Czwartek, 20 Stycznia, 2022     ostatnia aktualizacja 18-01-2022
 
Palermo i jego winiarskie okolice
 
2014-10-30

Chcę podzielić się z Czytelnikami swoimi wrażeniami z podróży po Sycylii – tym razem była to północno-zachodnia części wyspy, obszary apelacji Monreale.
To była udana wyprawa. Piękne krajobrazy, winnice zapierające dech w piersiach i widoki na pobliskie niezwykłe miasto, jakim jest Palermo. Odwiedziłem kilku producentów. Każdy z nich proponuje swoją własną filozofię i własny charakter win. Oto oni: Baglio di Pianetto, Spadafora, Cusumano i Tenuta Rapitala.

Baglio di Pianetto
Posiadłość Baglio Planeto znajduje się w miejscowości Santa Cristina Gela, niedaleko Palermo, na obszarze apelacji DOC Monreale. Są to bardzo ładne budynki z XIX wieku, ofertę hotelowo-wypoczynkową wprowadzono tu dopiero w 2007 roku. Winem zajmuje się drugie i trzecie pokolenie rodziny Marzotto. Działają na niecałych stu hektarach winnic. Uprawiają insolię, catarratto, viognier, merlot, petit verdot i cabernet sauvignon. Winnice znajdują się na wysokości 600 - 750 m n.p.m., więc korzystają z dobrodziejstw różnic temperatury między dniem i nocą.


Winnice Baglio di Pianetto (fot. M. Kapczyński)

Ziemie zawierają tu sporo żelaza, co – jak przekonywał mnie właściciel – ma korzystny wpływ dla uprawy ­petit verdot. Winiarnia przy swojej skali produkcji próbuje spontanicznej fermentacji, ograniczenia użycia SO2, zmniejszenia intensywności filtrowania win. Jakiś czas temu rozpoczęto też proces certyfikacji swoich upraw jako organicznych.
Cały proces produkcji jest odpowiednio przygotowany, owoce zbierane są ręcznie, część, jeśli zachodzi taka potrzeba, przetrzymuje się w chłodniach aż do momentu, kiedy będzie można przeprowadzić proces fermentacji. Stosuje się mikrooksydację. Winiarnia jest duża, dobrze wyposażona, spełnia wszelkie nowoczesne standardy. Po­siadają też drugą posiadłość – Baroni, w mieście Noto, na południu, w prowincji Syrakuzy.
W 2009 roku nawiązali współpracę z nowym enologiem – Marco Bernabei. Wprowadzają zmiany, chcą zmniejszyć intensywność wpływu beczek w winach – zaczynaj stosować do dojrzewania duże i używane beczki. To był dobry i widoczny ruch, wina złagodniały, zyskały na autentyczności, ekspresji, są bardziej owocowe.


Alberto Buratto - winiarnia Baglio di Pianetto (fot. M. Kapczyński)

Oto kilka przykładów: (4+) Ficiligno 2013, DOC, 13% – insolia i viognier. Delikatne, przyjemnie owocowe (ananas), mineralne, żwawe, z nerwem. Ma strukturę i świeżość. Smaczne wino, choć ma się w finale wrażenie jak by było dokwaszane. Cena: 6,7 euro. (4-) Shymer 2011, IGT, 14% – syrah/merlot w owocowym wydaniu (jagody, wiśnie, maliny). W ustach ziemiste, taniczne, trochę drewniane. Są nuty aronii i fiołków. Solidnie zrobione, nowoczesne, nie brakuje mu kwasowości i świeżości. 6,9 euro. (4-) Ramione 2011, IGT, 13,5% – to ich bestseller. Nero d’avola i merlot, 12 miesięcy w nowych beczkach. Nie jest filtrowane przed butelkowaniem. Ma miękkie śliwkowe tony, sporo dymu, soczyste, jest akcent wrzosu, Wino dość atrakcyjne, w dobrym tonie. Dużo tu tonacji merlotowych. Lekko lukrecjowe, ale z trochę chropawą końcówką. 9,9 euro. (4+) Cembali 2010, IGT – nero d’avola. To  wino, które mi się podobało w różnych rocznikach. Nuty jałowca, pieprzu – przyjemna ekspresja nero d’avola. Jest to ewidentnie wino, które potrzebuje czasu, ma trochę ściółki, znoszonej skóry, finisz ziemisto-ziołowy. (4+) Carduni 2008, DOC, 14% – petit verdot, ładny, przyjemny aromat – atramentowo-grafitowe nuty. Chłodna elegancja i wyrazistość stylu. Ściółkowe, z lekką nutą likierową, ma kwasowość, żwawość. Wino postawne, chłodne, przyjemnie soczyste. Z charakterem. 16,7 euro
Baglio di Pianetto nie sprzedaje do Polski, szuka importera. Generalnie są to wina dobrze wykonane. Cieszy, że myślą tu o dłuższym dojrzewaniu win – są wtedy wyraziste, bardzo owocowe. Nie ma wrażenia sztuczności, wina mają mocną strukturę, są intensywne, z wyraźnym podbiciem ziemistym i ziołowym. Nie są też „zduszone” słońcem, czyli nie są przesadnie konfiturowe i alkoholowe. Zyskują na dłuższym dojrzewaniu.

Tenuta Rapitala
Sympatyczny właściciel posiadłości Tenuta Rapitala to Laurent Bernard de Gatinais – pół Francuz (ojciec pochodził z Bretanii), pół Sycylijczyk. Rapitala to autentyczna nazwa miejsca (pochodzi z arabskiego – Rabidh-Allah to rzeka Allaha). Rozciąga się na łagodnych wzgórzach od Camporeale do Alcamo. W 1974 roku wypuścili pierwszy oficjalny rocznik komercyjny. Bardzo wcześnie zaczęli sadzić francuskie odmiany, np. pinot noir, i stosować francuską technologię. Nie stronili jednak od odmian lokalnych, jak grillo czy cataratto. Posiadłość liczy 225 hektarów. Enologiem jest utalentowany Silvio Centonze, który umiejętnie wykorzystuje zdobycze nowoczesnej enologii. Cały proces produkcji jest należycie kontrolowany.


Laurent Bernard de Gatinais, właściciel Tenuta Rapitala (fot. M. Kapczyński)

To wyważona i dobra produkcja. Jest klarowny i widoczny podział na klasy win (na uwagę zasługują estetyczne etykiety wyko­rzystujące „arabskie” wzory i ornamentykę). Białym winom może brak trochę aromatów, rozłożystości. Są jednak ciekawe, z własnym charakterem. Mają kwasowość, styl – owszem, niektórym troszkę brak polotu, owocowego nerwu, ale takie chardonnay grand cru broni honoru posiadłości w dobrym stylu.
W połowie lat 90. wielu winiarzy zauważyło intensywny napływ win z Nowego Świata. W 1999 roku postanowili zewrzeć szyki. Tenuta Rapitala należy do grupy „Italiani Vini” – 15 winiarni (należy tu np. Nino Negri z Valtelliny), które wspólnymi siłami dbają o promocję i interesy włoskich win. Tenuta Rapitala 80% swoich win sprzedaje na lokalnym rynku. W Polsce dystrybuuje je firma Mielżyński Wine Spirits Specialties.



`Nuhar` czyli pinot ner i nero d` avola (fot. M. Kapczyński)

Oto kilka ciekawych win z oferty tego producenta:
(4) Grillo 2013 – propolis, gruszki, wosk, dojrzałe jabłko. Miękkie owocowe, gładkie, lekko gruszkowe, z akcentem kwasowości w tle. Wydaje się krągłe, średniej wagi. Cytrusowe, korzenne, pestkowe. Przyjemne i wyraziste wino, z ładnym charakterem i lekko ziołowym finiszem. 5,50 euro. (5-) Grand cru chardonnay 2012, Sicilia IGT – ich wino-ikona. Pochodzi z jednej z najstarszych upraw chardonnay na Sycylii. Aromaty waniliowego kremu, śmietany, biszkoptów, słomy, propolisu (wino dojrzewa na drożdżach po fermentacji przez około 9 miesięcy). W ustach obfite, wyraziste, kremowe, eleganckie, pieprzne, gładkie. W tle dojrzale krągłe, owoce cytrusowe, pigwa, papaja oraz trochę warzywne tło. Wino długie, intensywne i ciekawe. Warte uwagi. (4) Alto Nero dAvola 2012, DOC – wypada zgrabnie i owocowo. Jest zachęcające, dość eleganckie, lekko dymne. W ustach też lekko ziemiste, leśne, nieco śliwkowe. Ma niezłą kwasowość. Nie znać w nim zbyt mocno beczki. Przyzwoicie wykonane, wyważone, niezbyt ciężkie nero. (4) Hugonis 2011, IGT Sicilia – cabernet sauvignon i nero d’avola. Korzenne, pieprzno-paprykowe, z nutą lasu i ściółki. W smaku wędzona śliwka, dżem wiśniowy, lekko ziemiste, z przyzwoicie dotartymi taninami. Lekki nerw kwasowości, pieprzne. Długie i smaczne. (4+) Solinero 2010, Sicilia IGT – syrah. Ładny aromat: mech, las po deszczu, mokra, tłusta ziemia. Elegancki, wyważony balsamiczny, wyrazisty i świeży. Smak korzenny, ziołowy, lekko piołunowy. Wino z nerwem, świeżością, soczystą owocowością. Ma podbicie pieprzem, drzewem cedrowym. 13 euro.

Spadafora
Właściciel tej posiadłości – Francesco Spadafora szybko zaskarbił sobie moją sympatię, okazał się bardzo naturalny, serdeczny, mało „salonowy”, nie szukający splendorów we fleszach – po prostu swojski. Do tego mieszka w pięknym miejscu i produkuje dobre, niebanalne wina. Jest to rodzinne przedsięwzięcie. Jego rodzice sprzedawali wino do niedalekiej kooperatywy. Po śmierci ojca w 1988 roku Francesco zdecydował się uruchomić „normalną” produkcję win jakościowych. W 1993 roku wypuścił pierwsze butelki. W tej chwili gospodarzy na 95 hektarach winnic. Uprawia cataratto, insolię, grillo, chardonnay, nero d’avola, jest też uznawany za jednego z najlepszych producentów syrah na Sycylii.


Francesco Spadafora. Od razu się polubiliśmy ;-) (fot. M. Kapczyński)

Jest to producent w pełni organiczny, ma niską wydajność winnic, nie stosuje nawadniania winnic, fermentuje w dużych cementowych kadziach, część win powstaje bez SO2 lub z jego bardzo zminimalizowana ilością. Powstaje tu pięć win białych, jedno różowe i osiem czerwonych oraz pyszna oliwa. Miejsce, gdzie znajduje się winiarnia, jest fantastyczne, z dala od głównych dróg (na południowy zachód od Palermo), pośród morza winnic rozciągają się piękne krajobrazy. Jest tu imponująca, przeszklona sala degustacyjna (zaiste, spektakularny z niej widok), są też kameralne domki gościnne. Idealne miejsce do odwiedzin i na zakupy wina (Spadafora nie ma importera w Polsce). (4+) Enrica Spadafora 2009, brut – grillo musujące. Kremowe, lekko ziołowe, czyste, atrakcyjne i przyjemne. Nuty kwiatowo-ziołowo-pestkowe. Dobra pienistość, jest woskowe, lekko goryczkowe, są też nuty kwiatowe. Przyjemne i żwawe wino. Odświeżające i delikatne. (4) Don Pietro 2013 – grillo-cataratto-insolia. Prosty, świeży, ziołowo-pestkowy aromat. Są polne kwiaty, nagrzana słońcem łąka, pestki. Wino zwięzłe, niezbyt rozłożyste. W ustach limonkowo-cytrynowe, jabłkowe, delikatnie mineralne, słonawe.


Pięknie usytuowane winnice winiarni Spadafora (fot. M. Kapczyński)

(4+) Grillo 2012
– to wino rok dojrzewało na drożdżach. Jest lekko woskowo, są pestki, siano, jabłko. W ustach delikatnie cytrusowe (brzoskwinia, cytryna), akcent ziół, zielonej herbaty. Wyważone, zwięzłe, lekko słone. Dobre podbicie kwasowością. 6 euro. (5-) Schietto 2010 Nero d’ Avola, 14% – powstałe w wyniku spontanicznej fermentacji. Wino ciemne, ziemiste, nieco pieprzne, owocowe. Pięknie wydobyty charakter nero. ­Wypada świeżo, bardzo ziołowo, grafitowo. Brak tu niepotrzebnych beczkowych klimatów. Żywe, przejrzyste, lekkie, gładko i żwawo pracuje na podniebieniu. Delikatny akcent suszonej papryki, pieprzu. Taki styl lubię, popieram i cenię. 8 - 9 euro. Podobnym ukoronowaniem działań Francesco i jego naturalnej drogi jest dla mnie wino (5-) Les jeux sont faits 2013 – 100% syrah. Spontaniczna fermentacja, brak użycia SO2, niefiltrowane. Wino smaczne, lekko mętne. Są nuty starego drewna, skóry, wiśni, popiołu, suszonej papryki. Niebanalne. 15 euro.

Cusumano
To stosunkowo młody projekt. Dawniej, jak w wielu podobnych przypadkach na Sycylii, ojciec obecnego właściciela sprzedawał wino i moszcz do kooperatyw i innych regionów Włoch. Jego syn, Alberto Cusumano, w 2001 roku rozpoczął nowy rozdział w historii winiarni. Dziś to duży producent, który dysponuje winnicami w różnych częściach wyspy (w sumie posiadają 500 hektarów), gdzie wina są winifikowane. Główna winiarnia i dojrzewalnia znajduje się w Partinico. W winiarni Cusumano śmiało stawiają na nowoczesne technologie (np. wprowadzili szklane korki do zamykania win i na to rozwiązanie w przyszłości stawiają), ciągle rozbudowują główną winiarnię, ekwipując ją w najnowszy sprzęt do winifikacji.


Alberto Cusumano (fot. M. Kapczyński)

Wina powstają tu w większości nieskomplikowane, w bardzo przystępnym stylu. Choć nieco bezbarwne, masowe – wykonane są nowocześnie, w niezłej cenie. W sumie pozbawione są takiej taniej przemysłowej nuty czy winifikacyjnych smrodków, co czasem jeszcze się w dużych winiarniach zdarza. Do Polski importuje je firma Wielkie Wina. Kilka przykłaadów próbowanych win. (3) Insolia 2013, Terre Siciliane IGT – neutralne, właściwie „przejrzyste”, bezbarwne. Jabłko (niedojrzała papierówka), brzoskwinia oraz rumianek. Lekka owocowość i wytrawność. Prosto. (3) Angimbe 2013, IGT – insolia-chardonnay, ich bestseller. Jak wyżej, może troszkę więcej lekko maślanej nuty plus akcent cytrynowy i jabłkowy. Lekko ziołowo, delikatna goryczka. Też prosto. (3+) Grillo 2013, IGT – wosk, dojrzałe jabłko, pestki, limonka. Trochę bardziej charakterne, wyraziste. W ustach świeże, kwasowe, lekko egzotyczne. W tle biały pieprz, trochę mieszanki owoców tropikalnych. Łatwe w piciu. (3+) Benuara Terre 2013, IGT – nero d’avola plus syrah. Leśne, korzenne, wykonane przyzwoicie, z niezłą materią i charakterem. Owocowe, ściółkowe. Jest tu i owoc, i tanina, lekki akcent beczki. (4-) Noa 2011, Sicilia IGT – nero d’avola, merlot i cabernet sauvignon. W charakterze leśne, ściółkowe, wędzona śliwka, dym, ziemia, nuty paprykowe, warzywne. Nieźle zaakcentowana kwasowość. Nie jest tak źle jak na tę skalę produkcji. (4-) Sagana 2011, Sicilia IGT – miękkie, owocowe, leśne, lekko lukrecjowe, fiołkowe. Są maliny, jeżyny. W ustach tanina, wiśnie z pestką. Dym, dżem, ziemia. Dobre na piknik z grillowaniem.  

Mariusz Kapczyński

O winach sycylijskich AD 2014 możesz przeczytać tutaj.

Punktacja:
(6) - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
(5) - bardzo dobre, wino z dużą klasą
(4) - dobre, interesujące
(3) - przyzwoite
(2) - słabe
(1) - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami
(- lub +) oznacza odjęcie/dodanie nieznacznych „półpunktów”