Sobota, 23 Października, 2021     ostatnia aktualizacja 20-10-2021
 
Słów kilka o sprawie Bressana
 
2014-01-14

Schioppettino 2006 Bressan Mastri Vinai zostało uznane za najlepsze w degustacji w ciemno i zdobyło złoto w Grand Prix "Magazynu Wino". Wszystkie wina Bressan Mastri Vinai oceniam bardzo wysoko i chętnie o nich piszę. Są to zupełnie naturalne wina, na pewno nadzwyczajne, o niesamowitej mocy, wspaniałe w aromaty owoców leśnich. Pignol jest chyba najlepszym winem ich produkcji, jednak złoty medal dla Schioppettino również mnie cieszy. Jednak nie rozumiem polemiki dotyczącej przyjęcia wina Bressan Mastri Vinai przez "Magazyn Wino" do corocznej degustacji ani dyskusji poddającej w wątpliwość jego nagrodzenie. Oceniane są wina i medal jest dla wina a nie dla winiarza. Piszący o winie nie powinni być sędziami moralności czy zachowania producentów: to byłoby wielkim błędem i śmiercią fachowego dziennikarstwa.


Fulvio Bressan odbiera medal Magazynu Wino (fot. MW)

Wezwanie do bojkotu

Fulvio Bressan robi jedne z absolutnie najlepszych win włoskich. Stosuje metody biologiczne w winnicach, gdzie wykorzystuje "antyczne" metody uprawy i walki przeciw chorobom winorośli. Z uwagi na "gwiazdorską" jakość win - chemii w kantynie nie stosuje. Polemika dotyczy wpisu tego winiarza na jego prywatnej stronie na Facebooku, gdzie nazwał on czarnoskórą Kashetu Kyenge (tzw. Cécile w momencie uregulowania jej nielegalnej imigracji z Konga do Włoch, dzisiaj włoską ministrę ds. Integracji, bo jest w łaskach Partii premiera), m.in. „czarną małpą”. We Włoszech politycy z jej partii, dziennikarze oraz blogerzy lewicy zaatakowali Fulvio Bressana za rasizm a niektórzy wezwali do protestu, skazując jego wina na dyskwalifikację i handlowy bojkot.
Ja sam w moim kraju miałem już okazję walczyć i płynąć pod prąd, tak jak robili to obok mnie sławnie dziennikarze, jak Carlo Macchi (Winesurf.it), Franco Ziliani (Vinoalvino.org), Stefano Bonilli (były Gambero Rosso, dzisiaj Gazzettagastronomica.it), Paolo Marchi (Marchidigola.it), itd.
Nie spodziewałem się, że ktoś w Polsce może próbować zniesławić producenta najlepszego wina roku oraz polemizować o przyznaniu mu nagrody za najlepsze wino roku 2013 pomimo, że Schioppettino 2006 wygrało w cuglach degustację w ciemno oraz diablo smakowało nawet Markowi Bieńczykowi, choć jest włoskie, kwaśne i naturalne...

Flaszka światowej klasy

Kiedy we Włoszech powstał medialny szum wywołany przez lewicę, małostkowych pismaków oraz konkurentów Bressana, ucieszyły mnie mądre słowa napisane na blogu przez Wojtka Bońkowskiego: Journalist boycott, however, is wrong. Wine journalists or critics are not there to judge the morality of producers. It would be a dead end. Those who boycott perhaps want to avoid the contradiction of condemning Bressan as a person while praising his wines, as they objectively deserve» ("Dziennikarski bojkot nie jest właściwy. Dziennikarze czy krytycy winiarscy nie są od oceny moralności producentów wina. Prowadziłoby to w ślepy zaułek. W sprzeczność popadają ci, którzy potępiając Bressana jako osobę, jednocześnie chwalą jego wina, na co obiektywnie przecież zasługują").
Ten argument wydał mi się mocny i wystarczający - byłem dumny z takiego wyważonego zdania polskiego krytyka winiarskiego. Jednak po przyznaniu nagrody zacząłem czytać inne jego opinie. Pomimo, że Schioppettino 2006 Bressan Mastri Vinai jest flaszką najwyższej światowej klasy, którą udało się docenić także u nas, to jednak przyznanie mu nagrody przez Magazyn Wino przepełniło Wojtka wstydem i smutkiem, napisał: nie chce mi się wierzyć, że przyjaciele z Magazynu Wino, których znam jako osoby o głębokiej wrażliwości i żelaznych kręgosłupach moralnych, nie widzieli w nagradzaniu autora słów o „czarnej małpie” czegoś głęboko niestosownego. Ktoś w Magazynie Wino albo może importer Bressana winien był pociągnąć za hamulec i wycofać to wino z degustacji oraz do tej degustacji zostało zaproszone przez Magazyn Wino, i to już po całym skandalu. Czyli MW wiedział o tej niezręczności, a pomimo tego dał Bressanowi możliwość wygrania tego medalu. Wojtek napisał więc rzeczy niezgodne z tym, co pisał wcześniej, opisując swój stosunek do włoskiego medialnego szumu wywołanego przez sprawę Bressana.

Nagrodzić czy karać
Jak to jest? Wina Bressana można bardzo chwalić, bo są subtelne, ale już nie nagrodzić? Oceniamy wino czy winiarza? A może oceniamy wino w kontekście osobistych poglądów winiarzy? Kiedy winiarz wytwarza wino, które w degustacji w ciemno zostało uznane za najlepsze, to należy odebrać mu medal, bo zrobił je producent o niepoprawnych politycznie poglądach albo o niepoprawnych moralnych i społecznych zachowaniach?
Oceniane są wina i medal jest dla wina a nie dla producenta, rozmawiamy o winie a nie jego twórcy - obstaję więc przy totalnej rozdzielności tych tematów. Nie mieszajmy polityki, etyki i moralności do oceny wina jako takiego. Sensacja (czy skandal) wynikający z jakiejś wypowiedzi Bressana naprawdę w kontekście wina nie ma żadnego znaczenia. Wyjątkowe wino stanęło i uczciwie wygrało w konkursie zorganizowanym przez Magazyn Wino, który nie jest przecież Magazynem Zachowań Moralnych, który przyznałby tę nagrodę dopiero za rok czy dwa i to tylko pod warunkiem, że Bressan wystosuje oficjalne przeprosiny a pani minister wybaczy.

© Tekst: Mario Crosta
www.inter-vino.pl  


Komentarze

Wojciech Bońkowski - 2014-01-14 19:42:19
 
Marek Jarosz - 2014-01-14 22:00:46
 
 
Mario Crosta - 2014-01-16 08:19:46
 
onufry - 2014-02-01 11:36:47
 
obserwator - 2014-03-14 17:09:36