Środa, 13 Listopada, 2019     ostatnia aktualizacja 12-11-2019
 
Problemy z kontrolami WIJHARS
 
2016-05-10

Oddziały wojewódzkie WIJHARS, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, dokonują kontroli min. przywożonych zza granicy wyrobów winiarskich.
Przeprowadzenie kontroli jest konieczne do wystawienia protokołu kontroli - dokumentu, którego przedstawienie jest bezwzględnie konieczne do dokonania odprawy celnej sprowadzonego zza granicy wina. Ilość wina podlegającego odprawie celnej musi przekraczać 10 hl. Przy mniejszej ilości wina nie ma wymogu przedstawiania protokołu kontroli, a co za tym idzie przeprowadzania kontroli przez WIJHARS.

Procedura kontroli dotychczas polegała najczęściej na :
1. Kontroli dokumentów – kontrola dokumentów handlowych, dokumentów przewozowych,  certyfikatów jakości oraz certyfikatów VI-1.
2. Przeprowadzeniu oględzin towaru – ogólne oględziny opakowań zewnętrznych wyrobów, środka przewozowego, stany wyrobu, etykiet i kontretykiet wyrobu,
3. Pobranie próbek zgodnie z obowiązującymi przepisami
Czynności 1 i 2 były standardowym postępowaniem inspektorów WIJHARS. Nawet przy pobieraniu próbek kontrolujący wystawiał od razu protokół kontroli i odprawa celna mogła zostać dokonana.
Identyczne procedury dotyczą odprawy celnej wina przywożonego bezpośrednio zza granicy oraz wina wyprowadzanego ze składu celnego (sukcesywne dopuszczenie do obrotu wina z jednej dostawy). 

Aktualnie od połowy 2015 roku bez zmiany jakichkolwiek przepisów obowiązujących w Polsce WIJHARS zmienił podejście do kontroli przeprowadzanych przy przywożonych na teren Polski wyrobów spożywczych z krajów trzecich. Generalnie zostały odgórnie narzucone normy ilościowe pobieranych próbek wyrobów. Inspektorzy WIJHARS bez uzyskania pozytywnych wyników analiz produktów nie wystawiają protokołów kontroli, co powoduje brak  możliwości sprawnego dokonania odprawy celnej towaru.
Postępowanie to dotyczy również wystawiania protokołów kontroli dla wina.

Czym skutkuje takie postępowanie dla importera wina?
1. Zatrzymaniem całości  przesyłki (lub tylko partii z pobranych do kontroli próbek wina) na okres od kilku do kilkunastu dni,
2. Utratą kilku do kilkunastu butelek wina,
3. Dokonywaniem dwukrotnie czynności odprawy celnej – oddzielnie główna partia towaru, oddzielnie partie wina z których były pobierane próbki do kontroli.
4. Wielokrotnym pobieraniem próbek i kontrolowaniem tego samego rodzaju wina (jeżeli kontrola jest przeprowadzana w składzie celnym).

Generalnie badania kontrolne są przeprowadzane tylko na zawartość alkoholu w winie i nie obejmują innych parametrów wyrobu. Zawartość alkoholu powinna być zgodna z informacją zawartą w certyfikacie VI1 oraz na etykiecie wina. Dopiero po pozytywnym wyniku analizy jest wystawiany protokół kontroli. 




Najważniejsze jest to, że każde wino, które trafia do UE z kraju trzeciego MUSI bezwzględnie posiadać wzmiankowany certyfikat VI1 (lub dokument tożsamy), w którym określone są wszystkie parametry  dla określonego rodzaju wina. Jest tam jednoznacznie określona zawartość alkoholu (rzeczywista w wyrobie i potencjalna), poziom cukru resztkowego, zawartość kwasu lotnego, zawartość dwutlenku siarki, zawartość kwasu cytrynowego, gęstość i inne). Wystawiający ma obowiązek określić dla każdego rodzaju wina rejon, w jakim zostało wyprodukowane oraz zaświadcza, że wino „jest przeznaczone do bezpośredniego spożycia przez ludzi”. Dokument ten jest wystawiany przez agencję rządową oraz certyfikowane laboratorium z kraju, z którego pochodzi sprowadzane wino.

Komisja europejska w specjalnych dziennikach urzędowych systematycznie wskazuje dla poszczególnych państw zarówno odpowiednie agencje rządowe oraz laboratoria podając dokładnie ich nazwy i dane adresowe. Dane te powinny być  bezwzględnie kontrolowane podczas badania dokumentów przez  WIJHARS przed odprawą celną.
I dane z takich certyfikatów zatwierdzonych przez Komisję Europejską, wykorzystywane w całej UE od końca XX wieku są weryfikowane przez polskie laboratoria. 

Nasuwa się pytanie, czemu mają służyć powtórne badania wina sprowadzanego zza granicy. Czy jak twierdzą urzędnicy poprawie bezpieczeństwa polskich konsumentów czy tylko daniem zatrudnienia polskim laboratoriom, będącym i tak otwieranym i utrzymywanym z naszych podatków.

Na zakończenie, ciekawostka - zaprzyjaźniona firma produkująca wino w Polsce, wszystkie badania laboratoryjne, które musi przeprowadzać, zleca na Słowacji, gdzie jest znacznie taniej i szybciej. Polskie urzędy jeszcze się nie zorientowały i nie wymagają badań z polskich laboratoriów. To zapewne będzie już wkrótce temat na kolejny artykuł...

Tekst: Grzegorz Owca
Fot. IJHARS

Grzegorz Owca jest specjalistą w międzynarodowym obrocie handlowym. Od 1991 roku zajmuje się sprawami celnymi, współpracuje z krakowskim Urzędem Celnym. Prowadzi własną agencję celną specjalizującą się między innymi w obsłudze produktów akcyzowych. Miłośnik i pasjonat wina.
(Fot. z archiwum G.O.)

Napisz do Autora: owca@segre.pl