Salute - la gioia di bere vino
Piątek, 10 Luty, 2012     ostatnia aktualizacja 08-02-2012
 
Medalowy dyplom trafił do winnicy Golesz
 
2009-12-09

W ubiegłym tygodniu w Trenczynie na Słowacji odbywały się targi winiarskie Vinum Laugaricio. Impreza była wspaniałą okazją do wręczenia medali i dyplomów przyznanych w 18. międzynarodowym konkursie win "Vinoforum 2009".
- To jeden z najważniejszych konkursów winiarskich w Europie Środkowo- Wschodniej - podkreśla Wojciech Bosak z Polskiego Instytutu Winorośli i Wina, międzynarodowy sędzia winiarski.
Ocenie degustatorów poddano w tym roku 450 win z 18 krajów świata. Przyznawano złote, srebrne i brązowe medale w 7 kategoriach win. Po raz pierwszy w historii w konkursie brały udział polskie wina. Likierowe wino Cuvée Golesz 2007 z Winnicy Golesz w Jaśle zdobyło srebrny medal.
Brązowe medale dostały także inne polskie wina. Trzy przypadły winom z "Winnicy Jaworek" z Miękini k. Wrocławia (Feniks 2008 i Pinot Gris 2008 i Pinot Noir Rose 2008), a także z winnicy Uniwersytetu Jagiellońskiego "Nad Dworskim Potokiem" (Rondo Maius 2008).
Na uroczystość wręczenia medali do Trenczyna zaproszono jednak tylko zdobywców złotych i srebrnych medali. - Cieszę się bardzo, że ten pierwszy medal w historii polskiego winiarstwa przypadł mojej winnicy – mówi Roman Myśliwiec, prekursor polskiego winiarstwa. – Winiarstwa zaczynałem uczyć się właśnie na Słowacji, korzystałem ze słowackiej literatury i doświadczenia kolegów winiarzy ze Słowacji, dlatego medal zdobyty w Trenczynie ma dla mnie tym większe znaczenie – przyznaje Myśliwiec.

Wielki sukces
- Wiadomość o medalach dla polskich win podczas konkursu Vinoforum przyjąłem z
radością - mówi Mariusz Kapczyński, dziennikarz i krytyki winiarski - Zresztą nie tylko ja, bo wieść w polskim światku winiarskim rozeszła się bardzo szybko. Fakt zdobycia medalowych pozycji napawa satysfakcją i daje nadzieje na przyszłość. Sytuacja ta udowodniła, że polskie wina - stając w szranki, na równych zasadach konkursowych z kilkuset winami z różnych stron świata - mają szansę na wyróżnienie i uznanie profesjonalnego jury. Wina oceniali tam starzy wyjadacze, którzy z niejednego winiarskiego pieca chleb jedli i z pewnością surowo podeszli do win z wadami, źle wykonanych czy po prostu słabych. Musiała zadecydować czystość wykonania i ciekawy styl. Trzeba podkreślić także, że podczas zorganizowanego w listopadzie tego roku konkursu win polskich Enoexpo w Krakowie ci sami producenci również zdobyli medale. Jest więc pewna powtarzalność i docenienie stylu przez kompletnie różne jury – podkreśla Kapczyński.

Oceniali w ciemno

Podczas profesjonalnych konkursów winiarskich degustacja odbywała się w ciemno, nikt z degustatorów nie wie, jakie wino jest oceniane. Tak było i w Trenczynie. – To podnosi jeszcze znaczenie osiągnięć polskich winiarzy – mówi Bosak. -  Informacja, że to polskie wina, a dla wielu degustatorów na razie egzotyczne wina, mogłaby sugerować preferencyjne traktowanie. „Vinoforum” dla polskiego wina był też pierwszym dużym sprawdzianem w konfrontacji z winami z całego świata. I polskie wina wypadły w nim bardzo dobrze – podkreśla Bosak.

Za dwa lata Kraków?

„Vinoforum” co roku odbywa się w innym kraju. W tym było na Słowacji, w przyszłym zaplanowane jest w czeskiej Ostrawie, ale w 2012 może zagościć w Polsce. – Mamy nadzieję, że za dwa lata uda się zorganizować „Vinoforum” w Krakowie - mówi Fedor Malik, profesor Uniwersytetu w Bratysławie, przewodniczący międzynarodowej kapituły konkursowej. Deklaracja organizatorów jest dla polskich winiarzy wyróżnieniem. - To niewątpliwie duże uznanie dla Polski, jako kraju coraz ważniejszego na międzynarodowym rynku winiarskim – podkreśla Bosak.
- W naszej gęstej i dusznej sytuacji prawnej związanej z produkcją i sprzedażą polskiego wina takie wieści są jak ożywcza bryza, a wyróżnienia motywują do dalszej pracy dodaje Kapczyński.

Tekst: Ewa Wawro
Foto: Archiwum

Zob. tekst tutaj.


Galeria