Piątek, 06 Grudnia, 2019     ostatnia aktualizacja 01-12-2019
 
Na polskim Rondzie
 
2008-04-06
 

Wina wytworzone z rondo są krzepkie, o silnie nasyconej, purpurowej barwie. Duża zawartość tanin i dobra ekstraktywność dają winom temperament i prawdziwą soczystość. I choć nie będziemy mieli tu do czynienia z najczystszej krwi vitis vinifera, to jest to odmiana, która może poważnie wpłynąć na winiarskie oblicze ziemi. Polskiej ziemi.

Dobry czas
Niech ta mała zdrada „klasyków” z vitis vinifera przysłuży się dobrej sprawie. Czas, by uważniej przyglądać się się odmianom, które rokują nadzieje na ukształtowanie się polskiej wino­grodniczej branży. Choć sadzi się u nas także odmiany vitis vinifera i są już tego pierwsze efekty w postaci wina, trudno w tej chwili jednoznacznie wyrokować o ich jakości. Próbowane przeze mnie np. rieslingi zachowywały poprawność i przyjemny styl, odnosiłem jednak wrażenie, że są to jeszcze wina chybotliwe, zbyt szybko zmęczone, krótkotrwałe, o nieokrzesanej nieco kwasowości.
Dziś przyjrzymy się więc mieszańcowi - czerwonej odmianie o nazwie rondo. Nie tylko moim skromnym zdaniem, które wyrobiłem sobie na podstawie degustacji i rozmów z naszymi winogrodnikami, wśród czerwonych odmian na wino jest to jedna z najbardziej obiecujących. Daje smaczne i ciekawe wina. Ale może po kolei… Panie i Panowie – czas na rondo.
 

Gm 6494-5

Jako się rzekło, rondo nie ma najczystszej krwi. Jest to hybryda międzygatunkowa,­ jego rodzicami są st. laurent (vitis vinifera) i saperawi siewiernyj (vitis amurensis), mieszaniec uzyskany w Rosji. Hybrydę tę stworzył w 1964 roku prof. Helmut Becker w Niemczech, w słynnym instytucie w Geisen­heim (Rheingau). Miejsce pochodzenia odznaczyło się również na synoni­mie ronda – Gm 6494-5. W Niemczech odmiana ta jest już zarejestrowana i wedle obowiązujących norm Unii Europejskiej można wytwarzać z niej wina regionalne, czyli klasyfikujące się jako jakościowe. Rondo dorobiło się więc już pewnej klasy i renomy. Spotkamy rondo w krajach chłodniejszych (bo do takich miejsc jest przede wszystkim predysponowane), przeto z osiągnięć winiarskich raczej słabiej jest znane.Występuje np. w Danii, południowej Szwecji czy Szwajcarii, a od jakiegoś czasu całkiem niezłe efekty z rondo uzyskują np. winiarze angielscy.

Możliwości
Wina wytworzone z rondo są krzepkie, o silnie nasyconej, ciemnopurpurowej barwie i granatowo-fioletowym pobłysku. Duża zawartość tanin i dobra ekstraktywność dają tym winom niepospolity temperament i prawdziwie soczysty wdzięk. Winorośl dobrze traktowana i prowadzona może dać naprawdę znakomite efekty, jeśli idzie o plenność (około 160 kg z ara). Wydajność moszczu wynosi przy tym około 70 litrów ze 100 kg owoców. Pamiętać jednak trzeba, że ilość to nie wszystko i że na właściwym zarządzaniu winoroślą, jej regulacji i właściwym temperowaniu wydajności buduje się jakość, czego jeszcze polscy winiarze będą się musieli nauczyć. Co innego w przypadku czysto spożywczego zastosowania ronda – można liczyć na obfite i smaczne zbiory. Tak czy siak – rondo to odmiana plenna, a przy tym dość łatwa w uprawie i polecana nawet domorosłym wionogrodnikom. Często używa się ronda, by podrasować wina powstałe z innych odmian, ale przy dobrym prowadzeniu, umiejętnej uprawie ma naprawdę duże możliwości i uzyskać z niej można wino naprawdę dobrej klasy.
 
Twarda sztuka?
Rondo jest całkiem dobrze u nas sprawdzone w różnych częściach Polski. Po raz kolejny potwierdziło się, że jest to generalnie elastyczna i dobrze dostosowująca się do naszych warunków odmiana. Mimo to rondo nie cechuje nadzwyczajna odporność na mróz – oscyluje ona w okolicach 25°C poniżej zera. Wegetację rondo zaczyna wcześnie, jest przy tym wrażliwe na wczesne przymrozki, co – jak donosi literatura – stanowi typową cechę mieszańców, w których swój udział ma vitis amurensis. Jak na nasze warunki sprawdza się dobrze na wielu siedliskach. Na prawdziwie dobre efekty i bezpieczeństwo przed przemrożeniem rośliny mogą liczyć ci, którzy zapewnią uprawie właściwą wystawę, najlepiej oczywiście dobre, południowo-zachodnie stoki. Dojrzewa w połowie września (przy sprzyjającej pogodzie jest w stanie uzyskać około 200 g cukru na litr soku), ale jeśli ma służyć jako odmiana przeznaczona po prostu do konsumpcji, to apetyty miłośników słodyczy zaspokoić może już pod koniec sierpnia. Rondo wykazuje raczej średnią odporne na szkodniki i pleśnie, potrzebuje nierzadko wsparcia i ochrony chemicznej. Jednak mimo to jest odmianą silną, chorobowe podrażnienia i nadwyrężenia szybko się regenerują. Jeśli chodzi o choroby grzybowe, całkiem dobrze sobie radzi, wykazując dobrą odporność. Rondo ma ciemnogranatowe, obfite i solidnie skupione grona, średniej wielkości. Skórkę dość grubą z lekkim pobłyskiem.
 
Wino prosto z rond(l)a
Powstałe w Polsce wina z tej odmiany dość dobrze się rozwijają. Wiele z nich ma naprawdę bardzo dobrze wypracowane bukiet i taniny, często aż prosi się, by wino takie miało szansę chwilę dojrzewać w beczce. Barwa wina jest zazwyczaj bardzo ładna – mocno nasycona ciemnobordowa, z fioletowo-grafitowymi refleksami. Charakterystyczne są trochę chropawe aromaty. W młodości wina usadawiają się w tonacjach aromatów leśnych i korzennych, w tym czarnego bzu, jeżyn, borówek, nuty kory drzewnej, mchu i ściółki, a także wiśni, cynamonu, pieprzu i przypalonego tostu. Paleta win powstających z ronda jest rozmaita, spotkać można wina lżejsze, łagodniejsze, owocowe, o wyraźnie delikatniejszej strukturze. Odnieść jednak można wrażenie, że nie jest to prawdziwa natura win powstałych z tego szczepu, który aż prosi się o nieco szorstki styl. Nierzadkie są jednak wina o nieco kiepskim, trawiastym posmaku i nucie podgniłego drewna. Ważnym wskaźnikiem jest kwasowość – w solidnie wykonanych winach jest ona na dobrym, odpowiednio wysokim poziomie, co z jednej strony nadaje po prostu winom wigoru i żywotności, z drugiej otwiera dobrą drogę do dojrzewania.
Ci, którzy już eksperymentowali z rondo, nie widzą przeciwwskazań, by łączyć je z innymi odmianami, zalecając uważne kupaże z takimi odmianami, jak leon millot, marechal foch czy wiszniowyj rannij. Jeśli chodzi o odmiany czerwone, w tej klasie całkiem obiecująco plasuje się też regent i oczywiście gama ciekawych odmian białych. Tym ampelograficznym ciekawostkom również warto będzie w przyszłości przyjrzeć się bliżej.
Wiele win z odmiany rondo spotyka się z uznaniem degustatorów. Przy sprzyjających warunkach pogodowych i pewnym doświadczeniu winiarza można uzyskać wina z charakterem, wyraziste, ujmujące zdecydowaniem. Z pewnością trafiłyby one w gusta szerszego odbiorcy w Polsce i to nie tylko jako narodowa ciekawostka... Kto wie, być może będzie to jedna z tych odmian, na której pomału odbuduje się winiarstwo w Polsce. Trochę wina z tej odmiany już u nas zrobiono, bardziej i mniej doświadczeni winiarze ją sobie chwalą. Nieźle przetestowano rondo na Podkarpaciu, ciekawe jak wypadną poważniejsze próby przeprowadzane bardziej na północ kraju. Degustowałem na przykład bardzo udane, dojrzewające w beczkach rondo z winnicy Kolonia Rusek ulokowanej dość "wysoko" na mapie, bo na Mazurach.

Z pewnością rodzimi winiarze z różnych części naszego kraju mają własne doświadczenia i opinie na temat rondo. Odmiana ta "dociera" się w naszych warunkach, ale póki co wypada całkiem udanie.
Degustacje win z rondo pokazują, że dość krzepka budowa i struktura aromatyczna tych win czyni je wdzięcznymi do łączenia z wieloma potrawami, również z typowo polskiej kuchni. Można więc powiedzieć w skrócie, że rondo do rondla pasuje jak ulał. Jako przykładem posłużę się winami od Wiktora Szpaka z Jareniówki pod Jasłem. Rondo Szpaka, wyprodukowane w jego Winnicy Jasiel, to roczniki 2003 i 2004. Ich ocena wypada bardzo obiecująco, tym bardziej, że do jednej z partii użyto do dojrzewania beczki.
 
(****) Rondo 2003, Winnica Jasiel
Wino o soczystym, gęstym kolorze. Aromaty dojrzałych wiśni z pestkami, a także gorzka czekolada i czarna porzeczka. Aromatyczność ładnie rozwinięta, gładka i dojrzała. Wyczuwalne są także aromaty palonej kawy i odrobina nut ziemistych oraz owoców czarnego bzu. W ustach obiecujące, z przyjemną fakturą konfitury malinowej. Budowa wyważona, zgrabna. Wino nie jest zbyt gładkie, ma odrobinę szorstkich owoców leśnych i korzeni. Podczas degustacji prezentuje się konsekwentnie i poważnie. W ustach wyrazisty rys czarnego bzu, tarniny, czarnej borówki, w finale ujawnia się nuta świeżej zielonej papryki. Nie jest to wino zbyt ciężkie, ale jednak o solidnej budowie. Naprawdę ciekawe.
 
(****-) Rondo 2004, Winnica Jasiel
Soczysta, nasycona ładnie prezentująca się szata. Nos buduje żywy i wyrazisty owoc wiśni, czarnego bzu i tarniny. W tle dość świeże, dżemowe podbicie malinami, czarną porzeczką, a także tytoniem i rozpuszczalną kawą. W ustach jędrne i lekko pikantne, z podobnym spektrum owocowo-korzennym. Struktura solidna, w stylistyce swej przypominająca niektóre harde wina z Egeru. Wino, które z pewnością zasłużyło na beczkę.

© tekst i zdjęcia: Mariusz Kapczyński

Punktacja:
(******) – wybitnie, prawdziwe arcydzieło
(*****) – bardzo dobre, wino z dużą klasą
(****) – dobre, interesujące
(***) – całkiem niezłe, przyzwoite
(**) – słabe
(*) – omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami
(- lub +) oznacza odjęcie/dodanie nieznacznych „półpunktów”

tekst publikowany wcześniej w Rynkach Alkoholowych


Komentarze

- 2010-12-05 18:06:51