Piątek, 27 Listopada, 2020     ostatnia aktualizacja 18-11-2020
 
Degustacja win podkarpackich 2011
 
2011-03-14
Podkarpacie degustacja 2011 (Boguchwała 26. 02)

1. 26 lutego w Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Boguchwale, 26 lutego odbyła sie degustacja win podkarpackich. Wraz z Wojciechem Bosakiem zostaliśmy zaproszeni przez Stowarzyszenie Winiarzy Podkarpacia do technicznej degustacji i oceny win z rocznika 2010 (i innych).

2. W zeszłym roku na takiej samej degustacji zdegustowaliśmy 83 wina. Było to spotkani udane i pamiętam, że wrażenia po degustacji mieliśmy z Wojtkiem Bosakiem całkiem niezłe.
Jednak 2010 na co wskazywało już wcześniej wiele innych degustacji i informacji płynących od winiarzy. Okazuje się on zdecydowanie słabszy pod względem ilości wyprodukowanego wina, w wielu wypadkach pokazuje też swą ułomność pod względem jakości. Nie jest to jednak zasada obejmująca wszystkich. Aż tak bardzo źle nie jest. Trochę dobrego wina dla chętnych na pewno się znajdzie. Wśród degustowanych win znaleźliśmy sporo krzepiących przykładów i dowodów na umiejętne wykorzystanie winiarskich umiejętności. Warto wspomnieć, że na spotkaniu były winnice bardzo młode, które nawet nie mają jeszcze nazwy.

3. Garść ogólnych, krótkich refleksji. Szczerze? Myślałem, że będzie gorzej. Udało się jednak podczas degustacji wyłuskać ciekawostki, wspólnie czegoś nauczyć, dowiedzieć. Za odkrycie uznać można na pewno wina z debiutującej Winnicy Nad Jarem (ze świętokrzyskiego, wygląda, że mają bardzo obiecującą lokalizację winnicy). Interesująco wypadły wina z Winnicy Steckich (nienachalne, konsekwentne, w dobrym, lekkim stylu, ciekawy johaniter i bianca), ciekawostką było też wino z nowej odmiany - abudance z Winnicy Golesz, czas pokaże jak będą prezentować się i rozwijać wina z tej odmiany. Jak zwykle własny, nieco odrębny styl i ciekawe możliwości dojrzewania pokazały wina z Winnicy Pod Dębem (rocznik 2007 i 2009). Dobrze wypadły wina z Winnicy Płochockich, właściciele wprowadzili własne pomysły i rozwiązania jeśli chodzi o skorygowanie niepowodzeń roku 2010. Zastanawiam się też czy Płochoccy nie próbują nieco złagodzić, zmiękczyć stylu swoich win, sprawić, by stały się bardziej przystępne polskiemu konsumentowi. To wstępna teza. Czas i kolejne degustacje na pewno ją zweryfikują. Rozwinięcia i uzupełnienia powyższych przemyśleń znajdziecie Państwo poniżej, w opisach degustacyjnych.

4. Przedstawiając poniższe wrażenia degustacyjne na łamach Vinisfery chcę wyraźnie podkreślić, że nie był to konkurs czy pokaz najlepszych win. Było to przede wszystkim spotkanie robocze, rozważaliśmy stan techniczny win, ich potencjał. Wiele z nich było w zbyt młodej fazie, technicznie niedoskonałych czy zwyczajnie eksperymentalnych. Czytając poniższe noty trzeba na to koniecznie wziąć poprawkę. Wina najciekawsze, które zwróciły moją uwagę zaznaczam podkreśleniem.




Winnica na Białobrzeżkach

Elżbieta i Dariusz Rosół, Gniewczyna Tyniecka, gmina Tryńcza, powiat przeworski. Założona w 2008 r. Nowa nasadzona winnica - 1,3 ha, w Przeworsku, na górze Aleksandrów. Na piaszczystych glebach uprawia się tu na próbę pinot noir, zweigelt, chardonnay, riesling  cabernet sauvignon. cabernet dorsa, regent, seyval blanc, bianca, palava oraz gewurztraminer  (wszystkiego po ok. 100 krzewów). Wina z rocznika 2010 z tej winnicy nie będzie.
 
(3-) Kazimierz 2009
Leon milot 50% (macerowane całe grona), regent 15%, rondo 15%, reszta użytych odmian jest nieznanego pochodzenia. Zbiór przeprowadzono 6 października. Wino zostało doszaptalizowane do 13% alkoholu. Podczas dojrzewania użyte były dębowa klepki. Zabutelkowane po roku dojrzewania. W winie dominuje czereśnia, pestka, kawa. Jest trochę sensownie zaakcentowanej, wyrazistej „dębiny” i lekko rozgrzewający alkohol. Delikatna goryczka. „Klepka” została tu dobrze użyta, nie po to, by coś ukryć, ale dla podkreślenia charakteru wina. Jeśli dopracuje się ten blend (zwłaszcza pod względem wspomnianych nieoznaczonych odmian) i zadba o jego powtarzalność można uzyskać całkiem przyzwoite w stylistyce wino.

Winnica Ostoja
Roman Samborski, Krosno. Winnicę w ostatnim czasie nieco powiększono - do 8 arów. Uprawia się : rondo, regent, marechal foch, leon millot, solaris, cabernet sauvignon, cabernet cortis. W tym roku będą dosadzone następne dwa ary.

(2+) Ontario 2010  
100% ontario. Wino dosłodzone miodem wielokwiatowym. Ta nuta miodowa jest wyraźna, poza tym są akcenty bakaliowe, lipa, rumianek, ale też labruskowe tło, wyraźna kwasowość, w smaku wytrawne też „labruskowate” (charakterystyczne tony czeremcha). Może warto byłoby przeznaczyć to wino na słodkie, wzmocnione, ale materia owocu jest chyba jednak zbyt wątła – czoło by się tylko słodycz i alkohol, bez równowagi. Ontario jest stosunkowo łatwe w uprawie, odporne na mróz i szkodniki, ale efekt końcowy – wino bardzo często nie jest zadawalający.

(3) Regent 2010
Nikły aromat, trochę wiśni, czereśni kawy, nieco „suchego”, ziemistego klimatu. Jest dość czysto, jest jakaś pełnia owocu i grafitowe tło. W ustach surowo, lekko zielono, ziemiście i  pestkowo, wyraźna kwasowość. Finisz wybrzmiewa jak należy, jest lekko podpalany. Przyjemnie wino, z charakterem, choć wyraźnie jeszcze surowe.

(2+) Mrechal foch/Leon millot 2010
Odmiany użyte 50/50%. Bardziej nikły aromat, owocowość, lekko pustawa, trochę kompotowa materia (częsty objaw w przypadku obydwu tych odmian). W tle lekko czekoladowe nuty plus wędzona śliwka. Jest i niedojrzałość i brak ciała.

Winnica Jana

2 ary, 100 krzewów, winnica w Krośnie.

(2+) Regent 2010
8 dni maceracji, wino butelkowane dzień wcześniej. Sporo przypalonych nut, wypada dość ziemiście, trochę  surowo, działa trochę odrętwiająco na podniebienie, ale powinno się rozwinąć, złagodnieć. Jak na pierwszy raz całkiem udane.

Winnica bez nazwy(?), czekamy na więcej danych
W Krośnie, dziko rosnące odmiany (aurora). Zupełnie amatorskie przedsięwzięcie. Trzeba sporo zmienić u samych podstaw.  

(1) Białe słodkie 2009
Utlenione, aldehyd octowy, obite jabłko.

(1) Czerwone 2008
Słodycz, czereśnia, utlenienie, pestki. To początki, bardzo amatorskiego działania,  spontaniczne, nieco beztroskie podejście do produkcji.

Winnica Papała
W ostatnim czasie zwiększona do 17 arów. Uprawiane: regent, rondo, seyval blanc, bianca, muscat, solaris , hibernal. Winnica będzie zwiększać swój areał.

(3-) Regent 2009, 14%
Trochę likierowej nuty czekolady, czereśni, przypalonych nut konfiturowych. Poza alkoholową nutą sporo aromatów podwędzanej śliwki i dżemu z owoców leśnych. Finisz czekoladowy, trochę jednak płaski mimo niezłej kwasowości i początkowego wrażenia przyzwoitego balansu.

(3+) Likierowe 2010

Bianca 80, seyval 20%. Wzmocnione czystym spirytusem do 18%. Wino trochę mało intensywne, ale aromaty są przyjemne, lekkie, kwiatowo-lipowe, szkoda, że stłumione. W ustach bardzo delikatne, kwiatowe, gładkie, lekko miodowe. W sumie nieoczekiwanie łagodne wino, brak tu lepkiej słodyczy czy ordynarnego alkoholu. Całość zbudowana na interesującej, zwiewnej nucie. Zaskakujące wino, bardzom ciekaw jak będzie z czasem się rozwijać.

Winnica Steckich
Rocznik 2010 w winnicy nieudany pod wszystkimi względami. Spróbowaliśmy przeto win z roku 2009 i tu - bardzo przyjemne zaskoczenie. Wina wypadły atrakcyjnie, konsekwentnie lekko i świeżo, z niższą zawartością alkoholu. Były to jedne z najlepszych win podczas naszego spotkania.

(4-) Placidus 2009, 11%
Johaniter 100%, czysta, świeża  i delikatna materia wina. Jest kwiatowo, mineralnie, gładko. Przyjemnie zbalansowane. Jest kwasowość, delikatność faktury. Lekka i atrakcyjna dla podniebienia jabłkowość, cytrynowość. W finale delikatnie mineralne. Smaczne.

(4-) Magnificus 2009, 11.%
Cuve aurora/jutrzenka, 70/30%. Wykonane z umiarem, delikatnie kwiatowo, znać wyraźne akcenty jutrzenki (liście i owoce białej porzeczki, asparagusa, świeżo skoszonej trawy). Wino przyjemne w mineralnej tonacji piasku a także herbaty lipowej, kwiatów polnych.

(4) Otinum 2009, 11%,
Cuvee: feniks40%, sibera60%. Piaskowo, rumiankowo, czysto, lipa kwiaty polne. Całość wypada zgrabnie, delikatnie i intensywnie. Wino jest lekko cytrusowe (brzoskwinia, cytryna). Mineralne, długie, wyważone i zgrabne poukładane. Otinum jest dobre i delikatne. Trzeba tym samym zaznaczyć, że wszystkie te wina utrzymane są „w stylu”, konsekwentnie. Taki kurs jest dobry, tego należy się trzymać (na ile pogoda i techniczne warunki pozwolą).

(3) Celeber 2009
Pinot gris, szaptalizowane. Trochę siarki wyczuwalnej w pierwszym nosie. W ustach wyraźny cukier resztkowy, ale jest podbicie kwasowością, która całość dobrze odświeża. Wyraźny grapefruit, trochę siana, dojrzałego jabłka. „Jak na polskie” pinot gris dobre i nawet dość smaczne. Obiektywnie – jest to całkiem nieźle zrobione wino, jednak klasycznego charakteru pinot gris jest tu mało. W finale widać, że owoce nie do końca były zdrowe, ale nie jest aż tak bardzo źle.

Jeśli na roczniku 2009 można budować opinię, to powiedzieć trzeba, że jeśli tylko pogoda będzie sprzyjać, Winnica Steckich szła będzie w dobrym, ciekawym kierunku.

Winnice Dolina Sanu
Założona w 2006 roku. Właściciel - Józef Bodziak, Winnica pod Sanokiem, 1 hektar (z nadziejami na powiększenie do 2.5 ha), ładna lokalizacja, usadowiona na 270-300 m.n.p.m. Jest to najdalej wysunięta na południowy-wschód większa polska winnica. Budują piwniczkę. Nie jest doskonale, ale jest tu zapowiedź interesującego projektu.

(4) Bianca 2010
Bianca (z nieznacznym 10% dodatkiem seyval blanc) zbierana ok. 9 października przy 19% dojrzałości, jeszcze nie butelkowana. Jest to bianka zielonkawa , ziołowa, z nutą pokrzywy, lekkiej korzenności, pikantności, przyjemna, ma porządny finisz. Od razu nabiera się ochoty na szparagi.

(3+) Sibera 2010
Znowu czysto, jabłkowo, akcenty przejrzałego agrestu, całość aromatu przyjemna, dość czysta, zielonkawo-piaskowa. Wino ma przyjemny styl, finisz jest lekko ogryzkowy, pestkowy. Bianca wypadła lepiej, ale tu jest przyjemnie i całkiem świeżo. „3” z dużym plusem.

(2+)  Traminer 2010

2-3 dniowa maceracja, dała efekt delikatnego rose. Wiosną spore deszcze spowodowały opad kwiatów i w efekcie słaby zbiór. Również z jakością jest tak sobie. Wino jest pustawe, ma mało charakteru, wypada mocno nierówno. Jakość owoców była kiepska i to wyraźnie odbiło się na winie.

(3-) Regent 2010, 13-14%
Sporo aromatów. Suszona wiśnia, pestki, wędzona śliwka. Jest to takie „podsuszane” wino pełne aromatów dymnych, wędzonych, czekoladowych i kawowych, jest utlenienie które „spłaszcza” wino, sporo owocu, gęste przyjemne, ale trochę w stylu pop - bardzo nieskomplikowanym. Ma się wrażenie, że jest nieco "przeholowane", brak tu wyrazistości, pełni, balansu i utrzymanego w ryzach stylu.

(3) Rathay 2010
Wyczuwa się niedojrzałe wiśnie, mięso, czerwony pieprz, śliwkę, czereśnię, wino jest surowe, kwasowe, ale brakuje mu charakteru, mimo, że jest dość długie, z pieprznym finiszem. Można powiedzieć, że jest dość wyważone, ma średnią budowę. Wino jakoś się broni, jednak muszę przyznać, że do rathaya, austriackiego mieszańca, jakoś chyba nie mam szczęścia - próbowałem wielu, ale bardzo rzadko wina dawały powody do degustacyjnej ekscytacji, ale może jeszcze nie natrafiłem na właściwe wino...

(3-) Marechal Foch 2010
Nos pikantny, malinowy (co w winach z tej odmiany dość typowe), poza tym, pestki z wiśni, pieczone kasztany. Wysoka kwasowość, ale wino w ustach jest średnie, wodniste, lekko pustawe, jakby kompotowe, dlatego wyższa kwasowość zaburza balans wina. Nie ma przy tym większych wad, jest czyste. Mamy tu więc wino z lżejszą, typową dla odmiany, materią, w piciu akceptowalne jednak nie jest konsekwentne, poukładane.




Winnica Zielony Zakątek

Alina i Paweł Gałuszka, Przybówka, gmina Wojaszówka, powiat krośnieński
Założona w 2004. Winnica - 15 arów. Uprawiane: sibera, aurora, bianca, jutrzenka, muskat, aldamina, marechal foch.

(3-) Sibera 2010
Szaptalizowane, wino sytuujące się między półwytrawnym a półsłodkim, całkiem przyzwoicie wykonane,  choć lekko nierówne, niezbalansowane. Jest gruszkowo-morelowe, wyczuwa się jabłka-papierówki. Trochę tu takiej jakości uzyskanej w sposób niekontrolowany. Akceptowalne.

(3=) Aurora 2010
Lekka acetonowa nuta, trochę aromatu waty cukrowej, kompotu z gruszek. Wino niezbalansowane, nieogarnięte. Jest nierówne, zrodzone z technologicznego chaosu, ale dla znajomych i niewymagającej rodziny powinno być jak znalazł.
W winach ogólnie jest parę rzeczy do poprawienia, zwłaszcza jeśli chodzi o winifikację.

Winnica Klonowego Liścia

Paweł Lisak, Cieszyn, 300 krzewów, 6 arów,

(1+) Frontenac gris 2010
24 h maceracji. Lekko różowawy kolor, klimaty labruskowate, nieczyste. Trochę nut landrynkowych. Wadliwe. Słabo

(2+) Marechal Foch 2010
Utlenienie, czekolada wiśnia pestki w tle, jakaś słodycz podpalane klimaty, tost. Materia owocu. Brak świeżości.

(2) Marquette 2010
Pustawo, pestkowo, gdzieś w tle majaczy nawet ciekawy owoc, ale cieleśnie wino wypada niezdrowo. Jest suche i drewniane.

Winnica Pod Dębem
Właściciel: Wacław Matłok. Organiczne prowadzenie winnic i, jak na Polskę, niestandardowe podejście do produkcji (maceracja win białych, długie trzymanie wina nad osadem, etc.). Nie próbowaliśmy win z rocznika 2010, ale degustacja starszych roczników przyniosła bardzo ciekawe efekty.

(4+) Aurora 2007
Wino wypada gładko i czysto, a przy tym oldskulowo. Dominują aromaty woskowe, jabłkowe, lekko korzenne, jest także siano, suszone kwiaty, delikatność, wyważenie. Wino dobrze sie trzyma, jest dobrze zbalansowane. Wybrzmiewa w ładnym stylu. Długa i przyjemna końcówka  - mineralna, jakby jodynowa.

(4+) Bianca 2009
Macerowane 3 dni w niskiej temperaturze, rok nad osadem. Trochę jabłka, warzyw, rumianku. W tle jest "gliniasto" i korzennie. Ciekawe, alternatywne, fajne wino. To własny osobny styl (przyniosło mi w tym wydaniu skojarzenia z gruzińską odmianą rkatsiteli).
Interesujący finisz. Całość - niebanalna.

(3) Seyval 2007, 12%
Macerowane 5 dni. Gładkie, dojrzałe aromaty: gruszka, morele, cytryna, biszkoptowo, zioła glina, w finiszu coś dzieje się coś niepokojąco, jak obite jabłko. Resztkowy cukier wyhamowywał całość.

Winnica Królka
Kielnarowa, k. Rzeszowa, 0.5 ha, uprawiane: leon millot, marechal foch, pinot gris, pinot mounier, pinot blanc.

(2) Leon Millot 2009
Sporo nut typowych dla odmiany: "bladego" charakteru owoców leśnych, kompotu z wiśni, lekko przypalonego tła. Mimo owocu i swoistej pikantności, da się jednak wyczuć także niepokojącą nutę zepsucia - coś z wady drożdżowej lub jakiejś bakteryjnej skazy. Niestety ta wada odbiera winu cały urok.

Winnica (jeszcze bez nazwy)
właściciel Zbigniew Głodka. Będzienica 20 km od Rzeszowa. Winnica założona w 2007 roku, 0.5 ha. Gleby ciężkie gliniaste.

(2) Bianka 2009
Pierwsze wino. 100% Bianka. Wydaje się nie do końca czyste. Jest trochę owocowości, zaakcentowana kwasowość, ale całość kompozycji nierówna, niepoukładana...

Winnica Płochockich
Jedna z najlepszych i rozpoznawalnych polskich winnic. Wina, których próbowaliśmy były lekko wychłodzone przez kilka tygodni (w ok. 4 st. C), nie klarowane i nie filtrowane.
Właściciele chcą w tym roku dosadzić cabernet cortis oraz cabernet cantor (z polskich winnic płyną pierwsze, wstępne sygnały, że ta stosunkowo nowa, odporna na choroby grzybowe odmiana, może być całkiem obiecująca dla naszych winnic). Płochoccy chcą poza tym uruchomić w tym roku sprzedaż bezpośrednią swoich win, co korzystnie powinno wpłynąć na ceny.
W trudnym sezonie 2010 (zebrano tylko około 40% owoców) u Płochockich nie znalazły swojej szansy wina czerwone. Jednak właściciele zastosowali udany "manewr okrążający" rafy słabego rocznika, było to posunięcie proste i udane - większość zebranych owoców odmian czerwonych przeznaczono na produkcję wina rose.

(4+) Rose 2010
Zwaigelt i rondo prawie pół na pół (bo jest też delikatny dodatek marechal foch), fermentowane oddzielnie  Wino wypada czysto, lekko i mineralnie. Do wyłowienia w aromatach jest jabłko (malinówka) i delikatny akcent owoców leśnych. Są także delikatne "słodkie" nuty biszkoptowe i różane (pączek z nadzieniem różanym). Jednak niech was nos nie zmyli - aromatyczna, miękkość i gładkość wina zostaje w ustach przywrócona do porządku pełną wytrawnością, świeżością kwasowości oraz lekko pikantnym echem. Wyważone i smaczne wino. Przy rozmaitych towarzyszących jego powstaniu trudnościach wyszło bardzo ładnie.

(4-) Bianca 2010
Płochoccy sięgnęli tu po inne drożdże. W efekcie uzyskali biancę nieco inną w charakterze. Aromaty są czyste i ciekawe: gruszka, dojrzałe jabłko, siano, kwiaty, mokry piasek, świeże ziarna słonecznika. W ustach wypada mineralnie, woskowo, jabłkowo, gładko, z lekką krągłą owocową nutą. Ma sporą kwasowość, która dobrze zgrywa z pełnością i swoistą tłustością wina. Mniej tu typowego, nerwowego, zielonego i "szczupłego" charakteru bianki, za to więcej pełności, gruszkowej owocowości. Wino stało się więc bardziej przystępne, uniwersalne, łatwiejsze w degustacji. Ukłon w stronę konsumentów preferujących "bezpieczniejszy" styl wina?

(4) Seyval Blanc 2010
Seyval dotknięty był atakiem szarej pleśni, konieczna była dokładna selekcja. Udało się uzyskać wino czyste, kwiatowe, z lekkim, aromatycznym podbiciem świeżego jabłka, siana. Całość wybrzmiewa mineralnie (mokry piasek), przyjemnie i atrakcyjnie, są lekkie tonacje ziół i białego pieprzu. Seyval przyjemny i stosunkowo lżejszy, od jego wcześniejszych wydań z tej winnicy. Jednak zachowuje styl i dobry poziom.

(3+) Aurora 2010

Nieznaczny dodatek (10%) Sibery. Wino aromatyczne, z nutami zielonej trawy, kwiatów. W ustach wyczuwalny dojrzały owoc, da się też zauważyć lekki, zaokrąglający całość cukier resztkowy (w tym stylu nawet broni się). Jednak poza tym, smak jest lekko rozchwiany, z jakby "mydlanym" tłem. Coś się tu dzieje ze stabilnością i równowagą wina. Czas i odpowiednie zabiegi być może wyprostują te słabostki. Trzeba jeszcze chwile poczekać.

Winnica Dwie Granice

(4) Rondo 2008

Mocny kolor, czysto, korzennie, intensywnie. Surowe owoce leśne, korzenie. Klasyczne -  nieokrzesane i pieprzne rondo. Sporo chropawych, surowych owoców - tarnina, owoc czarnego bzu, aronia. Ziemiste. Wybrzmiewa pełną gębą, ma charakter i potencjał dojrzewania. Słowem jest tu kawałek niezłego wina, choć gdzieś w tle leciuteńkie ujawnia się, gaszące wigor, echo utlenienia. Gotowe do wypicia.

Winnica (jeszcze bez nazwy)   
2 ary, lokalizacja - k. Leska, właściciel: Dariusz Kuźmicz

(1+) Aurora 2010

Dwa aspekty określają to wino - dosładzanie i utlenienie. Sporo nut nieczystych. Ale jest też i porządna dawka owocu, niezła kwasowość. Widać, ze to dopiero wprawki.

Winnica Spotkaniówka

Rok 2010 wypadł tu słabo, działania winiarskie podjęte raczej eksperymentalnie.

(3-) Bianca 2010
Zbudowane trochę płasko, da się wyczuć, że zrobione jest z niedojrzałego, zielonego owocu, ale ma ekstrakt i koniec końców w degustacji jakoś się broni. Oprócz owocowości jest jakaś tłustość, woskowość struktury.

(3) Regent 2010
Odkwaszany. W nosie lepszy, gładszy, ciekawiej wyprofilowany, ale jest też jest wrażenie suchości, zieloności tanin. Wyczuwa sie wiśnię, pestki, nuty pieprzu, ściółki, jagód leśnych.
Widać słabszy rok, surowość młodego wina i pewien brak owocowości - połowa regenta w butelce.

(4) Hibernal 2010 likierowe, wzmacniane 17%
Wino wzmacniane (destylatem z hibernala). Wino zostało porządnie odkwaszone, miało bowiem potężną kwasowość. Ciągle wyczuwa się tu surowość alkoholu i szorstkość dopiero integrującej się materii wina, ale jest też i sporo przyjemnych nut owocowych - grapefruita, cytryny, jabłka, lipowego miodu. Ma potencjał, dobrą, obiecującą budowę. Już można z niego czerpać przyjemność, ale kiedy się już z czasem "dotrze", będzie to dobre, smaczne wino.



Winnica Golesz
Znana i opisana winnica. Za sterami Bartomiej Myśliwiec, korekty w kursie pomaga wprowadzać ojciec - Roman Myśliwiec.

(3+) Cuvee 2010
Niewielka ilość owoców wymogła spontaniczny kupaż wszystkiego, co udało sie zebrać (seyval/aurora/sibera/cristaly). Wino nieodkwaszane. Jest tu jabłko, agrest, lekko ziołowe nuty. Dość pełna budowa. Wyważone, bo choć ma wysoką kwasowość, to jednak dobra struktura owocu nieco ten nadmiar tonuje. "Zielony" finisz.

(3) Abudance 2010
Abudance (v. riparia) jest odmianą odporną na mrozy, ale trzeba pilnować jej dojrzałości, bo jej charakter, fizjologia dość szybko się zmienia. Tu otrzymujemy wino wiśniowe, piwniczne, lekko przypalone (tostowe nuty), są także pestki, czekolada, spalone drewno, sporo papryki. W sumie lepiej wypada w ustach niż w nosie, gdzie znać lekko zgaszone aromaty. Ale i tak wypada lepiej niż, np. eksperymenty z heridanem. Ciekawostka.

(4+) Jutrzenka likierowa 2009, 17%
Do "goleszowych" win wzmacnianych, likierowych powoli zaczynamy się już przyzwyczajać jako niemal klasycznej propozycji z tej winnicy. Sporo aromatów toffi, suszonych owoców tropikalnych, mandarynek. A także "zakręcona" nuta środka do pastowania mebli, lakieru. Finisz i całe tło jest orzechowo-miodowo- piernikowe. Klasyka. Dobra kwasowość i ładne, tonacje klasycznej nuty owocu białej porzeczki dopełniają atrakcyjnego obrazu całości.

(4+) Cuvee frontier 2009
, 17%
Kupaż heridan 60% frontenac 40%. Ciemny, czerwono-wiśniowy kolor. W aromatach dominuje likier wiśniowy, pestki, czekolada. Ma charakter i dobrą kwasowość. Niezła kompozycja - wino jest dobrze zbudowane, smaczne. Widać, że czas mu sprzyja (było na V Konwencie Winiarzy i nie wypadło tak dobrze), zdążyło się ładnie zintegrować.
Zamówcie (lub zróbcie sami) suflet czekoladowy do tego wina, spróbujcie... a już po chwili łkać będziecie cicho ze szczęścia jakie niespodziewanie ogarnie wasze podniebienia.

Winnica Wierzchowina

(3-) Bianka 2010
Wyraźna kwasowość, aromaty trawy, kwiatów polnych, jabłek. Jest lekko niedojrzałe zielone.
W ustach również prezentuje się surowo, jednak mimo tej niedojrzałości jakoś się broni owocowością, nerwem. Choć na pewno brak tu harmonii.

(3+) Cuvee 2009
70% sibera, hibernal 30%. Aromaty lekko stłumione, jednak wino trzyma charakter i powtarza wrażenia z degustacji zeszłorocznej. Pisałem wtedy: "Aromaty wyczuwalne w  nosie nie są do końca poskładane, za to w ustach jest świeże, "nerwowe", kwasowe. Ma też więcej charakteru - jest wyraźny owoc (grapefruit, cytryna). Przyjemne, smaczne wino, tylko aromaty trochę jeszcze zbyt niewyraźne".

(3=) Regent 2010
Nos lekko niedojrzały paprykowy, chropawy. W ustach niedojrzałe, wyraźna kwasowość, niedojrzała wiśnia, pestki. Ewidentne nierówności wynikające z niedojrzałości owocu - surowo, zielono.

Winnica Nad Jarem
Właściciel Mateusz Paciura. Debiutant. Winnica założona w 2009 roku, znajduje się w miejscowości Złota pod Sandomierzem. Nasadzenia na stoku, ekspozycja południowo-wschodnia, 84 ary. Gleby głównie lessowe. W uprawie: bianca, hibernal, jutrzenka, muscat, regent rondo, zwaigelt.
Można śmiało powiedzieć, że to prawdziwe odkrycie podczas naszej boguchwalskiej degustacji. Pierwsze wina i bardzo udany początek. Przysłużył się tu zapewne pierwszy, naturalnie zredukowany zbiór. Wiele wskazuje także na to, że winnica ma bardzo dobrą lokalizację (pozostanie odpowiednio ten fakt w przyszłości wykorzystać). Oby tak dalej - my będziemy się przyglądać kolejnym poczynaniom.

(4+) Hibernal 2010  
Pierwszy zbiór hibernala, który świetnie dojrzał (23 brixa), obyło się bez szaptalizacji. W aromatach dość „słodko” - dojrzały agrest, jabłko. W ustach mniej dojrzałe, surowe, trochę zielone, z podbiciem mineralnym. Przyjemna świeżość i mineralność - ma dobry nerw, jeszcze sporo zieloności i tło suszonych ziół. Powinno ładnie się rozwinąć. Obiecująco.

(4) Bianca 2010
Z początku trochę siarkowe, trzeba je przewietrzyć. Usta: pełne ekstraktywne, świeże dojrzałe, przyjemne, kwiatowe, suszone zioła, jabłko, dojrzały agrest. Podobnie w ustach. Fajny, dojrzały styl, ekstraktywność. Długie i skoncentrowane wino.



Winnica Łany
Bogdan Kasperek, Rzeszów, powiat rzeszowski. Winnica założona w 2007, powierzchnia 0,50 ha

(3) Solaris 2010,
Zbiór 10 września, bez szaptalizacji (23 brix). Dość świeżo, jabłkowo, gruszkowo, w kieliszku dominują dojrzałe klimaty - agrest, ogryzek z jabłka, gruszka. Jest nie najgorszy balans. Dość świeże, do picia. Nie trzymałbym go zbyt długo.

(3-) Johaniter 2010
Dodatek 10 % feniksa, trochę szaptalizowane. Nos wina delikatny, świeży, owocowy. Jest dość świeżo, jabłkowo, równo. W ustach trochę słabiej, znać szaptalizowaną "dojrzałość", lekki resztkowy cukier, który pracuje tu trochę "z boku". Nie jest zbyt trwałe. Pić szybko.

(3+) Jutrzenka 2010
(lekka szaptalizacja, + 5% feniksa). Z początku lekka, siarkowana nuta. Jutrzenka wyraźna, pełna charakterystycznych aromatów, ma trochę tropikalności, jest winem wesołym, giętkim i zielonym. Dobra kwasowość trzyma całość w pionie.
 
(2+) Cuvee 2010
Regent 2/3 marechal foch1/3. Całość trochę mało wyrazista, blada. Jest tu lekka wiśnia, korzenność, owoce leśne. W ustach pustawo, nierówno, w niedojrzałym tonie. Nawet kolor jest tu skromny, niepełny. W budowie są puste miejsca, brak balansu.

Winnica Zacisze
Pierwsza  lokalizacja na północnym stoku wypadła słabo, stąd Paweł Szynal zdecydował, że będą wina likierowe. Dobrą wiadomością jest informacja o drugiej winnicy - 25 tysięcy krzewów będzie wiosną posadzone na południowym stoku (seyval blanc, bianca, hibernal, jutrzenka, johaniter, rondo, regent, zwaigelt).

(3) Likierowe 2010
, ok.16%
Destylat+miód. Blend wypada dość lekko, prosto, z przyjemną kwasowością. Jest delikatnie, lipowo,  wybija się biała porzeczka i miód. Próbę ratowania wina należy uznać za udaną. Trzeba jednak jeszcze poczekać na końcowy efekt. Znać tu jeszcze surową materię. Ale zapewne dotrze się.

Winnica Mieszko
Jolanta i Andrzej Ligęzka, Dębica, powiat dębicki. Założona w 2006, powierzchnia 0,15 ha

(4-) Cuvee 2007
Jutrzenka 80%, sibera 20%. Wydawać by się mogło, że polskie białe wino w tym wieku może zdradzać już oznaki zmęczenia. Nie w tym przypadku. Tutaj mamy nuty egzotycznych owoców, wysoką, ciągle giętką i napinającą całość materii kwasowość. Są tony niedojrzałego ananasa, jabłka, agrestu i mieszanki owoców egzotycznych z puszki. Mineralne i piaskowe. W sumie - zaskakujące. Dla niektórych ta kwasowość w całym anturażu wina może okazać się zaskakująca, nawet kontrowersyjna, ale spróbować tego wina warto.

(3-) Cuvee 2010
Rondo/regent. Białe czereśnie, pestki, sok z wiśni. Kwasowo. W ustach surowe niedojrzałe.
Jest ostrężyna i owoce leśne.

I to by było na tyle.

Tekst: Mariusz Kapczyński
Zdjęcia: Roman Myśliwiec


Galeria