Sobota, 17 Listopada, 2018     ostatnia aktualizacja 14-11-2018
 
Wielkie greckie picie czyli sympozjon
 
2014-08-06

*
Zawsze tego chciałem. Przenieść się w czasie do w starożytnej Grecji i solidnie najeść się i porządnie napić z jej światłymi obywatelami. Szansy na to nie ma żadnych, ale ukazująca się kilka lat temu książka poświęcona fenomenowi greckiego sympozjonu pozwoliła ów apetyt w pewnej mierze zaspokoić. Sympozjon był niezwykle istotnym elementem życia greckich elit. Nocne spotkanie zacnych obywateli, ludzi wolnych, możnych, polityków, filozofów, artystów - wszystko po to by wieść rozmowy istotne, słuchać poezji, dyskutować, spiskować i... pić. A piło się bardzo dużo.

*
Ech, fajnie byłoby wbić na taki sympozjon. Dobrze byłoby się spotkać i pogadać z inteligentnymi ludźmi, zapytać o filozoficzne to i owo, zadeklamować własny, grafomański poemacik, napić się wina i poprzekomarzać się z jakąś fajną heterą... Marzenie to oczywiście nie ma szans na spełnienie, jednak kilka lat temu pojawiła się książka, która doświadczenie sympozjonu pomaga bardzo przybliżyć. Wydana przez naukowe wydawnictwo Sub Lupa książka, została wydana w 2011 roku i nosi zachęcający tytuł: Sympozjon czyli wspólne picie. Początki greckiej biesiady arystokratycznej (IX-VII w.p.n.e.).
Ktoś powie, że to nieco spóźniona recenzja. To prawda, ale kiedy książkę kupiłem, niemal od razu wypatrzył ją na biurku kolega uczestniczący w pewnym mini-sympozjonie, który zorganizowałem w domu. Kiedy kolega przedstawił prośbę było już bardzo późno - miałem dobrą wolę i miękkie serce - książkę pożyczyłem. Jak widzicie, na dość długo.
Kiedy wreszcie kolega, przez innego kolegę-posłańca, "Sympozjon" po prawie dwóch latach oddał (Rysiek - ja wiem, że to czytasz i wiem też, że Ty wiesz, że masz mi jeszcze kasę do oddania... - M.K.) szybko nadrobiłem zaległości.   

*
Autor "Sypozjonu" Marek Węcowski, historyk starożytności z Instytutu Historycznego Uniwerytetu Warszawskiego, napisał dobrą i rzetelną książkę. Jednak uprzedzam - nie jest to swawolna opowieść, popularyzatorska publikacja, wręcz przeciwnie – to solidne i głęboko naukowe opracowanie. Przez to niektórym dzieło to może się wydać nieco "sucha" a niektóre rozdziały zbyt nużące, ale nie należy się zniechęcać. I tak warto książkę mieć, bo wiele rozdziałów jest niebywale frapujących a wino wiedzie w nich pierwszoplanową rolę. Znajdziecie więc całą masę ciekawostek, smaczków i historycznych faktów. By rozbudzić Wasze apetyty podaję tytuły niektórych rozdziałów: "Siedem sof i tyleż stołów", "Kielich krążący `ku prawej` a organizacja sympozjonu", "Zawody pijackie święta Anthesteriów", "Nierówności biesiadne", "Wino żywych wino umarłych", "Uczta heroiczna a sympozjon" (wysoce użyteczne określenie "uczta heroiczna" wprowadzam niniejszym do własnego słownika - M.K.).


"Greckie wino", Lawrence Alma-Tadema (1836-1912)

Węcowski rozbiera sympozjon na czynniki pierwsze i bada go pod wieloma kątami (funkcja społeczna, kulturowa, artystyczna, etyczna, etc.) korzysta przy tym z bogatej literatury i wielu naukowych źródeł. Jak pisze we wstępie: Sympozjon – całonocny rytuał picia wina, któremu oddawały się greckie elity epoki archaicznej i klasycznej – to od mniej więcej ćwierćwiecza jeden z najpopularniejszych tematów badawczych historii starożytnej i dyscyplin pokrewnych. Nie chodzi tu o intelektualną modę współczesnej nauki, lecz o bardzo ważny aspekt dziejów antyku, ponieważ wiele kluczowych zjawisk greckiej kultury pozostawało z sympozjonem w ścisłym związku. Sympozjon, ponieważ był ważnym zjawiskiem w życiu greckich elit pięciu przynajmniej stuleci, od VIII do IV wieku p.n.e., znacząco przyczynił się do szybkiego rozwoju malarstwa wazowego, wspaniałych osiągnięć poezji archaicznej, dał też początek ważnym nurtom refleksji etycznej. Każdego roku w nauce światowej powstają dziesiątki poważnych naukowych opracowań na temat, który – jako że sympozjon to kombinacja wina, poezji i erotyki – rozgrzewa również wyobraźnię czytelników pism popularnonaukowych.
Jedno jest pewne - po lekturze tej książki Wasze spojrzenie na picie wina przez starożytnych Greków (jak również Wasze własne) na pewno nie będzie już takie samo.

*
Omawiana tu książka jest solidnie i ładnie wydana, zawiera kolorowe zdjęcia, grafiki. Obszerne przypisy i bibliografia pozwalają na uzupełnienie wiedzy i dalsze tropy poszukiwawcze a indeks pomoże w szybkim wyszukaniu pożądanych zagadnień.

Kiedy drogą mailową zapytałem kolegę Ryszarda o opinię o książce (i po raz nie wiadomo który - o kasę do oddania) - napisał zwięźle: "Dawniej ludzie potrafili piękniej pić..."

Zostawiam Państwa z tą konstatacją. A książkę polecam.

Marek Węcowski, Sympozjon czyli wspólne picie. Początki greckiej biesiady arystokratycznej (IX-VII w.p.n.e.), Wydawnictwo Naukowe Sub Lupa, Warszawa 2011, 402 s., cena: 50 zł

Książkę można kupić
tutaj.

Mariusz Kapczyński