Piątek, 22 Listopada, 2019     ostatnia aktualizacja 14-11-2019
 
Pijcie wulkan póki gorący (3)
 
2012-03-09

W tym odcinku Wojciech Bosak opisuje kolejne profile producentów z Somló. Tym razem: świetny Karoly Kolonics (to było prawdziwe wielkie odkrycie tego wyjazdu!), słynący z win musujących - Fazekas oraz winiarnia Csordas Fodor.


KOLONICS Pincészet


Właściciel: Károly Kolonics
Adres: Somló hegy 1273/4 Hrsz.
Telefon: +36 70 337 45 51
E-mail: kolonicspince@gmail.com
www: www.kolonicspinceszet.hu
Powierzchnia winnic: 5 ha
Uprawiane odmiany: olaszrizling (ok. 2 ha), juhfark, hárslevelű, furmint, cserszegi fűszeres,  ezerfürtű
Lokalizacje winnic: Apápátsagi, Közép
Roczna produkcja: 20-30 tysięcy butelek
Degustacja: tak, po wcześniejszym zgłoszeniu
Sprzedaż na miejscu: tak, po wcześniejszym zgłoszeniu
Możliwość noclegu: tak
Importer w Polsce: Winnacja

Kiedy planowaliśmy jesienny wyjazd do Somló nie wiedzieliśmy nic o Károlym Kolonicsu i to, że trafiliśmy do jego piwnicy było dla nas całkowitym zaskoczeniem. Jedyny miejscowy hotel był akurat w remoncie i węgierskie organizatorki naszej eskapady oznajmiły, że znalazły nam lokum „na kwaterze agroturystycznej”, przepraszając za wszelkie związane z tym niewygody. Na miejscu dopiero okazało się, że czekało tam na nas spore winiarskie odkrycie.
Rodzina Kolonicsa ponoć już w XIX wieku zajmowała się winiarstwem w Somló, a jednym z owych przodków-winiarzy miał być wuj György Kolonics, którego wąsata twarz, sfotografowana w 1882 roku widnieje na etykietach jego win. Nie dało się jednak ustalić niczego bliższego o tych historiach, gdyż Károly Kolonics okazał się człowiekiem z natury małomównym, a dostępne w różnych źródłach wiadomości na temat jego winiarskiej działalności są więcej, niż skromne. Nie było też okazji, aby dokładniej o to wypytać, gdyż nazajutrz po naszym przyjeździe gospodarz skoro świt wyjechał na kilka dni do Budapesztu, zostawiając dom pełen gości i wina (dosłownie, bo kartony z winem były poupychane nawet w szafach i pod łóżkami) oraz wiadomość, gdzie mamy schować klucz na odjezdnym. Pierwszego dnia zdążył nas jednak oprowadzić po piwnicy i urządził solidną degustację kilku roczników swoich win.



Károly Kolonics przejął rodzinną schedę na początku ubiegłej dekady i odtąd robi wino pod własnym nazwiskiem. Kilka lat temu wyremontował stary domek położony wśród winnic u podnóża dűlő Apátsági, przekształcając go w wygodny pensjonat zdolny pomieścić kilkanaście osób. W przyziemiu zachowała się 150-letnia sklepiona piwnica, gdzie wciąż przebiega produkcja wina. Technologia wyrobu jest bardzo tradycyjna. Po krótkiej maceracji na skórkach moszcz przelewa się do starych beczek o pojemności od 500 do 2500 litrów, gdzie fermentuje na własnych drożdżach. W tych samych beczkach wina leżakują po fermentacji przez okres 2 albo 3 lat i są wtedy kilka razy zlewane znad osadu, aby ustabilizowały się w naturalny sposób, zanim zostaną rozlane do butelek. Nie stosuje się żadnych enzymów, szaptalizacji, ani odkwaszania. Oprócz beczek z węgierskiego dębu używa się także akacjowych.
Poczesne miejsce w winnicy i piwnicy zajmuje olaszrizling, który uchodzi w Somló za odmianę „roboczą” i nie jest bardzo ceniony. Tu jednak szczep ten wznosi się na wyżyny ekspresji i daje być może najlepsze swoje interpretacje w całym regionie. Kolonics zwraca uwagę na unikalną mikroflorę swojej starej piwnicy, która, jak twierdzi, decyduje o charakterze jego win na równi z siedliskiem i odmianą. W prawdziwie mistyczny sposób odnosi się do naturalnych procesów zachodzących podczas wyrobu wina, w czym przypomina niektórych biodynamików. Zamiast jednak polegać na wpływie księżyca i planet zawierza swoje wina opiece świętych władców węgierskich, których imiona, wypisane staromadziarskimi runami rovás, widnieją na poszczególnych beczkach. Owe dedykacje nie pojawiają się jednak na etykietach wina, gdyż zawartość poszczególnych beczek jest kupażowana przed zabutelkowaniem.



Wina Kolonicsa w pełni oddają to tradycyjne i dalekie od wszelkiej technicznej interwencji podejście do winiarstwa. Bywają nieprzewidywalne, dzikie w aromatach, często z wysoką kwasowością, a niekiedy także z lekką oksydacją, nigdy jednak nie można im odmówić złożoności, koncentracji i stylu. Podkreślić trzeba bardzo równy ich poziom w poszczególnych rocznikach. Te surowe, mocno mineralne, wręcz „kamienne” wina na pewno nie każdemu przypadną do gustu, nie ma jednak wątpliwości, że zaliczają się one do najciekawszych w całym Somló. Aż trudno uwierzyć, że tej klasy producent długo pozostawał znany jedynie w wąskim kręgu wtajemniczonych.

Próbki beczkowe:

(4+) Olaszrizling 2009, 13%  
(wino leżakuje w dużej akacjowej beczce)
Zapach mocno mineralny, grafitowy, smolisty (rozgrzana papa na dachu), cukier puder, łąkowe zioła. W ustach również bardzo mineralne, pełne, świetne zbudowane, dojrzałe jabłka, cytrusy, jaśmin, dobra kwasowość. Długa ziołowa końcówka, duża klasa.

(4+) Olaszrizling 2009, 13%
(próbka z innej akacjowej beczki)
Wino jest bardziej ziołowe, niż poprzednie, bardziej gęste, nawet lekko taniczne (pieczone jabłka), ale ma przy tym niemal krystaliczną przejrzystość, jak źródlana woda. Gruszki, rumianek, dziurawiec, kruche ciasto z zakruszką, wata cukrowa, długie, świetnie skrojone, świeże.

(5-) Furmint 2009 12%
Sporo nut mineralnych, piaskowych, wyraźne zioła (rumianek, świeże siano) i ładnie dojrzały owoc: gruszki, jabłka. Wino ma dobrą koncentrację, stalową kwasowość i kryniczną wręcz czystość aromatu. Długie, sporo mineralnej świeżości w końcówce.

Wina zabutelkowane:

(5) Furmint 2009, 13%

Bardzo mineralne, kamienne (otoczak wyjęty z zimnego strumienia), kurczak w sosie curry, jabłka, brzoskwinie, kruche ciasto, białe kwiaty, mocne, odurzające zioła. Świetne zbudowane, skoncentrowane długie, z dobrą kwasowością, wyważone, ma elegancję i gładkość. Odświeżająca, mineralno-ziołowa końcówka.

(5+) Juhfark 2009, 13,5%
Nos mocno ziołowy, z wiejską nutką (owcza wełna), jest też morska woda, kreda, ostrygi, pieczone jabłka, powietrze po burzy, świeże siano. W ustach dość pełne i bardzo złożone, są tu nuty mineralne ziołowe, gruszki, jabłka, sporo też pikantnych, przypieczonych i pieprznych smaków, a przy tym nie brakuje elegancji. Niezwykle długie, intrygujące, w prawdziwie madziarskim stylu.

(5-) Harslevelu 2007, 12%
W zapachu dominują białe kwiaty, siano, zioła apteczne, jest też kredowa ziemia, migdały, morska woda. Wino jest gładkie, eleganckie, świetnie zrównoważone i wręcz buchające aromatem, dobry, dojrzały owoc: jabłka, gruszki, brzoskwinie, sporo ziół i minerałów w końcówce. Długie, świeże i krystalicznie czyste.

(4+) Olaszrizling 2001, 12%
W nosie dojrzałe aromaty curry i marmolady jabłkowej, intensywnie i przyjemnie, w ustach mineralne, bogate, złożone, kompot gruszkowy, drzem z brzoskwini, apteczne zioła, migdały, biały pieprz. Pomimo widocznych odznak utlenienia wino zachowuje dobrą strukturę, długość i sporo świeżości, ma klasę.

(5+) Olaszrizling 2006, 12%
W zapachu woda borżomi i świeżo skoszona łąka, w ustach wino jest świetnie zbudowane, nie cieżkie, niemal zwiewne, eleganckie, przy tym skoncentrowane, pełne świeżego owocu (jabłka, brzoskwinie), ziołowe (rumianek, dziewanna), z lekką nutą warzywną i kamiennym podbiciem. Niezwykle czyste, orzeźwiające, jak źródlana woda i bardzo długie. Świeży, jabłkowo-ziołowy finisz.


 
FAZEKAS BORPINCE
(Vino-Trans KFT.)

Właściciel: András Fazekas
Adres: 8481 Somlóvásárhely, Vasút út 14
Telefon: +36 88 506 260, +36 30 226 66 77
Fax: +36 88 506 261
E-mail: somlo@somlopezsgo.hu
Strona internetowa: www.somlopezsgo.hu
Powierzchnia winnic: 10 ha (dodatkowo skupuje winogrona)
Uprawiane odmiany: juhfark (3 ha), hárslevelű (3 ha), furmint (3 ha), olaszrizling (1 ha)
Roczna produkcja: ok. 100 tysięcy butelek, w tym 20 tysięcy butelek win musujących
Degustacja: tak, po wcześniejszym zgłoszeniu
Sprzedaż na miejscu: tak
Możliwość noclegu: tak

W 1980 roku András Fazekas wydzierżawił kawałek winnicy i zaczął produkować wino na sprzedaż, żeby w ten sposób dorobić sobie do nauczycielskiej pensji. W 1986 roku interes już na tyle się rozkręcił, że mógł on zrezygnować z posady w szkole i zajął się wyłącznie winiarstwem. W 1991 posadził pierwszą własną winnicę, by po kilku latach osiągnąć areał 10 hektarów. W 1993, jako pierwszy prywatny producent w Somló wyposażył swoją piwnicę w profesjonalną linię do butelkowania. Również jako pierwszy w regionie rozpoczął produkcję win musujących, początkowo metodą charmat, w zamkniętych kadziach ciśnieniowych, a później tradycyjną, szampańską metodą wtórnej fermentacji w butelce.
To właśnie wina musujące, jakkolwiek stanowią one ledwie jedną piątą część całej produkcji, stanowią dzisiaj o pozycji Fazekasa i wizerunku jego firmy. Jego fermentowane w butelce i dojrzewające rok nad osadem drożdży cuvées, zestawione z tradycyjnych somlońskich szczepów, zaliczają się obecnie do najciekawszych węgierskich win musujących. Tak równego poziomu nie trzymają już jednak wina spokojne, choć także wśród nich trafiają się dobre butelki. Wśród nich są dostępne także starsze roczniki. Fazekas oferuje także rewelacyjne pálinki, z których najstarsze leżakują przez ćwierć wieku. Położona w wiosce Somlóvásárhely winiarnia oferuje także wygodne noclegi oraz dużą salę degustacyjną, zdolną pomieścić grupy do 60 osób.

Wina musujące:

(4) Somló Sec (b.r), 11%
(furmint, juhfark, olaszrizlink, rok dojrzewania w butelce na osadzie drożdży, 8–9 g/l cukru)
Wino pachnie suszonymi owocami na kompot, ziołami i skórką świeżego chleba, w ustach dobra pienistość, suszone jabłka, sporo nut mineralnych i ziołowych. Prawdziwe somlońskie wino w pienistej postaci. Długa, świeża końcówka z nutą jabłka, wody mineralnej i limonki.

(4+) Somló Demi-sec (b.r.), 11%

(furmint, juhfark, olaszrizlink, rok dojrzewania w butelce na osadzie drożdży, 29 g/l cukru)
Bardzo podobne, jak w poprzednim winie aromaty. W ustach lepiej zaznaczona owocowość: susz owocowy, jabłka, gruszki, są też zioła, białe kwiaty. Bardziej barokowe, bogatsze, a przy tym świetnie zrównoważone. Mimo wyraźnie wyczuwalnej słodyczy zachowuje sporo świeżości.

(4) Somló Doux (b.r.), 11%
(furmint, juhfark, olaszrizlink, rok dojrzewania w butelce na osadzie drożdży, 48 g/l cukru)
Wino zdecydowanie słodkie, zdatne do deseru, a przy tym złożone i bogate w aromacie. Są tam gruszki w kompocie, suszone jabłka, beza, bakalie, siano, kwiaty, wapienna skała, lekka nuta petrolu, kruche ciasto, etc. Całość jest jednak dobrze zrównoważona kwasowością i zdecydowanie świeża.

(4+) Somló Extra-szaraz (b.r.), 11%
(furmint, juhfark, olaszrizlink, rok dojrzewania w butelce na osadzie drożdży, 1–2 g/l cukru)
Tym razem wersja całkowicie wytrawna, zachwyca przede wszystkim świetną równowagą, pienistością i gładką, śmietankową fakturą. W ustach dobra koncentracja, sporo suszonych owoców (jabłka, gruszki), kamienna mineralność i apteczne zioła, ale generalnie wino jest powściągliwe, zdecydowanie eleganckie. Długa ziołowo-cytrusowa końcówka.




Wina spokojne:

(3) Somlói Rizling 2007

(100% olaszrizling)
Proste i niezbyt skoncentrowane, ale dość czysto zrobione wino, gruszki, jabłka, rumianek, nutka mineralna, raczej krótkie.

(3+) Somlói Rizling 2003, 12,5%
(100% olaszrizling)
Zdecydowanie lepsza koncentracja i materia, niż w poprzednim winie, całkiem dobry gruszkowy owoc, mineralność, są też jednak wyraźne nuty utlenienia – obierki z jabłek, orzechy włoskie i rdza w posmaku.

(3+) Furmint 2004, 12,5%
Całkiem jeszcze świeże, dość przyjemne wino, nieco jednak wodniste, jabłka, gruszki, sporo ziół, woda mineralna, generalnie trzyma somloński charakter.

(3+) Hárslevelű 2004, 12,5%
Dość stylowe w aromacie – kompot z gruszek, sok jabłkowy, sporo ziół, woda borżomi, niezła koncentracja, wino jednak jest krótkie i lekko nieczyste w końcówce.

(4-) Juhfark 2007
Zapach czysty, mineralny, gruszki, zioła. W ustach wino jest mocno ziołowe, czyste, mineralne, dość świeże, z nutą dojrzałych jabłek i białych porzeczek, ma niezłą budowę i długość. Ładna mineralna końcówka.

(4) Nagy Somlói Arany Cuvée 2006. 12,5%

(juhfark, furmint, olaszrizling)
Typowo somlońskie, mocno ziołowe i mineralne aromaty. W ustach wino jest dość dobrze skoncentrowane, mineralne, wyważone, z żywą kwasowością, jest tu dobry owoc – dojrzałe jabłka, gruszki z kompotu – i sporo aptecznych ziół (rumianek, dziurawiec). Długa, czysta ziołowa i mineralna końcówka.

(3-) Furmint Felédes 2004

To półsłodkie wino ma niezły jabłkowy owoc, koncentrację, mineralność, sporo ziołowych aromatów, w końcówce jednak pojawia się wyraźna chemiczna skaza, na granicy korkowości (może to kwestia butelki?)

(4) Hárslevelű Felédes 2003
Kolejne wino półsłodkie – mocno mineralne (z nutką petrolu), ziołowe, z typowymi aromatami dojrzałych gruszek i jabłek. Nie grzeszy ono zbytnią finezją, ale jest całkiem solidnie zrobione, czyste, nieźle skoncentrowane, długie i przyjemne. Dobrze się trzyma, jak na swój wiek.

(4) Hárslevelű Aszú 2004
Botrytyzowane wino, które wg producenta fermentowało 5 lat na własnych drożdżach (sic!) z powodu wysokiej zawartości cukru. Efekt pachnie suszonymi prawdziwkami. W ustach wino jest również grzybowe, gęste, mocno mineralne, niemal słone, znajdujemy tam suszone jabłka, bakalie, drzem morelowy, nutę jodyny. Długie. Nie jest może zbyt klasyczne w swojej urodzie, ale na pewne interesujące i godne uwagi.

(4) Hárslevelű 1990
To najstarsze z win degustowanych podczas wyprawy do Somló. Głęboki złoty kolor. W nosie dojrzałe jabłka, gruszki, miód, zioła, w ustach całkiem dobra koncentracja, sporo akcentów mineralnych (piasek, kropelka nafty) i ziołowych, kompot gruszkowy, pieczone jabłko. W końcówce pojawiają się nuty warzywne i pewne rozwodnienie, ale jak na swoje lata, wino trzyma fason.

Destylaty:

(6-) Kis-palinka (24-letnia)
Bogaty, złożony aromat: tytoń, suche liście, suszone owoce (jabłka, śliwki, bakalie), czekolada, wszystko bardzo czyste, szlachetne. W ustach niezwykła gładkość, gęstość i koncentracja aromatów, bardzo długi posmak z nutami suszonych śliwek i rodzynek. Węgrzy słyną z dobrych destylatów, ten jest wyjątkowy.



CSORDAS-FODOR Borház

Właściciel: dr Sándor Csordás
Adres: 8481 Somlóvásárhely, Somlóhegy
Telefon: +36 0 217 84 70, +36 30 280 27 01
Fax: +36 0 217 84 70
E-mail: somlowine@invitel.hu
Strona internetowa: www.somlowine.com
Powierzchnia winnic: 8,5 ha (z czego 7 ha owocujących)
Uprawiane odmiany: juhfark, chardonnay, olaszrizling, furmint, tramini, hárslevelű
Roczna produkcja: ok. 30 tysięcy butelek
Degustacja: tak
Sprzedaż na miejscu: tak
Możliwość noclegu: nie

Ta dość spora, jak na miejscowe standardy piwnica, położona wygodnie dla odwiedzających przy głównym wjeździe do Somló od strony południowej, przedstawia często spotykany na Węgrzech typ „winiarstwa turystycznego”. A więc jest tam obszerna sala z kontuarem, która bez trudu pomieści cały autokar spragnionych gości. Na miejscu dostaniemy wino na butelki, dzbanki i kieliszki, a do tego podadzą nam też coś regionalnego do zjedzenia. Prosto z wyszynku można zejść do obszernej, sklepionej piwnicy, gdzie przy pomocy szklanej pipy naleją nam wino prosto z beczki do kieliszka. A gdyby przypadkiem zajechał drugi autokar, to do dyspozycji jest jeszcze ogródek z grilem.
Niech nas jednak nie zrażają te „swojskie klimaty” znane znad Balatonu i z egerskiej Doliny Pięknej Pani, wina bowiem trzymają tu pewien poziom, choć do czołówki regionu im daleko. Są to bowiem z założenia wina somlońskie w popularnym wydaniu (jeśli w ogóle da się zmaterializować taki oksymoron). Fermentacja odbywa się na selekcjonowanych drożdżach (co w Somló nie jest zbyt częste) a w winach widoczne są też interwencje, mające złagodzić ich ostrość i kwasowość. Mimo tego większość z nich zachowuje typowe dla Somló nuty mineralne i ziołowe. Csordás podtrzymuje też starą miejscową tradycję wyrobu słodkich win aszú, trzeba przyznać – z dobrym skutkiem.




(4-) Olaszrizling 2008 12,5%
W aromacie kruche ciasto, smażone jabłka, nuty ziołowe, przypieczone. Wino w ustach świeże, mineralne, jest tu niezła materia i koncentracja, dobry owoc (jabłka, gruszki), dość długie. Generalnie nowoczesny, owocowy styl, świeżo, czysto, kulturalnie.

(4-) Juhfark 2008 12%
W nosie zioła, kompot gruszkowy, goździki, świeży tynk, świeżo i czysto. W ustach dobrze zbudowane, mineralne, pełny gruszkowy owoc, kompot jabłkowy, nuty ziołowe, żywiczne, dość długa, cytrusowo-ziołowa, czysta i świeża końcówka

(4+) Juhfark 2009 14%

Słodkie wino nawiązujące do tradycji somlońskich aszú. Intensywny zloty kolor. W zapachu nuty typowe dla win  botrytyzowanych – pieczone jablka, grilowane warzywa, marchewka z groszkiem, miód, suszone morele. W ustach pełne, mineralne, sporo gliceryny, miód lipowy, drzem morelowy, brzoskwinie, precyzyjnie poprowadzone, raczej w nowoczesnym stylu. Długa brzoskwiniowa, świeża końcówka.

(3+) Furmint 2007 12,5%
(wino macerowane ok. 12 godzin na skórkach)   
Ciemnożółty nasycony kolor. W zapachu nuty mineralne, zioła, dojrzałe jabłko, w ustach sporo jabłkowego owocu, gruszki, herbaciana ziołowość, ale całość ewoluowana i lekko utleniona w końcówce.

(3) Chardonnay 2009 12,5%
Dość neutralne w aromacie i nikłe w smaku wino, jest dość czysto i nie ma większych technicznych wad, ale też nic poza tym – w usta plącze się jakieś przypieczone jabłko i rachityczne zioło, generalnie jednak wieje supermarketową nudą.

(4-) Harslevelu 2007 11,5%
Intensywny, złoty kolor. Mocno ziołowe w aromacie wino z nutami zielonej herbaty, rumianku i gryczanego miodu, lekko słodkawy owoc: dojrzałe gruszki, brzoskwinie, dobra kwasowość. Długa, świeża końcówka z nutami brzoskwiń i rumianku.

(2+) Tramini 2006 13%
Wino zdecydowanie zmęczone, ewoluowane, zachowuje jeszcze resztki odmianowych aromatów (dojrzałe jabłka, pączek z różą, cynamon), ale są też nuty nieczyste, białkowe (omlet) i chemiczne.

Tekst: Wojciech Bosak

Fot. Mariusz Kapczyński

Zobacz I część, II część.

Punktacja:
(6) - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
(5) - bardzo dobre, wino z dużą klasą
(4) - dobre, interesujące
(3) - całkiem niezłe, przyzwoite
(2) - słabe
(1) - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami
(- lub +) oznacza odjęcie/dodanie nieznacznych „półpunktów”