Czwartek, 21 Listopada, 2019     ostatnia aktualizacja 14-11-2019
 
Sycylijski trop
 
2015-10-20

Sicilia en Primeur 2015! To była kolejna edycja sycylijskiej imprezy mającej na celu promocję nowego rocznika win a także szanse na spotkanie z winiarzami, odwiedziny w winnicach. Na początek proponuję opis winiarni i ich win, które wyjątkowo mi się spodobały.

Powtórka!

Kilka z winiarni odwiedzałem po raz kolejny. Opisywałem je już w wcześniej więc ograniczę się tylko do wzmianek i opisu kilku najciekawszych win z tych posiadłości.
BAGLIO di PIANETTO. Winiarnia położona niedaleko Palermo (DOC Monreale) prowadzona w trzecim pokoleniu przez rodzinę Marzotto. Niecałe 100 ha winnic. Doradza tu enolog Marco Bernabei. Baglio di Pianetto to stabilny producent. W Polsce dystrybuuje ich firma Winosfera.



Wina: (4+) Ficiligno 2014. To przyjemne i świeże wino białe. Wyczuć można rumianek, olej, jabłko, pigwę, gruszkę. Jest przyjemne, smaczne i równe. (4+) Agnus 2010. To ich nowe wino, które jest warte uwagi. Soczyste, wiśniowe, czereśniowe. Ma trochę beczki, korzeni. Struktura jest dobrze ożywiona kwasowością. (4+) Ra’Is 2011, to słodkie moscatto di notto, dobre delikatne, smaczne i kwasowe. Sporo moreli, rodzynek, suszonego jabłka, gruszek. Oleiste, ma lekko korzenny posmak. Wybornie smakujące do sycylijskiego przysmaku – canaiolo ze świeżą ricottą. (4+) Cembali 2010 Nero d’Avola. Produkowane w Notto w Syrakuzach, są tam stare winnice prowadzone „na głowę”. Jest kwasowe, pieprzne. Są jeżyny, czarna porzeczka. Wyraziste wino, dojrzałe i bardzo soczyste.

SPADAFORA. Bardzo ciekawy producent, ciągle nie mający dystrybutora w Polsce. Francesco Spadafora całą produkcję uruchomił po swojemu w 1993 roku i „ustawił” zupełnie naturalnie - spontaniczna fermentacja, lokalne odmiany, wina niefiltrowane, z minimalnym użyciem SO2 lub nawet bez jej zastosowania. Ma 95 ha upraw uroczo otaczających klimatyczną winiarnię i jej agroturystyczną ofertę. Wina stąd mają elegancję i własny styl. Uwadze Państwa polecam (5-) Grillo 2009 przyjemne, naturalne aromaty łąki, kwiatów, smaczne, tłustawe, ziołowe, gruszka, pieprzne. Świetna struktura, wino wypada gęsto, wyraziście i z charakterem. Zbalansowane, „jesienne” (opadłe liście, siano), żółty ser, trochę orzechów. Cena 12 euro. (5-) Syrah 2005. Gęste, intensywne, pieprzne, owocowe (malina, wiśnie). Zrobione czysto, gęsto, obficie, kwasowo. Ciekawe i charakterne wino, eleganckie i poukładane. W tle dym, asfalt, kawa, jałowiec. Wino gęste od owocu, przyjemnie kwasowe. Korzenny finisz. 35 euro. (5) Les Jeux  Sont Faits 2011. Wino bez użycia S02. 4 lata na osadzie. Wino eleganckie a zarazem chłopskie, łączy w sobie wiejską naturalność i dyskretną elegancję. Jest soczyste, gęste. Wrzos, apteka, nuty zwierzęce, skóra, stare meble, ściółka grzyby. Delikatna owocowość. Limitowana edycja. Świetne wino.


Winnice Spadafora (fot. M. Kapczyński)

RAPITALA. Winiarnia działająca od 1974. Bardzo wcześnie zastosowano tu francuską technologię oraz odmiany winorośli, np. pinot noir, chardonnay. Posiadłość liczy 225 hektarów. Enologiem jest utalentowany Silvio Centonze. Do Polski wina stąd importuje firma Mielżyński Wine Spirits Specialties. (4+) Grillo 2014. Przyjemne, kruche wino, świeże, lekkie i przyjemnie układające się na podniebieniu. Ma trochę nut kwiatowych, ziołowych, siana. Jest dość krągłe, woskowe, z lekką owocowością. Ma trochę tropikalnej mieszanki plus mirabelki, biała porzeczka. Finisz przyjemnie kwasowy, goryczkowy, lekko słonawy. (5-) Chardonnay Grand cru 2013, IGT Terre Siciliane. Waniliowo-beczkowa nuta, ale jest tylko jej muśnięcie. Wino utrzymane - pozwólcie na uproszczenie - we „francuskiej” manierze – jest eleganckie, zbalansowane, mineralne i równe. Wino zgrabnie ugłaskane, ale nie zagłaskane. 25 euro. (4+) Nuhar 2013. Pinot noir z dodatkiem nero d’avola. Rasowe wino. Ma mocny leśny, asfaltowo-jałowcowy ton. Sporo tu nut ziołowych, dymnych, przypalanych. Ma dość lekką, przyjemnie zaskakująca strukturę. Jest świeżość, pieprzność oraz mocno wędzona śliwka w finale.




Corleone…
Principi di Corleone to winiarnia założona w 1891 roku. Należy do rodziny Pollara. Dziś już czwarte pokolenie, zajmuje się winem. Rodzina pochodzi z Corleone, stąd nazwa winiarni – trzeba przyznać, że na fali niegasnącej popularności „Ojca chrzestnego” przyciąga ona sporą liczbę turystów… To 100 hektarów rozciągających się u stóp gór Sicani - w apelacjach DOC Monreale i DOC Alcamo. Poprzednie pokolenia produkowały wino sprzedawane luzem. W 1979 roku Vicenzo Pollara wraz z bratem zdecydował się podnieść jakoś
 win. Zainwestowali w sprzęt, modernizację winiarni i winnic. Uprawiają grillo, insolię, nero d’avola, ale też chardonnay, merlot, cabernet sauvignon. Produkują 1,5 mln butelek rocznie. Wina są proste, na wskroś anonimowe, sprzedawane w większości na rynku lokalnym. Winiarnia uruchomiła też agroturystykę - „Casa Mia”. Jest tu siedem gościnnych pokoi, restauracja.



(3) Bianca di Corte Grillo 2014. W aromatach nie do końca czyste (aromat plastiku). Jabłko, pestki, trochę surowo, komercyjnie, ale świeżo. Wino niezbyt skomplikowane z ziołowym podbiciem i lekką „słodyczą”. (3+) Bianca di Corte Insolia/chardonnay 2014. Miękko, ziołowo, lekko waniliowo. Nie wiadomo właściwie co o nim napisać. Nie ma jakichś szczególnie wyrazistych cech. Kompozycja jest pół na pół, ale bardziej wyraziście prezentuje się tu insolia. Wino jest świeże, kwasowe, lekko pieprzne. (4-) Syrah / Nero d’ Avola 2012. Soczyste, smaczne - czekolada, pieprz, pieczone mięso, zioła. (3+) Quercus cabernet sauvignon 2011. Dojrzewało przez 24 miesiące w beczkach więc znajdzie się tu papryka, dym, kawa, tarnina, dużo soku z wiśni. (4) Zhara syrah late harvest 2012, wędzone mięso, pieprz, likier wiśniowy. Jest wyraziste, z masą słodyczy owocu, rodzynek, czekolady. Smaczne.

Inwestycja
FEUDO ARANCIO to nowa, powstała w 2001 roku, ambitna winiarnia (powstała na miejscu innej, która produkowała wina masowe). „Arancio” to nazwa pobliskiego jeziora. Winiarnia jest inwestycją „z północy”, należy do Mezzacorona Group. Arancio ma 280 hektarów winnic, produkuje 3 mln butelek wina rocznie. Skupieni są na lokalnych odmianach - nero d’avola, grillo, ale także chardonnay, shiraz, cabernet sauvignon, merlot. Winnice rosną na zboczach niewielkich wzgórz, na wysokości ok. 370 m.n.p.m. Budynek winiarni bardzo sprytnie zaprojektowano – jest schowana, wtopiona we wzgórze, z zewnątrz zupełnie nie widać jej dużej skali. Enologiem jest tu Maurizio Maurizzi. W Polsce importerem jest Wine4You.



I jeszcze ciekawostka. W pobliżu winiarni znajdują się „kopalnie” wapienia, w których zakładający tu kolonie starożytni Grecy, pozyskiwali materiał na dekoracyjne elementy budynków i świątyń. Pozostałości tej architektury przetrwały do dzisiejszych czasów. (4+) Dalila 2013. Grillo i viognier (dojrzewający częściowo w używanych beczkach). Prezentuje się akacjowo, ma też ananasowe i gruszkowe klimaty. W sumie sporo tu tropikalnych nut. Wino czyste, bogate, tłustawe, z solidnie dojrzałych owoców. Zgrabne, zbalansowane i treściwe. (4) Cantadoro 2012 Nero d’avola i cabernet sauvignon. 4 miesiące w beczkach dojrzewania. Wiśniowe, pestkowe, lekko drewniane, ale ma zgrabny sznyt owocowy i kwasowość. W tle ziołowe i lekko dymne oraz kawowe. (4+) Hedonis 2007. Nero d’avola i syrah. Tabaka, drzewo cydrowe, zioła, dym, pieczone kasztany. Zachęcające i ciekawe, ziemiste. Soczyste i zachęcające wino, hedonistyczne - ma masę owocu, dobre, korzenne podbicie w tle. Smaczne. (4) Hekate passito 2010. Moscato, viognier, insolia, sauvignon blanc. Wino słodkie, z podsuszanych owoców. Suszone morele, wyraziście wypadają tu kwiaty, rodzynki, miód. Dość kwasowe tło - gładkie, kremowe, migdałowe i wyraźnie biszkoptowe.

We wspólnocie
Cantina Settesoli to duża kooperatywa założona w 1968 roku. Należy do niej 2 tysiące członków! Produkują w sumie 25 milionów butelek rocznie. Spółdzielnia zrzesza głównie małe winnice, średnio 3–hektarowe, najwięksi mają po ok. 15 hektarów. Dysponują różnymi warunkami, glebami, sposobami prowadzenia winnic. W uprawach znajduje się 27 różnych odmian winorośli. Z tego zróżnicowania bierze się też podział na trzy linie jakościowe win: bazową „Settesoli”, „Inicon” – wina wyższej klasy skierowane do marketów oraz „Mandarossa” – najwyższa, ekskluzywna linia (z winnic położonych w bardzo cenionej dolinie Mandarossa). Gdybyście z góry podejrzewali, że ze spółdzielni mogą wypłynąć tylko wina przeciętne i pospolite – oferta Cantina Settesoli mogła by Was zaskoczyć.




(4+) Mandrarossa Grillo Costadune 2014, fajne, świeże, owocowe wino. Jest smaczne i bardzo „słoneczne”. Zbalansowane. Ma dużo nut tropikalnych, kwiatowych. (4+) Mandrarossa Fiano 2014 Ciaca bianca 2014, przyjemne, odświeżające, lekko słonawe i mineralne wino. Lekkie, delikatnie pieprzne. Ma zgrabny styl i elegancję. (4+) Nero d’Avola Costadune 2013, owocowe, wiśniowe, pestkowe, z przyjemną owocowością. Poukładane i lekkie wino, bez męczącej przejrzałości nero d’avola.

Pod wulkanem
TENNUTA DI FESINA… Można spokojnie napisać, że ta winiarnia spod Etny wśród winomaniaków od dawna uchodzi za kultową. Winiarnia ma własną, rygorystyczną i „naturalistyczną” filozofię produkcji – dysponuje 7. hektarami starych winnic rosnących na powulkanicznych glebach. Winnice te prowadzone są „na głowę”, nie stosuje w nich nawadniania i oprysków, wina fermentuje na dzikich drożdżach, itd. itp. Wina z Fesiny szybko zyskały poklask i uznanie. Miłośnicy win z tej winiarni z niecierpliwością oczekują na nowy rocznik. W winiarni od 2014 urzęduje bowiem nowy enolog - Giandomenico Negro. Wszyscy zastanawiają się - czy wina utrzymają ten sam znakomity styl? Zobaczymy. Póki co o Tennuta di Fesina mogę wypowiadać się w samych superlatywach. To świetny przykład naturalistycznego podejścia, w winach jest niebywała czystość, mineralność, kruchość, idealne zaznacza się charakter terroir – miałem okazję się o tym przekonać podczas niebywale interesującej degustacji porównawczej. Dany było mi poznać możliwości i styl dojrzewania odmiany carricante. Jest to odmiana świetnie się starzejącą a w dobrych
rocznikach pokazuje prawdziwą wielkość i charakter.




(5) Puddara 2009, Etna Bianco DOC. Carricante fermentowane w dużych beczkach a później dojrzewające przez rok w beczkach.  Wosk, pigwa, pestki, rokitnik. Wino dojrzałe, gładkie, trzyma kwasowość. Ma styl i jest bardzo ładne złożone. Korzenne, ma styl i ciągle świeżość. Zbalansowane i przyjemnie szczypiące. Świetnie pokazuje potencjał carricante. (4+) Puddara Etna Bianco DOC 2010. Bardziej owocowe, ale rozwijające się bardziej w stronę jabłka, cytryny, białej porzeczki. Ma sporo mineralności, dobrej kwasowości. Wino przyjemne, dobre, świetnie się starzeje, ale znać w nim pewnego rodzaju wątłość. (5+) Puddara Etna Bianco DOC 2011. Trochę zapałczano-morelowej nuty, jak w winach z Somló. Jest trochę masła, podsuszonych moreli, opadłych liści i pełna soczystoś
 tropikalnych owoców, mocno podbitych solą kamienną (mineralnością). Kompletne, doskonale ułożone wino. Na drugim planie lekka słodycz owocu, elegancja. To takie winne haiku. W kilku łykach tak dużo treści! (5-) Puddara Etna Bianco DOC 2012. Bardziej chude i mineralne, bez tak obfitej tropikalnej owocowości jak w roczniku 2011. Jest pieprzne, korzenne, owoc zgrabny, wyważony. Jest troszkę alkoholowe, nie tak „napięte” mineralnością jak 2011. (4+) Puddara Etna Bianco DOC 2013. Tu z kolei dużo kwiatów, siana, rajskiego jabłka. Jest kwasowe, nieco surowe (niedojrzała brzoskwinia, jabłko, niedojrzały agrest). Choć ma lekką chropawość, surowość, to bardzo dobrze się je pije. (5-) Musmeci 2013, Etna bianco superiore. Też carricante. Z innej parceli, jest słonawe i mineralne, bardziej chude, szczupłe, zwięzłe, wręcz kamieniste, bardziej mineralne niż poprzednie. W aromatach i smakach sól, jod... (5-) Erse Etna rosso 2013. Trzon wina tworzy tu nerello mascalese. Ma lekki kolor. Zwiewne aromaty, delikatne, mineralne, kwiatowe, eleganckie i kruche wino. Są fiołki, niezapominajki, maliny, żurawina. Świetna kwasowość, wyważenie, lekkie podbicie pieprznością, korzennością. Unikalne wino. Tak proste i tak piękne. (5-) Musmeci 2010, DOC Etna rosso. Nerello mascalese, ziołowo-czekoladowo-ziemiste. Delikatne, wyważone, bardzo eleganckie, kwasowe, poukładane zbalansowane lekkie świetna świeżość i lekko pikantny finisz. (4+) Musmeci 2009, DOC Etna rosso. Więcej tu aromatów pieczonego mięsa, ziemi, żołędzi. Jest bardziej szorstkie, chropawe, zwięzłe, dymne i kościste.
Zaprawdę, wina te zasłużyły na sławę i komplementy.

Dzikie winnice
PIETRADOLCE to kolejna interesująca winiarnia spod Etny. Dysponuje starymi winnicami, jeszcze sprzed filoksery. To małe, ekstremalne uprawy, winnice uprawiane bardzo tradycyjnie - w niewielkich skrawkach, prowadzone „na głowę”. Znakomitym tego przykładem jest winnica Vigna Barbagalli – uprawiana w swoistym „amfiteatrze”, pośród wzgórz, w zagłębieniu, na lekkich tarasach.



Otoczenie jest dzikie, bardzo naturalne i… aromatyczne, pełno tu drzew oliwnych, ziół, kwiatów, przypraw. Pełna organiczność, którą właściciel - Michele Faro - potrafi znakomicie wykorzystać, tak jak kilka pokoleń wcześniej w jego rodzinie. Michele lubi powiadać: „Żeby uprawiać winorośl musisz mieć prawdziwą pasję. Ale żeby uprawiać winorośl na Etnie musisz być dodatkowo trochę szalony”. Uprawia więc swoje „szalone” nerello mascalese plus trochę innych lokalnych odmian, np. cappuccio. Takie „mieszanki” tradycyjnie w tych stronach nasadzano. Wina są drogie, powstaje ich niewiele, sprzedają się na pniu. (5) Vigna Barbagalli Rosso 2012. Wino bardzo delikatne, wyważone, lekkie, z niewyczuwalnym alkoholem (mimo 14,5% zawartości). Utrzymane w stylu dobrego burgunda – lekko warzywne, „zwierzęce”, ziołowe, skórzaste. Dobry balans, pieprzność. Kruche i bardzo stylowe wino.

*
Na zakończenie warto wspomnieć, że zwieńczeniem imprezy Sicilia en Primeur 2015 był zjazd wszystkich podróżujących po sycylijskich winnicach grup dziennikarzy i specjalistów do uroczej miejscowości Taormina. Tam w hotelu Grand Hotel Atlantis Bay - przy współpracy ze stowarzyszeniem włoskich sommelierów - zorganizowano fantastyczną degustację przekrojową sycylijskich win.



Można było próbować ich w najróżniejszej konfiguracji - pod kątem odmian, roczników, koloru, wytrawności, w ciemno lub według skrupulatnie przygotowanej listy. Drugi dzień imprezy dawał szansę na indywidualne spotkania i degustacje z producentami. Czego można było chcieć więcej?

Mariusz Kapczyński



Tekst był pierwotnie opublikowany w `Rynkach Alkoholowych`