Wtorek, 16 Lipca, 2019     ostatnia aktualizacja 16-07-2019
 
podróże ze smakiem
Archiwum
Sommelier w tropikach czyli pocztówki z krainy uśmiechów (I) >
Skończyłam kieliszek Cavy i zapięłam pasy - za moment mój mały, czarterowy samolot pochodzi do lądowania. Widać już wierzchołki palm i małe wysepki na wodach morza Andamańskiego. Ląduję na wyspie Phuket, perełce krainy uśmiechów - Tajlandii. Kilka minut później otwierają się automatyczne drzwi i bucha żar tropików. Uśmiechnięta Tajka stoi z drewnianą tabliczką z napisem Six Senses Resorts and Spa. To właśnie z Six senses... postanowiłam spędzić kolejne dwa lata mojego życia. Czy to był dobry pomysł? Czy przeprowadzka na drugą stronę świata, by zostać sommelierem w tropikach, to jest właśnie to, o czym marzyłam...? O sommelierskiej przygodzie w Tajlandii opowiada Monika Bielka-Vescovi.
 
Polowanie na trufle (fotoreportaż) >
W „drugiej” stolicy włoskich trufli – Acqualagna, za kilogram dobrej jakości trufli białych płacono dobrze ponad 3 tysiące euro za kilogram, za mniejsze sztuk - 2.400 euro. Czy będąc w ścisłym kręgu zadeklarowanych miłośników i znajdując się blisko truflowego centrum mogłem odpuścić wybranie się na truflowe polowanie? Oczywiście, że nie. Dlatego ochoczo spakowałem aparat fotograficzny, podróżną torbę i udałem się do Marche…Oto fotoreportaż z tej wizyty.
 
Trufle czyli jak zostałem różdżkarzem >
Anthelme Brillant-Savarin pisał: Ten, co powiada trufla, wymawia wielkie słowo, które budzi wspomnienia erotyczne i smakoszowskie u płci noszącej spódnice i wspomnienia smakoszowskie i erotyczne u płci noszącej brody. Ta zaszczytna podwójność wynika nie tylko stąd, że sławny grzyb uchodzi za wyborny w smaku, ale też stąd, że powiększa moce, których użycie łączy się z najsłodszą rozkoszą. I co Państwo powiecie?
 
Dyskretny urok 'Laperouse' >
Paryżanie lubią dobrą kuchnię i piękne restauracje. Pod pretekstem obiadu przyznają literacką Nagrodę Goncourtów, a głosowanie odbywa się w restauracji „Drouanta”. Od kilku miesięcy kuchnią pięknej „Lapérouse” o równie literackich, acz bardziej pikantnych tradycjach, zarządza młody szef Jean-Sébastien Pouch. Średnia wieku członków ekipy nie przekracza 35 lat i łączy ich jedno pragnienie: przywrócić restauracji gwiazdkę Michelina. Ambitne zadanie, a jego mocną stroną jest talent szefa, pisze Agnieszka Kumor z Paryża.
 
Legendarny smak magdalenki >
Oto 3. fragment książki Agnieszki Kumor "Nie tylko Paryż. Przewodnik subiektywny po regionach i winnicach Francji (PIW, 2008)". Podróżując po Lotaryngii, odwiedziła ona dwór króla Stanisława Leszczyńskiego i skosztowała słynnych „magdalenek”, którymi zachwycał się Proust. Kto wie, gdyby nie wyobraźnia młodej kucharki być może nie byłoby strumienia wspomnień, z którego autor wysnuł siedem tomów "W poszukiwaniu straconego czasu"...
 
El Maté >
W liście z 1628 roku, wysłanym z misji założonej w Ameryce Południowej jezuita Nicaolás del Techo pisze do jednego ze współbraci: „Zioło to posiada chyba zbyt wiele zalet. Może działać usypiająco jak i stymulująco, zaspokaja łaknienie a jednocześnie wzmaga trawienie. Przywraca siły, przynosi poczucie szczęścia i leczy wiele przypadłości. Z tego co widzę wszyscy, którzy wejdą w nawyk picia, nie mogą się bez niego obejść...”. O jakim zielu pisze misjonarz? Odpowiedź może być tylko jedna. Yerba maté.
 
Kuchnia zakrapiana oliwą >
Czym dla Ślązaka są słynne kluski, tym dla prawdziwego Prowansalczyka oliwa z oliwek. Bez niej prowansalska kuchnia po prostu nie istnieje. Zadomowiona tutaj już na kilka wieków przed Chrystusem, od Awinionu przez Marsylię aż do Saint Tropez, jest bezsprzeczną królową stołów. Każda szanująca się gospodyni ma pod reką jej kilka rodzajów.
 
Żar z rozgrzanego brzucha bucha >
Grillowanie to kulinarna uciecha na tyle popularna, że właściwie chyba każdy ma jakieś doświadczenie z różnych stron rusztu – czy to jako konsument, czy to jako autor podpieczonych smakołyków. Oto kilka drobnych uwag na ten temat. Wszak właśnie rozpoczął się sezon grillowania.
 
Cecina, ach cecina >
Można powiedzieć: oto wołowa odpowiedź na słynną podsuszaną wieprzowinę czyli - cecina kontra jamon, czyli - podsuszane kawałki udźca wołowego kontra świńska noga. Bez wątpienia to jeden z tych tematów, w który trzeba się naprawdę wgryźć...
 
Gdzie w Krakowie na wino? >
W mnogości krakowskich barów pubów i restauracji właściwie nie ma problemu, by wynaleźć jakieś przytulne miejsce i po prostu usiąść nad lampką wina. Jedyny problem stanowi umiejętne wyłuskanie najprzyjemniejszych miejsc, które skuszą czymś wyjątkowym: przemyślanym menu, atrakcyjnymi cenami lub przytulną/nietypową atmosferą...