Niedziela, 01 Sierpnia, 2021     ostatnia aktualizacja 31-07-2021
 
Hvar na schwał
 
2013-05-13

Droga 116
Na Hvar najlepiej dostać się promem wypływającym z Drvenika. Po półgodzinnym rejsie przybijecie do miejscowości Sučuraj, stąd łatwo wyruszycie w głąb wyspy. Poprowadzi Was przez nią droga nr 116, bardzo długo przebiegająca przez środek wyspy, kręta, wąska miejscami bez zabezpieczonych, urwistych brzegów.  Po drodze zauważycie zapewne pola lawendy (wyspa zwana jest "lawendową"), drzewa oliwne, winnice, figowce. W powietrzu unosić się będzie słony zapach morza, żywiczne nuty rozgrzanych słońcem pinii, laurów, krzewów rozmarynu i makii.


Miejscowość Svirce (fot. M. Kapczyński)

Po drodze napotkacie zapewne sprzedających rozmaite produkty "kusicieli turystów". Narzekała na nich Ivana Carić - przewodnicząca Stowarzyszenia Winiarzy Hvaru, która była moją przewodniczką po winiarniach na wyspie. Twierdziła, że profesjonalni winiarze mają żal do państwa, które obkłada ich podatkami i kontrolami, podczas gdy "stolikowi sprzedawcy" bezkarnie sprzedają co chcą i ile chcą - finansowo radzą sobie podobno całkiem nieźle - państwo traktuje ich ulgowo i przymyka na ich działalność oko, jako biednych, którzy mogą sobie dorobić. Zdaniem winiarzy ludzie ci psują wizerunek chorwackiego wina.
Zresztą, Ivana pokazała mi kilka stolików gdzie sprzedaje się warzywa owoce kupione w markecie i sprzedawane jako "domowe" oraz tradycyjne słodkie wino prošek, które zrobiono "na szybko", z podgotowanego moszczu, które zupełnie nie ma nic wspólnego z winem odbiega od tradycyjnych metod według których wino to powstawało.  Na pewno nie powstało tak, jak powinno.
Dla wina bardziej istotny jest południowy brzeg na stromych i skalistych pochyłościach znajdują się najbardziej cenione parcele winiarskie, winnice – mniej cenione znajdziemy po północnej stronie – tam też miasteczka, zatoczki i intensywniejszy ruch turystyczny.
Największe miejscowości na wyspie to Stari Grad, Hvar, Jelsa, Vrboska. Piękne położenie winnice i klimatyczne zakątki, kryją wiele burzliwych historii tego miejsca. Znajdziemy tu większych i mniejszych winiarzy oraz "kusicieli turystów" sprzedających na przydrożnych straganach rakiję i cienkuszowate wina. Niektórzy zamykają podwoje. Duża kooperatywa - Dalmaciavino, po latach państwowych eksploatacji, ekonomicznych niepowodzeń i zmian taktyki, zbankrutowała i zaprzestała produkcji. Nie wiadomo na razie jakie będą dalsze losy winiarni.


Krajobraz na Hvarze (M. Kapczyński)

Na 14. profesjonalnych winiarni na Hvarze zrzeszonych jest 11. Winiarzom doskwiera brak wsparcia promocyjnego, marketingu. Miejscowa agencja turystyki dysponuje znikomą ilością funduszy na specjalne imprezy poświęcone winu - robi się raczej duże plenerowe imprezy z muzyką zamiast degustacji. A turyści? O winie chorwackim, winiarniach nie wiedzą zbyt wiele, to też nie ułatwia działań. Każda degustacja to praca od podstaw - twierdzi Ivana.

Rodzina to jest siła
Ulokowana w Svirče winiarnia Carić ma klasyczne podwoje. Jest jak wszędzie - prasa, tanki ze stali nierdzewnej, beczki... Pewną różnicę stanowią dwaj biegający po winiarni kilkuletni chłopców, którzy plączą się pod nogami, marudzą i domagają, by tata dał im kolejny kieliszek wymieszanego z wodą wina. Jest bardzo upalnie, chłopcy są spragnieni. Ivo Carić napełnia więc ich kieliszki i mamy przez chwilę spokój - możemy kontynuować degustację. Ivana - w ciąży, jest zmęczona, ale ciągle pełna ochoty do pomocy, tłumaczenia. Skąd  w niej tyle siły?!
Ivana i Ivo Carić prowadzą tę winiarnię wspólnie. Rodzinne tradycje winiarskie wpisane są tu bardzo mocno, sięgają zamierzchłych czasów. To winiarnia bardzo kameralna, familijna, w tradycyjnym, hvarskim stylu. Są w posiadaniu 5 hektarów w różnych miejscach wyspy. Trochę winogron zakupują też od zaprzyjaźnionych winogrodników. W ich winnicach rośnie prawie wszystko, co typowe dla hvarskiej ziemi - bogdanuša, kuc, marastina, plavac mali, posip i darnekuša. Ivo zna chyba każdą kiść, świetnie orientuje się w geolokalizacji krzewów. Poza tym, warto wspomnieć, że dobry jest nie tylko w winie -  sprawdził się też jako szef kuchni. Odpowiadał bowiem za, cieszącą się uznaniem turystów-smakoszów, restaurację  "Kod Komina”, w położonej niedaleko Jelsy wiosce Pitve. Jednak Ivo swój czas zdecydował sie poświęcić głównie winu.


Rodzina Carić (fot. M. Kapczyński)

Carić posiadają kilka oddzielnych winnic. Między Jelsą a Starim Gradem, to obszary historycznie przypisane produkcji wina, to tu starożytni przybysze zakładali pierwsze winnice. Miejsce to Grecy nazywali Chora Pharou, Rzymianie - Ager Pharensis. Dziś obszary te i pozostałości budowli po pierwszych osadnikach, należą do światowego dziedzictwa kulturowego i objęte są patronatem UNESCO. Ten starożytny podział udało się zachować dzięki wielopokoleniowej dbałości i opiece jaką otoczyli to miejsce mieszkańcy wyspy. Oryginalna parcelacja na działki winne (900x180 m.) jest ciągle dobrze widoczna z lotu ptaka. Na tych ziemiach rodzina Carić uprawia głównie swoje białe odmiany: Bogdanjusa, Kuc, Marastina i Posip. Winiarnia dysponuje również małymi parcelami winnic tarasowych, usytuowanych po północnej stronie wyspy - uprawia się tu głównie plavaca malego. Winnice te rodzą owoce na różowe wina zwane lokalnie "opolo". Carićowie mają też parcele na słynnych "plażach", na południowych brzegach wyspy. Największa parcela znajduje się w Zavala a najbardziej stroma, obrabiana ręcznie, niedaleko miejscowości Ivan Dolac - tutaj powstają ich najlepsze wina Plavac Ploski i Plavac Ploski Barrique.


 Bogdanuša z winiarni Carić (fot. M. Kapczyński)

Przyglądnijmy się zatem winom. (3+) Bogdanuša 2011, to wino wykonane prosto, świeżo i lekko (10.8% alk.). Są tu jabłkowo-wapienne nuty, aromaty i smaki pestek. Wino młode, nieokrzesane, ziołowe (estragon, siano), piaskowe, z przyzwoitą  kwasowością. Pije się je lekko i przyjemnie. (3) Jobo’v 2011 to czerwone wino stołowe. Proste, z lekkim bretem (stajnia, pieczarki), piwniczne. Trochę dzikie, z nutami wiśni, starych mebli, lakieru. Jest pikantne i korzenne. Wino na co dzień. (4) Plavac Ploski 2007, pochodzi z parcel Ivan Dolac. Ma dobrą, gęstą strukturę, jest trochę chłopskie, dzikie i harde. Jest tu wiśnia, czekolada, stare futro, pieprz, pestki, żwir, suche drewno. Wino pikantne i "likierowe" (15% alk.), lekko alkoholowe, ale równe, pełne i mocne. (5-) Plovac Ploški Barrique 2008 - tu od razu znaleźć można esencjonalnego i dojrzałego plavaca. Charakter wina jest gorący, "skórzasty" i ziemisty, z lekką nutą marmolady i przejrzałej śliwki oraz nut pieczonych kasztanów i suszonej papryki w tle. Intensywny, korzenny, z długim finiszem. Po czasie pojawiają się lekko stajenne, kawowe i pieprzne klimaty. Porządne, mocarne wino o ognistym charakterze.
Rodzina Carić naprawdę daje radę.

Dionizos z Hvaru
Już pierwszy z nim kontakt pokazuje, że to postać nietuzinkowa. Zmierzwione siwe włosy, broda, kipiący energią, lekko roztargniony. Andro Tomić. Wizoner, artysta, człowiek z ideą, winiarz. Mocno związany z Hvarem i winem. Urodził się na wyspie i właściwie całe swe życie poświęcił winu. Tradycje winiarskie w jego rodzinie sięgają 150 lat. Enologię studiował w Zagrzebiu, kilkuletnią praktykę odbył we Francji (Bordeaux, Montpellier), później szlifował umiejętności w różnych regionach Chorwacji. Po niemal 20 latach winiarskiej tułaczki wrócił na wyspę i zaczął produkować swoje wina.


Andro Tomić (fot. M. Kapczyński)

W 1997 roku założył winiarnię Bastijana - funkcjonowała najpierw w Svirče, później przeniósł się do nowej winiarni w Jelsa. Tę wyszykował z fasonem. Budowę ukończono w 2007,  wdrożono modernistyczną technologię. Andro jest z niej naprawdę dumny. Sala w której degustowaliśmy wzorowana była - jak dokładnie objaśniał mi Tomić - na starorzymskich jadalniach - triclinium...
Bastijana z nowoczesnymi, profesjonalnie wykonanymi winami i z nowym wizerunkiem winiarskiego Hvaru - bardzo szybko odniosła sukces i stała się jedną z wiodących na wyspie.
Tomić posiada 7 hektarów własnych winnic, resztę dokupuje od 50. zakontraktowanych winogrodników. Część upraw znajduje się na słabo zaludnionych wysepkach w pobliżu Hvaru (Pakleni otoci) oraz na tradycyjnych winiarskich obszarach dla wyspy - w okolicach Stari Gradu oraz niedaleko Jelsy. Pod nowe nasadzenia przygotowano kolejne 10 ha w pobliżu plaży Vir, niedaleko miasta Hvar. Produkcja to około 130 tysięcy butelek rocznie. Syn Andro - Sebastian zajmuje się sprzedażą a córka marketingiem.
Choć w Bastijana eksperymentują z różnymi odmianami, to skupiają się na lokalnych, jak np. bogdanuša ("dana przez Boga") - kiedyś bardzo popularna na wyspie, dziś jest jej mniej, ale dobrzy producenci doceniają ją i ciągle uprawiają.


Wino Caplar to udane połączenie plavaca i caberneta sauvignon (fot. M. Kapczyński)

W winnicach rosną: czerwone  plavac mali i plavac veliki oraz białe pošip, wspomniana bogdanuša, maraština i prč. Andro ceni sobie wina bordoskie i kusi go, żeby zrobić kiedyś dobry bordoski blend, dlatego w winnicach rośnie także cabernet sauvignon, cabernet franc i merlot, poza tym posadził również yellow muscat, drnekušicę. Warto nadmienić, że w Bastijana produkują również tradycyjne dalmackie wino słodkie, z podsuszanych gron - Prošek. A jak wypadły wina? (4-) Beleca 2011, wykonane pól na pół z pošipu i bogdanušy. Wino kwiatowe, ogryzkowe, ze świeżymi akcentami moreli i gruszek. Goryczkowe, smaczne i żywe. Spodobać się mogą jego "kwietne", klimaty (suche liście, polne kwiaty, rumianek, siano). Finisz cytrynowy, dojrzały, wyraźnie ziołowy i goryczkowy. Długie, czyste i smaczne wino (cena 66 Kn). (3+) Opolo nobile 2011, typowe wino różowe wykonane z plavaca. Aromatyczne, czyste treściwe i różane. Ma sporo materii, tanin, przyjemnego owocu (jabłko malinówka, maliny, truskawka). Jest wytrawne, żywe, z wyważonym i czystym finiszem (66 Kn). (4-) Plavac 2010, spędził 4 miesiące w używanych beczkach. Wypada korzennie i ziołowo, są tu też grzyby, pieczone kasztany, sporo wiśni. Bardzo soczyste i przystępne wino, zachęcające żwawością, dobrą kwasowością i taniną (66 Kn). (5-) Plavac mali 2007, barrique, to krzepkie, mięsiste i soczyste wino (10 miesięcy w beczce - amerykański, francuski i sławoński dąb). Wino eleganckie, wyważone, z pięknie "wypolerowanymi" taninami - jest gładkie i aksamitne. Ma dobrą kwasowość, nie ma tu przeciążenia beczką i alkoholem, choć jest go tutaj sporo (14,3%). Są wiśnie, jeżyny, fiołki, papryka, żywica, tytoń. Całość długa, pikantna, korzenna i balsamiczna. Wszystko poukładane i w dobrym tonie (175 Kn). Równie postawny charakter ma (4+) Caplar 2009, powstałe po równo z plavaca i cabernet sauvignon. Po 6 miesiącach w beczce nabrało nut ziół, kawy, smoły, śliwek, papryki i ziemi. Jest bardziej surowe i mocarne niż plavac, zwięzłe, może jeszcze poczekać na otwarcie - ma tu duży potencjał (250 K). No i na koniec klasyka - Prosek, (4+) Hektorovic 2009. Grona podsuszane przez miesiąc. Wino jest aromatyczne i bardzo ciekawe. Jest żywiczne, balsamiczne, z akcentami suszonych jabłek, gruszek, rodzynek i moreli oraz miodu. Wypada świeżo, kwasowo, ma pikantny charakter (130 Kn).

Na uboczu
Na zewnątrz upał. Wejście do przytulnej, skrytej w grubych murach - a więc chłodnej - konoby przynosi ulgę. Jesteśmy w miejscowości Vrboska, w północnej części wyspy, między Jelsą a Starim Gradem. Moi gospodarze - Vina Pinjata to bardzo tradycyjne miejsce - mała i prosta konoba (gospoda, restauracja) z wyszynkiem, prowadzona przez rodzinę Gabelić. Są trochę schowani, choć zupełnie blisko urokliwej, historycznej części miasta, niedaleko kościoła św. Marii - swoistej twierdzy wiary otoczonej  murami obronnymi.
Mają 2.5 hektara winnic (dosadzą niedługo kolejne 0,5 ha), sprzedają wina na miejscu i do kilku lokalnych sklepów. Właścicielka - Marina twierdzi, że w tych okolicach bogdanuša jest najważniejsza odmianą, że najlepiej wypada właśnie w Vrboska i w Svirče. Ziemia w tych okolicach nie jest zbyt żyzna, bogdanuša daje na niej - pożądaną na gorącej wyspie - kwasowość.


Konoba Vina Pinjata (fot. M. Kapczyński)

Pinjata walczy - w sezonie przyjmuje licznych turystów, ale życie nie jest lekkie. Właściciele widzą wyraźnie, że supermarkety tłamszą małe sklepiki, do których rodzina Gabelić sprzedaje wina. A turyści? Zachowują się jakby im było wszystko jedno. Trzeba przetrwać, dlatego  każdy z Punjata stara się mieć dodatkową pracę. Mąż Mariny - Ivica - pracował jako enolog dla Dalmacjavino. Kiedy kooperatywa upadła trzeba było odnaleźć się na swoim. Z kolei Marina w sezonie ma dorabia w niedalekim biurze informacji turystycznej. radzą sobie jak mogą. Wina nie produkują dużo. Kilka rodzajów, są one nieco chłopskie, w starym stylu, np. (3) Prć 2011, to odmiana od której wielu winiarzy odeszło, bo nie jest zbyt plenna. W winie znajdziemy aromaty, gruszki, jabłkowego ogryzka, gliny, przypraw. Jest długie i korzenne. (3) Bogdanusa 2011, to wino utrzymane w tonacji jabłkowej, proste, świeże, ziołowe i lekkie (11.6%). Jest nieprzeciążone, ma sporo owocowej nuty. Wino wypada prosto i żywo, mimo, że ma lekkie utlenienie i niską, miękką kwasowość. W finiszu - zioła, cynamon (40 Kn). (4-) Plavac 2010 z 14.5% alkoholu jest "słony", bardzo wyspowy w charakterze. Spędził 2 lata we francuskiej beczce. Są tu maliny, żywica, dym, jagody, kawa. Pikantny finisz (50 Kn).


Uprawy plavaca malego na Hvarze (fot. M. Kapczyński)

Słonecznie
Wina kolejnego producenta, którego odwiedziłem znałem dość dobrze. Był to Zlatan Otok  importowany do Polski przez firmę Solvin (wina opisywaliśmy tutaj).  Winiarnia działała od 1986 roku pod nazwą Vitis, w 1993 zmieniła nawę na Zlatan Otok. Działają na południowych brzegach Hvaru. Mają 75 ha upraw (również na wybrzeżu, niedaleko Makarskiej). Kładą nacisk na plavaca malego. Rozmaitość innych odmian pozwala na dość duży rozrzut stylistyczny. Uwagę zwraca (4+) Crlijeniak 2009, jest dobry, wiśniowo-piwniczny, gęsty i konfiturowy, zaś (4+) Plavac Grand Cru 2008 to wino smakowite, gęste, pełne owoców leśnych, pieprzu. Kiedy próbowałem tych win (i wielu innych) byłem rad, że znalazł się ktoś, kto zdecydował się importować je do Polski.

Tekst i zdjęcia: Mariusz Kapczyński

Materiał ukazał się wczesniej w Rynkach Alkoholowych

O historii winiarstwa na Hvarze możesz przeczytać tutaj.