Bardzo obiecująca winnica, która wyraziście zaznaczyła swoją obecność na III Konwencie Polskich Winiarzy. Pozostaje liczyć, że również w kolejnych latach z "Winnicy Vanellus" płynąć będą do nas równie dobre wina. Pozwólmy jednak opowiedzieć coś samym właścicielom winnicy:
"Zaczęło się prozaicznie, bo od porządków w ogrodzie. Z pomocą i pomysłem na jego urządzenie przyszedł nam nasz sąsiad, Wiktor Szpak. To on też, pewnego wieczoru, pokazał nam swoją winnicę i poczęstował winem. To było odkrycie. Wino w Polsce, na Podkarpaciu, tuż obok, wydawało się czymś niemożliwym, a było jak najbardziej realne. Posadziliśmy więc 300 krzewów winorośli, naszą małą winniczkę na własne potrzeby: Siberę i Muskata na wina białe oraz Rondo i Regenta na czerwone. Szybko jednak okazało się, że winorośl jest rośliną, w której nie można się nie zakochać. Cieszyliśmy się każdym liściem, każdym gronem, każdą jagodą i zapragnęliśmy wiecej. Dokupiliśmy więc działkę obok i rozglądamy się za następną. Aktualnie winnica zajmuje 0,25 ha. Znajduje się na stoku o niedużym, kilkunastoprocentowym spadku w kierunku południowo-wschodnim, zakończonym stromą skarpą nad starym rzeczyskiem, co umożliwia odpływ zimnego powietrza. Od północy, przed zimnymi wiatrami, osłaniają ją zabudowania. W niewielkiej odległości, około 400 m. przepływa rzeka Wisłoka.
Gleba, średnio-ciężka, gliniasta, o odczynie zdecydowanie kwaśnym, wymaga wielu zabiegów, aby wydać owoc o zadowalających nas walorach. Oprócz wspomnianych wcześniej odmian chcemy wypróbować również szczepy: Hibernal, Seyval Blanc, Jutrzenka, a w przyszłości może jakieś vinifery, np. Pinot Gris.
Nazwa winnicy pochodzi od nazwiska właścicieli, Vanellus bowiem po łacinie znaczy czajka. Chcielibyśmy wytwarzać w naszej winnicy wina, jakie nam samym smakują i mamy nadzieję znaleźć w świecie ludzi o podobnych gustach. Lubimy wina o wyrazistym aromacie owocu, wina, które nie wstydzą się swego pochodzenia i nie jest naszym celem upadabnianie się do wybranego „sztandaru”. Mamy nadzieję sprzedawać nasze wina przede wszystkim podczas degustacji na miejscu, w piwnicy gdzie powstają, ewentualnie z lokalną gastronomią."
Dla Vinisfery brzmi to zachęcająco. A dla Państwa?
Przykładowe wina:
- Sibera-Muskat 2007
- Regent 2007

