 r. za 1,36 mld dolarów i długi imperium Mondavich wykupił olbrzymi winiarski koncern - Constellation Brands.
Rodzina Mondavich nie zarzuciła jednak winiarstwa angażując się w małe projekty a Robert będąc już w mocno zaawansowanym wieku oddał się filantropii i sztuce. Ciągle podróżował, niezmiennie będąc prawdziwym autorytetem, "Kolosem" - jak go nazywano - i ambasadorem kalifornijskich win.

Jak poinformowała rodzina - Robert Mondavi zmarł spokojną śmiercią, w piątek nad ranem 16. maja, w swoim domu w Napa.

(opr. MK)