Poniedziałek, 20 Września, 2021     ostatnia aktualizacja 17-09-2021
 
Egri Bikaver AD 2011
 
2011-09-24

Eger pod wieloma względami jest nam bliski, ale jednym z głównych znaków rozpoznawczych tego miejsca stało się wino. Słynny egerski bikaver obchodzić będzie niedługo sto lat swego istnienia.

Czerwone i białe
Wedle źródeł, to w zapisach z 1912 roku da sie znaleźć pierwsze wzmianki dotyczące odmian winorośli użytych do produkcji egri bikavera. Otóż chwytliwą nazwę oraz "recepturę" na wino wymyślił winiarz Jenő Grőber. To ono miało stać się w przyszłości wizytówką regionu i rozsławić go. Ciekawe, że wiele lat później powstanie też jego biały odpowiednik - Egri Csillag (oficjalnie ogłoszono je w 2010 roku). To białe wino, które również jest kupażem, na który składać się w większości powinny odmiany tradycyjnie uprawiane na tych terenach (hárslevelű, leányka, királyleányka, furmint , zengő, zenit).
Choć nie ma problemu, by w regionie znaleźć interesujące i smaczne wina białe, to nie ma wątpliwości, że Eger stoi dziś jednak winem czerwonym (choć w bardziej zamierzchłych czasach paradoksalnie słynął z białego...). Odmianą, którą się przede wszystkim dziś uprawia (i która staje się podstawą większości bikaverów) jest kékfrankos.



Najlepsze siedlisko Egeru - góra Eged

Wedle najnowszych przepisów do produkcji bikavera dopuszczone jest 13 odmian. Współcześnie komponowane bikavery muszą mieć w swoim składzie minimum trzy (egri bikaver superior - cztery) z tych zarejestrowanych odmian (udział żadnej z tych odmian nie może przekroczyć 50%). Wino przynajmniej rok musi spędzić w beczce.
Choć Eger słynie z win kupażowanych, to z drugiej strony rozdrobnienie w uprawianych tu odmianach (około 50) trochę rozmywa winiarską definicję regionu. Czy dobre jest bowiem jeśli w tym samym miejscu rośnie, lepiej sprawdzający się w cieplejszych miejscach, viognier i "chłodny" rajnai riesling? Takie pomieszanie nie zawsze wychodzi winom na dobre.

Nie taka piękna pani
Nie jest łatwo przekonać Polaków, że Egri bikaver może kosztować 50-60 zł. Zbyt długo na obraz bikavera jako taniego sikacza pracowały licznie zalegające w sklepach butelki z etykietą, na której obowiązkowo widnieć musiała jakaś „bycza” grafika. Przyczyniały się do tego również liczne, tanie podróbki tego wina. Jakiś czas temu egerska gmina winiarska podjęła formalne starania, by proceder ten ukrócić - wysłano ostrzeżenia do nieuczciwych dystrybutorów. Winiarze węgierscy mieli dowody na to, że sprawdzone przez nich w laboratoriach, zakupione w Polsce butelki z "bycza krwią" nie miały za wiele wspólnego z Egerem...  
Niewątpliwie przez lata uprawiany łatwy proceder upłynniania masowego, niedrogiego wina do bratnich krajów socjalistycznych, mocno zepsuł rynek. Nawet po upadku komunizmu pierwsze inwestycje poszły w zakup ziemi i dodatkowych winnic zamiast w nowocześniejszy sprzęt. Po prostu - myślenie skierowane było ciągle ku ilości a nie jakości wina.  



Eged

Jaki obraz egerskiego wina rysuje się w świadomości przeciętnego turysty? Większość z tych, którzy jadą do Egeru, ląduje najczęściej w Dolinie Pięknej Pani (Szépasszony-völgy) - miejsce to jest znane, popularne, ale czy tutaj należy szukać prawdy o bikaverze? Wszystkim podobają się znajdujące sie tam klasyczne piwniczki wydrapane w tufowej skale, gwarne gospody, etc. Wizerunek kreowany jest tu jednak na winach tanich. Po prostu, wielu producentów woli ciągle masowo wytwarzać proste, niedrogie wina i sprzedawać je turystom. Jednak część winiarzy zdała sobie sprawę z faktu, że jeśli region nie chce się pogrążyć w marazmie i stagnacji, to trzeba się ocknąć i zacząć działać. Podjęto więc starania o wyróżnienie bikaverów wyższej jakości (superiore, grand superiore), pomału porządkuje się też kwestie związane z opisaniem i wyróżnieniem najlepszych siedlisk. Eger od ponad dekady przechodzi zmiany, zachodzą one co prawda wolno, ale pojawiły się ciekawe i ambitne przedsięwzięcia. Nie brakuje też coraz większej ilości znakomitych wydań bikaverów - nie przypominam sobie, by którekolwiek z tych zacnych win potrzebowało wsparcia czy „dopowiedzenia” w postaci sylwetki byka na etykiecie…

Młoda krew
Choć jak napisałem - młyn zmian w Egerze miele wolno, to jednak zmiany są zauważalne. Nie brak znakomitych posiadłości. Weźmy St. Andrea (z Egerszalok) zarządzane przez György Lörincza. Był to długo winiarz poszukujący, próbujący odnaleźć własną winiarską ścieżkę. Zapatrzony w Burgundię i pinot noir, starał się znaleźć jak najlepszy „egerski klucz” do tej odmiany. Dziś może powiedzieć, że mu się  udało - jego pinoty (i nie tylko) cieszą się uznaniem konsumentów i krytyków winiarskich. Znakomicie wypadają próby beczkowe z poszczególnych dűlő, konkretnych winnic ze szczególnym terroir. A György ciągle dopieszcza wina i eksperymentuje. W swoim czasie winiarnia oferowała bardzo wiele rodzajów wina, może zbyt wiele... Część z nich nie do końca też zachowywała egerski charakter. Szczęśliwie György dokonuje udanych korekt, redukuje nadmiar etykiet, doprecyzowuje styl. To doskonały przykład winiarza poszukującego, niesionego twórczym niepokojem, który nie pozwala osiadać na laurach. Spora część winnic St. Andrea prowadzona jest w sposób organiczny, ale György coraz bardziej zafascynowany jest biodynamiką i wiele na to wskazuje, że winnice będą prowadzone tą metodą. Dość wspomnieć, że St. Andrea odwiedził sam francuski papież biodynamiki - Nicolas Joly z Coulée de Serrant. György z przejęciem opowiedział mi  o tej wizycie i wskazówkach, jakich udzielał mu Joly... Zobaczymy jakie efekty przyniosą podjęte działania.


György Lörincz

Innym młodym winiarzem, którego gwiazda niedawno jasno zaświeciła na egerskim firmamencie, jest Janos Bolyki. Ten młody winiarz (uhonorowany tytułem winiarza roku 2010 w Egerze) podbił nie tylko węgierski rynek, jego wina spotkały się uznaniem również w Polsce. Warto wspomnieć, że Bolyki dysponuje świetną winiarnią, jednym z najciekawszych miejsc pod tym względem w Egerze. Jest to stary kamieniołom. Duże skalne wyłomy tworzą tu naturalne ściany winiarni, a w środku wydłubano i zaaranżowano naturalne korytarze i pomieszczenia – łącznie ze spektakularną okrągłą salą degustacyjną, która może budzić kojarzenia, np. z salą posiedzeń rycerzy króla Artura. Posiadłość, dzięki wykorzystaniu naturalnej „architektury”, łączy elementy  nowoczesności i tradycyjnych rozwiązań. Warto to miejsce odwiedzić. Wiąże się też z nim ciekawa historia. Otóż kilka lat temu, kiedy trwały jeszcze prace nad winiarnią i tanki z winem stały na zewnątrz, od jednej ze skał oderwał się potężny głaz i zmiażdżył  jeden z tanków wina, z którego tysiące litrów spłynęło ulicą. Podobno okoliczni wałkonie i bumelanci skwapliwie z tego strumienia korzystali… Janos śmieje się kiedy o tym opowiada. No i ogóle nie brak mu poczucia humoru i dystansu (widać to na etykietach wina) a także zapału do rozwijania potencjału winiarni.


Janos Bolyki

Generalnie młodym w Egerze zapału i pomysłów nie brak. Ciekawe i bardzo obiecujące wina robi Orsolya Turcsek z mężem, o dobre imię winiarni dba też Tibor Gal junior - właśnie uruchomiono nową inwestycję – w centrum miasta trwają prace nad nową piwnicą i restauracją, zaadaptowano w tym celu stare pomieszczenia - dawną powozownię i składy na palinkę. Będzie to wkrótce zapewne stały i obowiązkowy punkt do odwiedzenia ma winiarskiej mapie Egeru.

Stara szkoła
Nie brak w Egerze starej winiarskiej gwardii, winiarzy z doświadczeniem, osobowością, którym leży na sercu dobro regionu. Należy do nich powszechnie szanowany Ferenc Toth (właśnie odnowił i powiększył winiarnię) – powstają tu wina w tradycyjnym, bezpretensjonalnym stylu. Podobnie jest u Zoltana Simko z winiarni Kőporos. Gospodarzy on na 44 hektarach. To tradycyjna piwnica w drugim pokoleniu, Zoltan sam sobie jest sterem i okrętem, stara się nad większością rzeczy panować samemu. Skoncentrowany jest na winach czerwonych, choć ma też serie win białych, (chardonnay, riesling). Niespecjalnie ma ochotę zmieniać styl, trzyma się starej, dobrze rozumianej, tradycyjnej drogi - naturalne drożdże, stare beczki, klasyczne odmiany, etc. Posiadłość jest w bardzo egerskim duchu.
Bikavery od takich producentów mają sporo egerskiej ziemistości, pikantności i chropowatości, ale i dobrą owocowość i ciekawy styl. Z kolei Lajos Gal to winiarz, który sporą część życia poświęcił poprawie stylu i dobrego imienia bikavera, przy okazji wykształcił parę pokoleń węgierskich enologów. Jego działania w sferze naukowej oraz władzach gminy winiarskiej stale koncentrowały się nad sprawami jakości i właściwej klasyfikacji win (wywiad z nim można przeczytać tutaj).
Koniecznie wspomnieć trzeba wina Józsefa Simona - wielkiego tuza egerskiego winiarstwa, prawdziwą osobowość i autorytet. Simon ma świetną rękę do win, szkoda może, że nie dysponuje lepszą winiarnią, większą powierzchnią do produkcji. Zadziwiające, że udaje mu się utrzymać winifikację w ryzach przy tak skromnych możliwościach. Różnych rodzajów win powstaje tu sporo, trzeba przygotować się na dłuższą wizytę, ale moc wrażeń zapewniona.
Innym zasłużonym winiarzem Egeru jest Vilmos Thummerer. Znany wśród Polaków, często odwiedzany, bardzo przyłożył rękę do tego, by pokazać, że można produkować dużo dobrych, urozmaiconych stylistycznie win i zachować przy tym rozsądne ceny.


Nowe piwnice i beczki w winiarni Grof Buttler

Nowe inwestycje
Swoje „imperium” poszerzają bracia Juhasz, korzystają umiejętnie z dotacji Unii Europejskiej – przed piwnicami postawili nowoczesny, w pełni zintegrowany sprzęt do winifikacji, w ponieważ piwnicach miejsca już trochę brak, dlatego drążą właśnie obok nowe korytarze w tufowej skale. Prace idą tu pełna parą.
Jedną z niekwestionowanych gwiazd Egeru jest László Bukolyi, właściciel winiarni Gróf Buttler – posiadającej znakomite winnice na najlepszym siedlisku Egeru - Nagy-Eged oraz Sikhegy. Bukolyi - winiarski samouk - ostro wkroczył na egerską scenę, zarówno jeśli chodzi o jakość win (charakterne, bardzo skoncentrowane i harmonijne), jak i bardzo wywindowane ceny. Szybko udało mu się zdobyć poklask i uznanie wśród konsumentów i winiarskiej prasy. Czasy wymagają jednak elastyczności i zmian. W zeszłym roku Bukolyi zdecydował się sprzedać  winiarnię i winnice (ale nie grunty) bogatemu inwestorowi z Budapesztu. Nowy właściciel dużo zainwestował w nowe, właśnie wykańczane, dobrze wyposażone piwnice wraz całą infrastrukturą. Sam László Bukolyi nie zarzucił winiarstwa. Uruchomił nowy, bardziej rodzinny projekt i zaczął gospodarzyć na kilku hektarach winnic. Bardzo jestem ciekaw z jakim skutkiem - na wina przyjdzie jeszcze chwilę poczekać.

Na turystycznym, winnym szlaku
Warto, by Eger miał do zaoferowania coraz więcej lepszych win. Miejsce jest popularne, licznie odwiedzają je Polacy złaknieni kąpieli na basenach termalnych, dobrego gulaszu i wina właśnie.
Urządzany w mieście coroczny festiwal Egri Bikavera wypracował sobie solidną pozycję i jest popularną imprezą - nie brak na niej naszych rodaków. Co ciekawe - nasi pojawiają się już nie tylko jako goście, ale również jako wystawcy (na razie tylko z branży gastronomicznej). Dobrze zorganizowane święto jest doskonałą okazją do spróbowania najlepszych egerskich win. Mam nadzieję, że będzie przybywać ich również w naszych sklepach.


Niektóre z najciekawszych win prezentowanych podczas Festivalu Bikavera:

Wina białe:

St. Andrea: Egri Csillag 2010

Tóth Ferenc: Egri Leányka 2010

Gál Lajos:  Egri Csillag 2010

Kőporos, Egri Olaszrizling 2009

Gróf Buttler: Egri Fehér Cuvée 2008

Bolyki János: Egri Királyleányka 2010

Thummerer Vilmos: Egri Csillag 2010

Gál Tibor: Egri Fehér Cuvée 2010

Csutorás Ferenc: Egri Csillag 2010

Sike Tamás: Egerszóláti Olaszrizling 2008

Wina czerwone:


St. Andrea: Hangács Egri Bikavér 2008; Merengő Egri Bikavér Superior 2008

Gróf Buttler: Nagy-Eged Egri Bikavér 2006

Jozsef Simon: Egri Bikavér Superior 2006

Lajos Gal: Pajados Egri Bikavér 2009, Egri Bikavér Superior 2008

Bolyki János: Egri Bikavér 2008; Egri Bikavér 2007

Kovács Nimród: Rhapsody Egri Bikavér 2006; Egri Bikavér Superior 2006

Thummerer Vilmos: Egri Bikavér Superior 2006; Egri Bikavér 2007

Tóth Ferenc: Egri Bikavér 2008

Csutorás Ferenc: Puskás Ferencnek ajánlva Egri Bikavér 2009

Gál Tibor:„Bartok” Egri Bikavér 2006

Kőporos: Egri Bikavér 2007

Sike Tamás: Egri Bikavér Selection 2006


Tekst i zdjęcia: Mariusz Kapczyński

Swoimi wrażeniami na temat Egeru na stronach Vinisfery dzielił się niedawno Marek Jarosz. Jego tekst można przeczytać tutaj.