Niedziela, 26 Marca, 2017     ostatnia aktualizacja 24-03-2017
 
Nie tylko riesling (I)
 
2016-09-22

Peregrynacje po niemieckich winnicach są dla mnie intrygujące. Jako zagorzały miłośnik rieslinga zawsze mam tam co robić... Z tym większą ekscytacją przemierzałem pod koniec upalnego lata region, w którym znajduje się najwięcej upraw tej odmiany - Palatynat. Jednak, jak zawsze, udało się znaleźć tam coś więcej niż tylko rieslinga. Oto efekt moich poszukiwań. 

Weingut von Winning. Z tradycjami

Rodzina von Winning prowadzi nie tylko winiarnię, ale też restaurację „Leopold”, w Deidesheim, gdzie również ma swoje winnice (również w Ruppertsberg i Forst). Warto tu zaglądnąć, by spróbować naprawdę smacznej miejscowej kuchni (dania oparte o świeże, lokalne produkty) oraz oczywiście win. Sama winiarnia powstała w 1849 roku, założona przez Friedricha Deinharda, który przekazał ją synowi Andreasowi. Ten zmarł w 1907 roku przekazując winiarnię w ręce zięcia - Leopolda von Winninga, który w jej historii rozpoczął nowy rozdział. Waszą uwagę zwróci stylowy, zabytkowy dom w którym urządził się producent. Weingut von Winning ma 50 hektarów winnic rosnące na glebach piaskowych, wapiennych oraz bazaltach. Uprawia się głównie rieslinga (85%), ale jest też chardonnay, sauvignon blanc, weissburgunder. Obecni właściciel chcą sprostać klasie win jaka wyznaczył Leopold (który był członkiem założycielem organizacji VdP - Verband Deutscher Prädikats, zrzeszającej wiodące winiarnie niemieckie).


Weingut von Winning (fot. M. Kapczyński)

Winnice uprawiane są organicznie, wina fermentują tu na naturalnych drożdżach, riesling dojrzewa w tradycyjnych 500-litrowych beczkach. Wina zrobione są tu solidnie, z charakterem, najlepsze ładnie oddają terroir. Degustację możecie zacząć od (4) Win Win Riesling 2014. To świeże lekkie, przejrzyste wino. W ustach delikatne, gruszkowe i mirabelkowe, odświeżające. Proste i smaczne. O większych możliwościach winiarni mogą świadczyć dwa wina. (5-) Riesling Hergottsacker ‘SL’ 1er Lage 2014, gęsty i tropikalny (brzoskwinia, ananas), intensywny. W ustach mineralny i słony, ziołowy i pieprzny. Ładna budowa, balans oraz bogata struktura bardzo zjednują podniebienie. (5) Ungeheuer Riesling Grosses Gewachs 2014. Jedno z ich najbardziej znanych win, eleganckie, bardzo kamieniste (wulkaniczny bazalt, wapienie i piasek) sporo nuty owocowej, ale też ziołowej (rumianek) wspartej dobrą kwasowością. Kompleksowe, długie i atrakcyjne wino, z wyraźnym mineralnym podbiciem. A jeśli chcecie spróbować tu czerwieni sprawdźcie (4+) Pinot oir Violette 2012. Jest to wino bardzo „pinotowe” w stylu, pieprzne i złożone. Korzenne, lekko pikantne, warte uwagi.

Odinstal. Blisko natury
Bardzo ciekawa winiarnia, konsekwentnie łącząca filozofię bycia z filozofią produkcji wina. Stara, 200-letnia,  odnowiona posiadłość jest wspaniale położona, naturalnie odizolowana, ulokowana pośród łagodnych wzniesień i lasów. To 20-hektarowe gospodarstwo, z czego winnice zajmują 5,5 ha. Korzystają tu z dobrodziejstwa lokalizacji – winnice są położone najwyżej w Palatynacie.
W 2002 roku nowy właściciel, Thomas Hensel, zaczął zupełnie nowy etap w historii winiarni, stawiając na jej pełną naturalność i bliskość z naturą I tak winnice prowadzone są biodynamicznie (od 2006 roku - certyfikat), cały proces winifikacji odbywa się bez niepotrzebnej „sztucznej” ingerencji (żadnych enzymów, spontaniczna fermentacja, wina są niefiltrowane, etc.).


Dobre, naturalne wina z winiarni Odinstal (fot. M. Kapczyński)

Trzeba zaznaczyć, że na początku nie wszystkie wina były od razu dobre, powiedzmy szczerze – większość z nich nie była wtedy zbyt udana. Jednak pierwsze koty poleciały za płoty i teraz Odinstal z pełnym sukcesem działa - bez żadnych działań marketingowych wina są wyprzedawane na pniu. Duża zapewne w tym zasługa enologa – jest nim Andreas Schumann, którego filozofia i podejście idealnie zgrały się z oczekiwaniami właściciela. To dobre „spięcie” emocji i filozofii wina przyniosło dobre rezultaty.
Powstają tu tylko wina białe. Oprócz wiodącego prym rieslinga, uprawia się weissburgundera, auxerrois, silvanera oraz ciekawostki – rislanera i gewürztraminera, który był tutaj w przeszłości uprawiany. Warto wspomnieć, że winiarnia ma też pasiekę oraz sad jabłkowy (produkują destylaty). Robią też wina fermentowane i dojrzewające w amforach. Styl win z Odinstal może uwieść. Są one delikatne, czyste, z dużą dawką kamiennej mineralności, wyważone,  nie wydumane – są autentycznie stylowe, oddające charakter siedliska. Bardzo przyciągnęły moją uwagę. (4+) Silver nature 2014. 60% wina fermentowało w beczkach, 40% w amforach na całych gronach przez 9 miesięcy, wino bez dodawanej siarki, filtracji, etc. Ma kolor mętnej słomki, aromaty siana, suszonych kwiatów, gliny. W ustach „naturalne”, czyste,  kwasowe, pestkowe, herbaciane. Delikatne i smaczne. (5) Riesling Muschelkalk 2014. Aromaty delikatne, kruche, kwiatowo-warzywne. Rumianek, kwiat lipy. W ustach słonawe, „kamienne”. Delikatne, bardzo kruche, filigranowe i eleganckie.  Kwasowe, owocowe, lekko tropikalne. Bardzo na tak!


Winnice Odinstal (fot. M. Kapczyński)

(5-) Riesling Basalt 2005, 14,5% Wino z czasów kiedy byli „tylko” organiczni, bez używania biodynamicznych metod. Dojrzałe jabłko, nafta, wanilia, pestki. W ustach kwasowe, są suszone morele, gruszka. Gęste, ładnie rozwinięte, lekko kwasowe (ciągle świeże), gładkie. Wata cukrowa, suszone jabłko, trochę miodu. Poukładane, z czystą, lekko korzenną, pikantną końcówką. Nie znać alkoholu. (4+) Gewurztraminer 2014. Sporo kwiatów, jabłko, gruszki, nuty delikatne, lekko różane, dalekie od aromatycznych i tłustych bomb jakie często w gewurztraminerze się znajdują. Ma energetyczną kwasowość, jest wartkie, świeże, z mineralną końcówką. (4+) Rieslaner Auslese Schlossberg 2014, 8% Umiarkowany aromat, przejrzały agrest, jabłko, gruszka w syropie, biała porzeczka. W ustach gładkie, niezbyt tłuste, żywe, wyrazista kwasowość (10g/l). Lekkie i przyjemne wino.

Weingut am Nil. Wszystko od nowa

Winiarnia znajduje się w Kallstadt. Wcześniej było to Weingut Schuster, winiarnia działająca od 1840 roku. Nowi właściciele - Ana i Reinfried Pohl - w 2010 roku naprawdę sporo zainwestowali w gruntowne odnowienie budynków, nowoczesny sprzęt, salę degustacyjną, winiarnię, restaurację a niedawno również pensjonat z ośmioma pokojami. Zmienili też część nasadzeń w winnicach (np. usunęli dornfeldera). Uprawiają oczywiście rieslinga, a także grauburgundera, weissburgundera, spatburgundera, merlot, sauvignon blanc. Zaczęli od 12 ha obecnie dysponują 25 ha. Za wina odpowiada nowy enolog Johannes Häge, który oprowadzał mnie po posiadłości. Nie zdziwcie się zbytnio, kiedy zauważycie, że podłoga winiarni, wiele ścian, elementów dekoracji a nawet sztućce w restauracji mają kolor fioletowy... „Po prostu Ana bardzo, naprawdę bardzo ten kolor lubi” - puszczając oko, tłumaczył mi Johannes.


Fioletowy element czyli podłoga winiarni w Weingut am Nil (fot. M. Kapczyński)

Weingut am Nil można odwiedzać bez zapowiedzi, są otwarci i przygotowani na odwiedziny turystów. To winiarnia z aspiracjami, ale jeszcze muszą troszkę popracować, by zbliżyć się do czołówki. Wina robią smaczne, ale dość proste, bez głębi, indywidualnego charakteru. W winach bazowych dominuje raczej masowa stylistyka. W wyższych kategoriach styl trochę się poprawia, ale nie są to bardzo wyszukane rejestry. Generalnie wina kwasowe, w pełni wytrawne, lekko sztywne, chrupkie. Troszkę zbyt „ściśnięte”. Wytwarzają tutaj też wina musujące. Najciekawiej wypadły dla mnie powiedzmy te trzy wina. (4) Riesling Ungsteiner 2013. Kwiatowe, marakujowe, kwasowe. Dobre, ale nie jest zbyt wyszukane. Świeże, zielono-jabłkowe, sporo tu rieslingowej nuty, ale bez rozłożystości i wielobarwności tej odmiany. (4+) Riesling Saumagen 2014. Mineralne, żwawe, z pestkowym akcentem. Jest wyraziście tropikalne, chude, kamieniste. Przyjemnie złożone. Znać, że jeszcze bardzo młode, lekko surowe, ale ma potencjał. Dość długie. I drogie. 21,50 €. (4) Spatburgunder Saumagen 2013 dojrzewa w nowych beczkach. Delikatnie pinotowy, leśny, ściółkowy. Jest czerwony pieprz, nuty dymne, taniczne, pestkowe. Młode, ale dobrze się zapowiadające. W finiszu jeżyny pestki, jagody.  Delikatne i wyważone. Niezłe.

Weingut Markus Schneider. Własną drogą
Właściciel winiarni Markus Schneider, rocznik 1975, jest po przyjacielsku jowialny, bardzo sympatyczny i trochę szalony - szybko zjednuje sympatię odwiedzających go gości. Winiarskie sznyty pobrał w Weingut Dr. Bürklin-Wolf w Wachenheim (w latach 1991-1994). Swoją winiarnię założył w w Ellerstadt w 1994 roku. Był wtedy prawdziwym młodziakiem. Jak sam mówi: „zacząłem od 1 hektara, 15 tysięcy euro i wiary w dobre wino”. Dziś gospodarzy na 92 hektarach (jedna-trzecia winnic dzierżawiona, dokupuje owoców z 10 ha). Przełom nastąpił w 2000 roku kiedy to Markus sprzedał wina do dobrej i znanej restauracji Sansibar. Nie trzeba było wiele czasu, by dobra opinia poszła w świat. Niedługo później jego wina serwowano podczas uroczystych rautów szczytu G7, czy kolacji wydanej podczas wizyty Baracka Obamy w Niemczech. Wielkim zaskoczeniem było też wino czerwone, które Markus zrobił z odmiany blauer portugiser (z owoców pochodzących z krzewów posadzonych jeszcze w latach 20 ub. wieku), jego jakość natychmiast zwróciła uwagę krytyków. W 2006 roku przewodnik Gault Millau WeinGuide Deutschland nadał Markusowi tytuł „Odkrycia Roku”. Dalej wszystko potoczyło się równie pomyślnie.


Markus Schneider potrafi upichcić dobre wina (fot. M. Kapczyński)

Markus stawia na młodość, nowoczesne podejście do wina. Średnia wieku jego winiarskiej załogi to podobno 29 lat, chętnie korzysta się z najnowszych pomysłów marketingowych, sięga po nowe technologie czy międzynarodowe odmiany winorośli. Sukcesywnie rozwijała się sama winiarnia – dziś to szykowna posiadłość wybudowana wedle najnowszych, nowoczesnych kanonów architektury winiarskiej.
Uprawiają chardonnay, sauvignon blanc, weissburgundera, rieslinga, viognier, merlot, syrah, cabernet franc, cabernet sauvignon, pinot noir, lembergera, petit verdot, cabernet cubin czy... malbeca. Z upodobaniem (ale umiejętnie!) używają nowych beczek francuskich. Markus uruchomił również 10-hektarowy projekt winiarski w RPA. Można powiedzieć, że Schneider to rasowy indywidualista, ustawiający winiarski świat po swojemu. Udaje mu się przy tym zachować dobrą pozycję, bo wina spod jego ręki są naprawdę dobre. Do Polski wina Schneidera importuje firma Brix 65 (Winny Garaż). (5-) Sauvignon blanc Kaitui Fume 2014. Single vineyard. Złożone, soczyste, dojrzałe, pełne owoców. Sporo nut tropikalnych, woskowych, delikatnie karmelowych i miodowych, lekko podkreślonych kwasowością. W ustach aksamitne, ma jedwabistą fakturę. Jest eleganckie, kwiatowe, wymuskane i zbalansowane.18 €. (4+) Riesling Saumagen single vinyeard 2014. Kwasowe, lekko jabłkowe tropikalne, apetyczne i smaczne w piciu, nie brak mu soczystości i rasowej nuty rieslingowej oraz mineralnej. Stylowe – wino z bardziej z tych miękkich gładkich, pozbawionych sztywności, chropowatości.


Podstarzały Botas... (fot. M. Kapczyński)

(5-) Riesling Saumagen reserve 200
3. Świeże, delikatne, finezyjne, filigranowe, ciągle świeże, zdrowe i rześkie - z energią i kwasowym nerwem. Jest lekka nafta i nuty miodowe. W ustach przyjemnie skoncentrowane - ciasto drożdżowe, kruszonka, bułka, rumianek, pestki. Kompleksowe. Bardzo ładnie się starzeje. (5-) Riesling Kirchenstuck 2002. Z nieistniejącej już winnicy, bo na jej miejscu stoi dziś winiarnia. Bardzo dużo nuty owocowej, potężnej – soczystej, dojrzałej, krągłej i miękkiej. Intensywne, eleganckie, pełne i długie. Okazją do sprawdzenia win czerwonych była degustacja, m. in. kilku roczników wina „Tailor reserve” (kupaż merlota i cabernet franc). Jak dobry mają one potencjał dojrzewania pokazało, np. (5-) Tailor reserve 2004. Wino okazało się głębokie, z soczystą owocowością i nadającą młodzieńczego nerwu kwasowością. Rasowe, pieprzne o ciągle mocnej, lekko korzennej budowie. Charakterne wino z wiśniowo-kawową końcówką.

Reichsrat von Buhl. Klasyka
Uznana i znana winiarnia – można powiedzieć, że to klasyk regionu. Jej początki sięgają 1828 roku. To jedna z pierwszych winiarni, która zaczęła butelkować czystego rieslinga. Było to połowa XIX wieku a był to czas, gdy wina standardowo się kupażowało. Kiedy w roku 1952 bezdzietnie zmarła Frieda Piper von Buhl, rodzinna tradycja wygasła, winiarnię na mocy testamentu przejął jej przyjaciel - George Enoch von und zu Guttenberg. Od 1989 do 2013 winiarnia była wydzierżawiona japońskiej grupie inwestorów. Von Buhl nie do końca był wtedy w  formie, prasa wspominała o wahnięciach jakościowych.


Miejsce na dobre zakupy Reichsrat von Buhl (fot. M. Kapczyński)

W 2005 roku winiarnię zakupił ją Achim Niederberger i kiedy kontrakt dzierżawy wygasł można było w 2013 roku dokonać głębokiej restrukturyzacji winiarni i zabytkowego domu. Do pracy ruszył nowy, dynamiczny zespół - dyrektorem zarządzającym został Richard Grosche, winnicami zajął się doświadczony Werner Sebastian, zatrudniono też nowego enologa. Nowym chef de cave został Mathieu Kauffmann, który wcześniej pracował dla Bollingera. Wybór takiego właśnie technologa był nieprzypadkowy. Reichsrat von Buhl słynie wszak z win musujących. 
Od 2006 roku posiadłość certyfikowana jest jako organiczna. Mają 52 hektary upraw (dokupują również owoców), produkują 500 tysięcy butelek. Odmianą wiodącą jest riesling, ale około 12 % upraw zajmuje spatburgunder. Są też inne odmiany jak sauvignon blanc czy scheurebe. Von Buhl dysponuje dobrymi lokalizacjami winnic, jak np. Ungeheuer, Pechstein, Jesuitengarten. (5-) Riesling brut sekt 2013 ma ładny, biszkoptowo-owocowy klimat plus rumianek, zioła, kwiat lipy, świeże pieczywo. W ustach pieniste i poukładane. Wytrawne, dość bogate, ziołowe, pestkowe i kwasowe. Ładne, przyjemne wino (6g/l, 10 kwasu). Ma klasę i elegancki styl. Odświeżające. 14,90 €. (5) Riesling Deidesheimer trocken 2014. Mineralne, kruche nuty kamienne, piaskowe. Jest także ananas, brzoskwinia, gruszka, cytryna – wino jest wyważone i eleganckie. W ustach podobne – bardzo delikatne, kruche, wytrawne, kwasowe, pestkowe i zniuansowane. Lekkie nuty siana, ziół. Mineralna, lekko słonawa końcówka. Dobre. (5-) Riesling Deidesheimer Maushohle trocken VDP  Erste Lage 2014. Niedojrzała brzoskwinia, krągłe, choć bez cukru resztkowego. Wypada soczyście, tropikalnie, nie tak energetyczne, „napięte” jak poprzednie, jest w bardziej gęstej, owocowej i dojrzałej manierze. (5) Riesling Ungeheuer trocken VDP GG 2014. 1/3 wina fermentowana była w 2500 l beczkach. Super elegancja, wyważony ton. Jest z jednej strony eleganckie, dojrzałe i bogate, ale z drugiej - zachowujące kruchość, szczupłość, tropikalny i lekko miodowy ton. Wytrawne. Świetnie wyważone i eleganckie.


Wyważone i eleganckie... 
(fot. M. Kapczyński)

(5) Riesling Pechstein trocken VDP GG 2014. Pechstein to winnice na wapieniach i bazaltach. Wino bogate i złożone. Są tu miodowo-kwiatowe nuty. Sporo tu owocu, lekkiej tłustości, egzotycznego tonu niedojrzałych owoców – ananasa, limonki, grejpfruta. Lekka goryczka, kwasowość i masa mineralności. (5) Riesling Ungeheuer Auslese VDP Grosse Lage 2013. Bardzo delikatne, mineralne, wycofane, delikatne i kruche. Już dojrzałe i wyważone. Jest soczysta brzoskwinia, suszone jabłko, elegancki propolisowy ton. Nowocześnie i stylowo, świeżo. Bardzo dobre wino.
c.d.n

Mariusz Kapczyński

Tekst ukazła się wcześniej w `Rynkach Alkoholowych`
ZapiszZapisz