Niedziela, 26 Marca, 2017     ostatnia aktualizacja 24-03-2017
 
Sicilia en Primeur 2016
 
2016-07-04

To była kolejna okazja, by poznać najnowsze wina sycylijskie i ich producentów. Impreza odbyła się w dniach 19-23 kwietnia, w Sciacca (Agrigento) - główne degustacje odbywały się w Rocco Forte - Verdura Resort. Impreza organizowana przez Assovini Sicilia sukcesywnie się rozwija. W tym roku stawiły się 52. winiarnie, zaprezentowano 800 win do degustacji. Zaproszono wielu dziennikarzy włoskich i ponad 70. dziennikarzy zagranicznych, z najbardziej odległych zakątków (Japonia, Chiny Korea Południowa, Brazylia, etc).



Na swoim
Rocznik 2015 zaprezentował się bardzo dobrze, wina pokazały styl i dobrą jakość. Były w większości równe, odpowiednio dojrzałe, świeże, z dobrą kwasowością , nie przeciążone alkoholem. Sycylia, z rozmaitością odmian, różnorodną stylistyką, po raz kolejny pokazała własny charkater, prezentując się tym samym jako rasowy winiarski region, z unikalną Etną, kultowymi winami z wyspy Pantelleria czy marsalą. Sycylia to dziś swoiście osobny „kontynent” winiarski na którym jest w czym wybierać. Nieco ponad 100 tys ha winnic, gdzie około 70% upraw stanowią odmiany lokalne. W roku 2016 około 26 milionów butelek będzie zaetykietowanych jako wina DOC. Stawia się na enoturystykę – przybywa hoteli, dobrych restauracji (18 restauracji na Sycylii ma gwiazdki Michelin), tras winiarskich i oferty wypoczynkowej.

Etna moja miłość
Każda edycja Sicilia en Primeur zaczyna się dwudniowym objazdem po winiarniach (dziennikarze i specjaliści mieli w tym roku aż osiem rozmaitych opcji do wyboru). Ja wybrałem Etnę i winiarnie leżące w jej pobliżu (w sumie jest ich tam około 130). Etna jako region winiarski rośnie w siłę, ale ciągle jest tu miejsce na nowych winiarzy - są ziemie do kupienia, winnice opuszczone. Przez pewien czas ta apelacja walczyła o uznanie, była znana niewielkiej liczbie winomaniaków na świecie. Dziś jej pozycja, rozpoznawalnośc i dobry status są faktem. Można powiedzieć, że jeśli chodzi o wina z Sycylii, to w świadomiości części konsumentów istnieje najpierw Etna a później reszta wyspy
Oto relacja z moich wizyt.


Winnice z widokiem na Etnę /fot. M. Kapczyński/

Benanti
Jeden z najlepiej rozpoznawanych producentów korzystających z dobrodziejstwa wulkanicznych gleb Etny i starych winnic. Różne są tu drogi produkcji wina – konwencjonalne, ale też bardziej tradycyjne, nawiązujące do przeszłości – w amforach. Początki winiarni Benanti sięgają 1890 roku, ale jeśli chodzi o jej prawdziwą reaktywację, to należałoby mówić o roku 1988, kiedy to Giuseppe Benanti i jego dwaj synowie Antonio i Salvino postanowili wprowadzić posiadłość i jej wina na wyższy Tpoziom. Najważniejszym punktem i dumą winiarni jest lokalizacja Monte Serra. To ważne miejsce, stok po południowo-wschodniej stronie Etny. Znajdują się tu leciwe (nawet ponad 100-letnie) winnice, prowadzone bardzo tradycjnie, „na głowę” (albarelo). Robią wrażenie. Uprawy znajdują się na wysokości około 700 m.n.p.m. Rosną tu lokalne odmiany, na które właściciele postanowili położyć nacisk. Rośnie tu nerello mascalese, carricante, czy nerello cappuccio. Miejsce ma wspaniałą ekspozycję a rosnące tu grona dają fantastycznej jakości wina (winiarnia dysponuje też winnicami po północnej stronie Etny – miejsce nazywa się Rovitello).


Benanti. Stare winnice (fot. M. Kapczyński)

W samej posiadłości zobaczyć można inne bardzo tradycyjne miejsce, gdzie wedle lokalnych zwyczajów wyrabiało się wino -  palmiento. Pomieszczenie ze starą prasą i prymitywnymi, kamiennymi „kadziami”. Od 2010 w Benanti więszość win fermentują na własnych, wyselekcjonowanych drożdżach. Wina są tu wyważone, złożone. Na uwagę zasługuje świetna klasa i charakter nerello, przy jednoczesnej jego delikatności. Wina z winiarni Benanti dalekie są od ciężkości, masywności win, dojrzewających w intensywnym sycylijskim słońcu. Widocznie wiedzą, jak umiejetnie to słońce wykorzystać... W Polsce reprezentuje ich nieduży, ale aktywny importer – Krople Wina. (5-) Pietra Marina Etna Bianco 2012, caricante, gruszkowo-mineralne, z lekko „miodowym” akcentem, bogate i złożone, pełne akcentów ziół, siana i soli. Pije się aż miło. (4+) Nerello mascalese 2013. Wypada czysto i delikatnie korzennie, z lekką ziołowością i owocami leśnymi. Świeże, żywe i bezpretensjonalne wino. (4+) Nerello mascalese 2004. Blend z różnych winnic. Rok dojrzewania w tonneau. Fajny, intensywny, mięsny i owocowo-leśny aromat (ściółka, żołędzie, dym), lekko zwierzęce. Takież w ustach, nie za ciężkie, ale intensywne. Jest wędzone mięso, wiśnie, pestki. Pikantne, pieprzne, bogate i złożone wino. Długie. Troszkę alkoholowa końcówka.


Wino z Etny od Benantich /fot. M. Kapczyński/

(5) Rovittello rosso 2004. Nerello mascalese. Z pojedynczej starej parceli, około 100-letniej. Jest bardziej gęste soczyste, gęste, zioła, wędzone mięso. W ustach delikatne, żywiczne, lekko dymne, z akcentem jagodowym i jeżynowym. Przyjemnie chude, pikantne, z nutą jałowca, lekko podpieczonego mięsa. Ładnie się rozwinęło. Bogate i delikatne wino. Ładna i klasyczna ekspresja nerello. (5-) Serera della Cortessa 2004. Stare winnice, jeszcze sprzed filoksery, prowadzone metodą albarelo. Wino bardziej eleganckie, stateczne, równe. Delikatne aromaty idące bardziej w stronę kwiatową. Wino o wyrafinowanych aromatach i smakach, złożone. Sporo tu balsamicznych, tytoniowych rejestrów. Delikatne i smaczne, miękkie, z gładkimi taninami.

Feudo di Gulfa
Winiarnia zaprzyjaźniona z Benanti (nie mają dobrze rozwiniętej infrastruktury, ich wina są u Benantich winifikowane). Wcześniej ta winiarska posiadłość należała do kościoła, w tej chwili już trzecie pokolenie świeckich winiarzy zajmuje się produkcją wina. Stawiają na lokalność czyli odmiany nerello mascalese, nerello cappuccio, carricante, które uprawiane są po południowo-wschodniej stronie Etny. Opwadzono nas i pokazano co trzeba, win jednak na miejscu nie deustowaliśmy. Dogrywkę mieliśmy zrobić podczas degustacji En Primeur. Tam moją uwagę zwróciło wino (4) Bianco di Gulfa 2013. Gęste jabłkowe i gruszkowe, z dobrą, wyrazistą owocowością. Solidne wino, z ciekawym podbieciem pieprzno-warzywnym. Ma zadatki na ciekawe wino gastronomiczne.

Gatti
Od kilku lat miałem chrapkę na tę posiadłość i wreszcie udało mi się ją odwiedzić. Znajduje się ona  w apelacji Mamertino, w uroczej małej wiosce niedaleko Librizzi, w której żyje 18 rodzin zajmujących się rolnictwem (niektórzy robią też wino). Gatti to 217 ha ekologicznego gospodarstwa rolnego usytuowanego u stóp pasma górskiego – Nebrodi. Oprócz, najważniejszej dla gospodarstwa, winorośli (17 ha), uprawia się oliwki, cytrusy, orzechy laskowe, kasztanowce.


Winnice Gatti /fot. M. Kapczyński/

Tradycje winiarskie sięgają tu 1825 roku. Jednak dopiero obecny właściciel Nicolas Gatti Russo przestawił winiarnię na właściwe tory. Nicolas urodził się na Sycylii, ale większość czasu spędził w Argentynie. Wrócił w 2003 i zajął się winem. Nie znał się na tym, bo nie miał żadnego doświadczenia (pracował w zupełnie innej branży - elektrotechnicznej), ale podjął wyzwanie i dopiął swego. Pierwszy rocznik wina wypuścił w 2008 roku. Od pięciu lat wspomaga go enolog, konsultant z Toskanii – Emiliano Falsini.
Winnice certyfikowane są jako organiczne, wina fermentowane są na dzikich drożdżach. Uwagę zwraca nocera - lokalna odmiana, charakterystyczna dla prowincji Mesyna. Poza tym, uprawia się, m.in. insolię, grillo, cataratto, nero d`avola, cabernet sauvignon, merlot. (4) Catalina bianco 2014, Mamertino DOC. Insolia i grillo. Zrobione czysto i świeżo, są jabłka i mirabelki. W ustach chude, czyste, mineralne i słone. Nie jest zbyt złożone, nie za dużo tu owocu, więcej „kamienia” i chudej, piaskowej struktury. Fajnie podszczypujące, z ziołowo-piaskowym tłem. Przy szczupłej budowie dość długie. 7,10 €. (4+) Catalina bianco 2015, Mamertino DOC. Bardziej żwawe, „nerwowe”, czyste. Dużo tu limonki, zielonego jabłka, białej porzeczki. Kwasowe, „chłodne”.  W ustach odświeżające , wysoce mineralne i słone. Przyjemne, skromne i bardzo smaczne wino. (4-) Martiniano 2010, IGT. Nero d`avola i cabernet sauvignon (60/40). Aromaty zapowiadają wino mięsne, gęste owocem, ziołami. Jest miękkie, dymne, lekko dżemowe (jeżyny, wiśnie, pestki, likier z owoców leśnych). W ustach okazuje się bardziej intensywne, ziemiste, z lekko chropawymi taninami. (4+) Martiniano 2011, IGT. Jak wyżej, ale bardziej świeżo. Aromaty są głębsze, jałowcowe, jagodowe. W ustach mniej suche, więcej dojrzałego owocu. Przyjemne i gładkie wino, lekko pieprzne, z przyjemną kwasowością. 7,10 €. (4) Cvrpane 2010, DOC Mamertino.
Nero d`avola plus nocera. Dym, pieprz, jałowiec, ziemia. W ustach trochę wycofane, pestkowo- wiśniowe, bardziej chropawe, suchawe i lekko alkoholowe, ale do jedzenia powinno się sprawdzić bardzo ładnie.


W winiarni Gatti (fot. M. Kapczyński)

(4+) Cvrpane 2011, DOC Mamertino. Kwasowe, świeże i przyjemnie „leśne” (ściółka, mech, igliwie, trochę ziemi). Sporo tu oddechu, kwasowej żywości. Przyjemne i zwarte wino. Z charakterem, ale też pikantnością, lekką korzennością. Intensywna końcówka. (4+) Franco 2011. Rozwinięte, gęste, gładkie i miękki (w ogóle rocznik 2011 tak się teraz prezentuje). Powidła, jagody, pieprz, trochę suszonej papryki.  Przyjemnie zabalansowane, lekko balsamiczne, przyjemna końcówka. (4+) Sice 2012, IGT. 100% Nocera, dojrzewa 12 m-cy w dużych, starych beczkach. Ciekawe, lekko rustykalne, rośliny wodne, nalewka na ziołach, pestki. W ustach kwasowe, dzika wiśnia, aronia, jagody. Z wyraźnymi, ale nieagresywnymi taninami i wyraźnym ziołowo-goryczkowym tłem. Trochę dzikie i żwawe. Jedzenie powinno je obłaskawić. Dobre gastronomiczne wino. (4+) Cvpane 2008. Wygładzona struktura, dojrzała i soczysta wiśnia. Trzyma gładkość, świeżość (cały czas bardzo ładna kwasowość). Tytoń, pieprz, suszona papryka, wędzone mięso. Dobrze poukładane wino, trzyma leśny, ziemisto-ziołowy charakter.

Barone de Villagrande
Winiarnia której początki sięgają 1727 roku. Dysponują starymi 70-80-letnimi winnicami. Mają też uprawy na Salinie (2 hektary). Na samej Etnie mają 16 hektarów, gospodarstwo jest jednak większe, mają sporo lasów, w tym sporo kasztanowców, z których robią im bednarze z Marsali 500- i 600-litrowe beczki. To ładne nawiązanie do tradycji, bo kasztanowe beczki robiło się w tej okolicy od wielu pokoleń. Beczka stosowana była głównie do nerello mascalese, dodawała mu intensywność koloru, łagodziła jego nieco agresywny charakter, jednocześnie nie nadając charakterystycznego „drewnianego” smaku (raczej bardziej żywiczny, balsamiczny). W w posiadłości Barone Villagrande używają beczek starych i nowych (warto odwiedzić ich utrzymaną w bardzo tradycyjnych i lokalnych klimatach piwnicę - contrada).


Widok na winnice z tarasu winiarni Barone Villagrande /fot. M. Kapczyński/

Uprawia się tu przede wszystkim cataratto, nerello mascalese i nerello cappuccio. Winnice znajdują się na wysokości około 700 m.n.p.m., okolica jest wietrzna (suchy, gorący i „piaszczysty” wiatr sirocco), jest otoczona przez łagodne wzniesienia. Zdarzają się też silne deszcze. Dominują gleby wulkaniczne, wymieszane z piaskami i wapieniami, zmieszane przez spychającą je lawę Etny (gleby te zwane są ciancone). Panują spore różnice w temperaturach między noca a dniem (nawet 20-30 stopni). Cały ten mikroklimat wpływa w efekcie a styl win, które są świeże, lekkie, z dobrą kwasowością. Choć na Etnie produkuje się więcej win czerwonych, to obszar, gdzie działa Barone de Villagrande – czyli Milo - w 70% skupiony jest na produkcji win białych.
Na miejscu znajduje się restauracja (konieczne wcześniejsza rezerwacja) prowadzona przez utalentowaną szefową kuchni. Są też cztery gościnne pokoje. Posiadłość jest ładnie położona, prowadzona przez dobrze nastawionych ludzi, którzy szanują tradycję, ale myślą o przyszłości a nie o odcinaniu kuponów od przeszłości. Winiarnią zarządza doświadczony właściciel, profesor enologii Carlo Nicolosi Asmundo. Przy sterze jest też młode pokolenie, jak choćby Marco Nicolosi odpowiadający za winifikację. Można powiedzieć, że dzięki tej pokoleniowej mieszance ta stara posiadłość jest ciągle młoda duchem. Wina są tu solidne, w wulklanicznym stylu Etny - „chłodne”, zrobione równo. Nie są może bardzo finezyjne, złożone, ale po prostu smaczne. Winiarnia nie ma importera w Polsce.


Wulkaniczny pył z Etny /fot. M. Kapczyński/

(4) Etna rosato 2015, ma lekki truskawkowy kolor, wino utrzymane jest w smacznych, mineralno-słonawych rejestrach, żwawe i lekko pieprzne. (4+) Etna bianco Superiore 2015. Siano, rumianek, zioła, oliwki, słoma. W ustach chude i mineralne, kwasowe, o świeżej owocowości. (4+) Villagrande Etna bianco superiore 2014. Carricante (i niewielki dodatek innych lokalnych odmian), fermentowane i dojrzewane w 500-litrowych beczkach z dębu francuskiego. Jest wosk, rumianek, mięta, propolis. W ustach akcenty ziołowe, „miodowe”, pieprzne. Fajne, naprawdę gastronomiczne wino. Ciekawie zrobione, zbalansowane i gładkie. (4+) Villagrande Etna Rosso 2012, korzenno-kasztanowe, lekko dymne, o delikatnym kolorze. W ustach ziołowo-pieprzne, kwasowe. Ma sporo akcentów wiśni, jeżyn i... suszonych pomidorów.

Le Casematte
To kameralna winiarnia, zrobiona nowocześnie i prowadzona przez sympatycznego Gianfranco Sabbatino. Posiadłość znajduje się w północno-wschodniej części Sycylii, niedaleko Mesyny, w apelacji Faro. Warto tu jednak wspomnieć, że do Gianfranco należy również słynna winiarnia Hauner na wyspie Salina...


Casamatte czyli bunkry w winnicy /fot. M. Kapczyński/

Sycylijskie winnice Casamatte (11 ha) rosną na zboczach i tarasach, na wysokości ok. 400 m.n.p.m. Gleby są tu inne niż wokół Etny, bardziej piaskowe. Uprawy są certyfikowane jako organiczne. Jeżeli nazwa winiarni kojarzy się Wam z kazamatami, to kojarzy Wam się dobrze. W winnicach znadują się bowiem dwa stare, duże bunkry z czasów II wojny światowej, które to przybytki – jak łatwo się domyślić – dały nie tylko nazwę winnicy, ale też wykorzystane są w logo i na etykietach. Dla odwiedzających są oczywiście atrakcja samą w sobie. Zresztą, ich usytuowanie nie było przypadkowe - z tych miejsc da się obserwować dziś sporą część wybrzeża i zatok w tej części wyspy. Wina z „kazamatów” są zrobione spójnie i solidnie. Pełna konsekwencja w ukazywaniu lokalnego stylu. (4) Peloro Bianco IGT 2015. Grillo i carricante. Świeże i mineralne, czyste, ma nerw i świeżość dopiero co zebranych mirabelek. Poza tym - papierówka, biała porzeczka, trawa. (6,7€). (4+) Rosematte 2015. 100% nerello mascalese. Rose w kolorze kompotu truskawkowego. Jest wytrawne i świeże, ma dobrą kwasowość i transparentną budowę. Sporo owocowych smaków (poziomki, rabarbar, truskawki) i lekko słonawy finisz.


Właściciel La Casamatte - Gianfranco Sabbatino /fot. M. Kapczyński/

(4+) Perolo Rosso 2014. Nerello mascalese. Wino lekkie i miękkie, z delikatną owocową „słodyczą”. Nuty jeżyn, spieczonej grzanki, pieprzu. Wino pełne owocowości, wyważone. Apetyczne. (6,7€). (4) Faro DOC 2014. Nerello mascalese, nerello cappuccio, nocera i nero d`avola. Okazuje się bardziej mięsiste, „przypalone”, z akcentem znoszonej skóry, pieprzu, korzennych przypraw. Wino lekko dżemowe, miękkie, krągłe, jak dla mnie brak mu trochę kwasowości, nerwu, „pionu”, ale pije się je całkiem zacnie. (12,5€).

Pokój sommelierów
Sicilia en Primeur 2016 oprócz wypraw po winiarniach, dawała  szansę na zbiorcze degustacje w sali profesjonalnie obsługiwanej przez sommelierów, a także szansę stolikowych degustacji i rozmów z wieloma przybyłymi na imprezę producentami. Odniosłem wrażenie, że wina czerwone w tym roku były bardziej równe niż białe. Z białych grillo (oceniane jako całość jednak rozczarowały), choć cataratto wypadło za to bardzo zacnie. Tak czy inaczej... Oto niektóre wina, które zwróciły szczególnie moją uwagę podczas degustacyjnych zmagań...


Degustacja podczas Sicilia en Primeur 2016 /fot. M. Kapczyński/

Wina białe:
(5-) E Musmeci Etna blanco 2013, Tennuta Di Fessina
(5-) Etna Bianco 2015, Graci
(5) Carjcanti 2012, Gulfi
(5-) Neromaccarj 2010, Gulfi
(5-) Naturalmente Bio Catarratto 2015, Caruso & Minini
(5-) Caeles Cataratto Biologico 2015, Firriato
(5-) Schietto Chardonnay 2012, Spadafora
(5-) Terra del Fate 2015, Feudo Disisa
(5-) Timpune Grillo 2015, Caruso & Minini
(5-) Bianco di Sei 2014, Palmento Costanzo
(4+) Grillo 2013, Spadafora
(4+) Mandrarosa Grecanico 2015, Cantine Settesoli
(4+) Erse Etna  Bianco Tennuta Di Fessina 2014


Wina czerwone
:
(5) Naturalmente Bio Nero d`Avola 2015, Caruso & Minini
(5) Nero di Sei 2012, Palmento Costanzo
(5-) Sole dei Padri 2008, Spadafora
(4+) Sachia Perricone 2014, Caruso & Minini
(4+) Della Niovelli Syrah Riserva 2010, Caruso & Minini
(4+) Laeneo 2014, Tennuta di Fessina
(4+) Schietto Nero d`Avola 2011, Spadafora
(5-) Il Musmeci Etna rosso riserva 2011, Tennuta di Fessina
(4+) Frappato 2014, Arianna Occhipinti
(4+) Etna rosato 2015, Graci
(4+) Saia 2014, Feudo Maccari
(4+) Syrah Maharis 2014, Feudo Maccari
(4+) Effe Emme Petit Verdot 2012, Zisola


Wina słodkie:
(5) Alcova 2008, DOC Passito Pantelleria, Coste Ghirlanda
(5-) Donna Franca Marsala, nv, Duca-Corvo-Florio
(5-) Alcova 2012, DOC Passito Pantelleria, Coste Ghirlanda
(4+) Ben Rye 2013, DOC Passito Pantelleria, Donnafugata
(4+) Baglio Florio Marsala 2000, Duca-Corvo-Florio

Mariusz Kapczyński

Materiał ukazał się wcześniej w `Rynkach Alkoholowych`ZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz