Ludzie od wieków konsumują alkohol w najprzeróżniejszej formie - prymitywnych destylatów, piwa, wina, wódek, bimbru, winiaków, whisky, grappy i wszelkiej maści "wody życia". Dlaczego ludzkość z takim upodobaniem lgnie do wszystkiego co zawiera
C2H5OH? Co z tej słabości wynika i jak odcisnęła się ona na dziejach cywilizacji? Ta książka niesie odpowiedzi na te pytania. Wiedza o kulturowych aspektach alkoholu leje się w niej naprawdę szerokim strumieniem.

Jedno z moich ulubionych wydawnictw -
Aletheia, wydało niedawno świetną książkę, której pochłanianiu oddałem się z wielkim upodobaniem. Jest bowiem świetnie napisana i traktuje o niebanalnym, arcyciekawym zagadnieniu. Co to za książka? To "Kulturowa historia alkoholu", którą napisał Iain Gately i którą to rzecz smacznie przełożyła Anna Kunicka.
Gately - historyk kultury - kompetentnie i z wyczuciem ogarnął temat. Szeroko analizuje wpływ jaki miał alkohol na naszą cywilizację, na kształtowanie się obyczajowości i wielu innych aspektów społecznych, ze wszystkimi - pozytywnymi jak i negatywnymi - tego konsekwencjami. Alkohol a religia, alkohol a społeczeństwo, alkohol a władza i wojny, alkohol jako celebracja ważnych chwil, alkohol - picie dla kurażu i z powodu niebezpieczeństwa, picie towarzyskie i samotne, picie hedonistyczne i koneserskie. Wszędobylski alkohol. Zawsze na dwóch biegunach. Uwznioślony i przyziemny. Dobry i zły. Niebo i piekło. Wzloty i upadki. Chwała i chała.
Zakres omówienia tematu jest szeroki i wielowątkowy, ta książka jest bardzo szczodrym źródłem informacji - nie ma alkoholomierza, który określiłby ich stężenie. Same przypisy są świetnym odnośnikiem do dalszych poszukiwań i pogłębiania tematu - nie brak tu wielu, nowych intrygujących tropów. Autor analizuje rozprzestrzenianie się zwyczajów konsumpcji alkoholu po świecie, jego asymilację w kulturach, stosunek jaki miała do niego religia, władcy i zwyczajni konsumenci... Naprawdę warto odbyć z Gatelym tę alkoholową, dziką przejażdżkę... Długą, bo trwającą od czasów antycznych po współczesne i obejmującą prawie 600 stron opowieści, ale nie będziecie się nudzić. Jest solidnie i barwnie napisana.
Gately, który oprócz działalności naukowej pisze również powieści, mimo rozległego tematu i obszernego omówienia, nie przynudza. Narracja prowadzona jest ze swadą - w książce jest masa ciekawostek, smaczków, cytatów, źródeł, to prawdziwa galeria alkoholowych osobliwości.
Trzeba tu wspomnieć, że Gately popełnił też inną książkę (jej zawartość chyba zdradza słabość autora do używek, jako tematów do głębszego przestudiowania), poświęconą tytoniowi -
Tobacco: A Cultural History of How an Exotic Plant Seduced Civilization. Czy kolejne dzieło będzie traktować o narkotykach...?
Alkohol nie przestaje fascynować psychologów, socjologów, filozofów i pisarzy. Wszak jego działaniu poddawali się wszyscy - królowie i niewolnicy, chłopi i możnowładcy, zakonnicy i hordy barbarzyńców, wybitne postaci kultury i zwyczajne łajzy ze społecznego marginesu. Czyżby alkohol wszystkich sprowadzał do jednego banalnego mianownika?
Lektura dzieła Gately`ego to swoiste bachalnalia, którym oddałem się z prawdziwym zapamiętaniem. Trzeba "Kulturową historię..." mieć. To naprawdę mocna rzecz. A kiedy już zaczniecie lekturę - uważajcie. Ta książka naprawdę uderza do głowy.
Iain Gately, Kulturowa historia alkoholu, przeł. Anna Kunicka, Aletheia, Warszawa 2011 , 596 s. cena: ok. 65 zł
Książkę można nabyć tutaj
Mariusz Kapczyński
PS. Jako swoiste uzupełnienie omówionej pozycji wydawniczej polecam dwie świetne książki, które zawierają sporą zawartość alkoholu i dotyczą jego obecności w naszym pieknym kraju. Są to:
- Od gorzałki do wódki, Zarys historii polskiej wódki, Leszka Wiwały (pisałem o niej
tutaj)
- Historia pijaństwa w PRL-u, Krzysztofa Kosińskiego (Wydawnictwo Norton, Warszawa 2008).
Poza tym uwadze polecam również inną książkę wydaną przez Wydawnictwo Aletheia:
Roger Scurton
Piję, więc jestem