Salute - la gioia di bere vino
Wtorek, 22 Maja, 2012     ostatnia aktualizacja 21-05-2012
 
Różne oblicza Dolnej Austrii (I). Wagram
 
2011-06-16

Podczas zorganizowanej pod koniec maja przez Österreich Wein Marketing imprezy Wine Summit, wziąłem udział w degustacjach prezentacjach zatytułowanych "Różne oblicza Dolnej Austrii". Na imprezie Była to świetna okazja do wielu organoleptycznych analiz, próbowania i porównywania wina w różnych kontekstach, etc. Chciałbym się tymi wrażeniami i licznymi notami degustacyjnymi podzielić. Na początek - Wagram (plus Klousterneuburg, któremu należy się osobny wątek w opisie tego regionu) i degustacja przekrojowa win z tego regionu.

Wagram to stosunkowo młody winiarski region Austrii (miejscowość o tej nazwie kojarzona jest najczęściej z jedną z największych bitew, którą stoczono w trakcie kampanii napoleońskich), oficjalnie został nim w 2007 roku (wcześniej znany był jako Donauland). Nie dziwi więc, że ciągle rozwija swój indywidualny  potencjał i buduje tożsamość jako kraina winiarska. Dziś to około 2.800 hektarów upraw rozlokowanych po północnej i południowej stronie Dunaju. Spora część winnic znajduje na tarasach. Wiodącymi miejscami winiarskimi są: Feuersbrunn, Fels, Grossriedenthal, Gösing, Kirchberg, Großweikersdorf i wspomniany, historyczny Stift Klosterneuburg.



W Wagram lata są gorące, ale noce stosunkowo chłodne, co dobrze sprzyja właściwemu dojrzewaniu gron. Dominują gleby lessowe (piaski, glina, wapienie), dobrze "trzymających" wodę, co jest tutaj ważne, bo region jest stosunkowo suchy.
Powstają tu głównie wina białe, które stanowią 80% produkcji. Odmianą podstawową jest lekko pieprzny, wytrawny grüner veltliner stanowiący ok. 70% produkcji win białych.
Drugą odmianą jest typowo lokalny roter veltliner, swoista wizytówka Wagram. Odmiana ta nie ma nic wspólnego z grüner veltlinerem, od którego jest ampelograficznie znacznie starsza (jednak pochodzenie jej jest trudne do ustalenia). Roter zajmuje szczególna pozycję wśród rodziny veltlinerów, jego potomkami są bowiem takie cenione odmiany jak neuburger, rotgipfler, zierfandler). Roter veltliner uprawiany jest głownie w Wagram, tu znalazł najlepsze warunki (ale uprawiany jest także w Kremstal, Kamptal, niewielkie nasadzenia znajdziemy także pod Wiedniem czy w Weinviertel). Wina są ekstraktywne i trwałe (nierzadko z wyższą zawartością alkoholu), z nutami miodowo-tropikalnymi, będące w stanie ciekawie pokazać indywidualny charakter siedliska. Czasem powstają z niego wina słodkie (np. eiswein).
W Wagram widać silne starania o polepszenie jakości i aspiracje. Wszystko jest na dobrej drodze, by region niedługo powalczył o mocniejszą pozycję. Generalnie wina są tu ekstraktywne, aromatyczne, smaczne, proste i żywe. Grüner veltlinery są w charakterze bardziej mleczne, melonowe i gładkie, niż te z innych regionów (Kamptal czy Wachau), cechuje je też niższa kwasowość, miękkość i szczupłość (dobra propozycja dla tych, którzy nie przepadają za wyraziście kwasowym stylem) i całkiem dobra mineralność.
Wina degustowałem w dobrym punkcie - In Wagram Weritas - to winoteka gdzie wyselekcjonowano znakomitą większość najlepszych etykiet z tego regionu.

(3) Grüner veltliner Goldberg 2010, Bioweingut Diwald, 12.5%
Przyjemne czyste i lekkie wino, umiarkowane, delikatne. Są nuty wosku, jabłka, trochę białego pieprzu. Lekkie, rześkie, do picia na co dzień, nieskomplikowane wino z nutami siana i kwiatów. Finisz jednak lekko "rozjechany", z nutą alkoholu.

(3+) Grüner veltliner Wagramer Selektion 2010, Urbanihof Familie Paschinger, 12.5%
Wino wypada czyściej, żywiej i przejrzyściej niż poprzednik. Ma sporo mineralności, gruszkowego tonu, wyższą kwasowość, żywe tony. Wino z nerwem, odpowiednie na co dzień do picia. Jabłkowy finisz.

(4-) Grüner veltliner Schlossberg 2010, Direder, 12.5%
Fajna jabłkowo-woskowa nuta, gruszka, brzoskwinia, mineralne tło, , sporo cytryny tłustego owocu ma charakter i czysty styl, sporo gruszki i zdrowej materii. Pestki i ogryzek w finale, lekko ziołowy finisz. Nie najgorzej.

(4) Grüner veltliner Hohenberg 2010,
Ernst, 13%
Sporo słomy i mineralnego tonu, przyjemne woskowe klimaty, w ustach trochę cukru, siana, mineralnego podbicia. Nie jest zbyt rozłożyste, ale ma jednak fajny, lekki charakter, sporo pigwy i suszonych ziół. Kwiaty w tle. Czysta budowa. Fajne.

(3-) Grüner veltliner Wagramer Selektion 2010, Heiderer-Mayer, 13%
Aromaty głównie ziołowe, lekkie mineralno-piaskowe tło. W ustach stonowane, gliniaste, bardziej ociężałe. Nie jest to ładny, zgrabny styl. W całości jest trochę pustawo i nierówno.

(4+) Grüner veltliner Hohenberg 2010, Ehmoser, 13%
Czysty, przejrzysty, lekki i tropikalny styl. Usta kwiatowe, lekko mleczne, smaczne i delikatne, utrzymane w eleganckim tonie. Przyjemne lekkie, zgrabne wino, z łagodnymi nutami owoców egzotycznych, kwiatów, śmietankowego tła. Zgrabne i przyjemne wino.

(5-) Grüner veltliner Perfektion 2010,
Kolkmann, 13.5%
Wino jest ładne, ma żywe, mineralne i czyste aromaty, bardzo zachęcające. Sporo tu nuty zapowiadającej naftową dominantę artomatyczną w przyszłości. Jest tu szlachetność materii, wyważenie i gracja. Czysto, w kwiatowo-ogrodowym, słonecznym tonie. Zgarbne.

(3-) Grüner veltliner Maulbeerpark 2009, Gut Oberstockstall Fritz Salomon, 13%
Dziwna, lekko nieczysta nuta mokrej bawełny plus tonacje gliny, rumianku i dziwnego maślanego tonu.
Nie mam przekonania. Trudno je jednoznacznie ogarnąć. Dziwne, trochę niezbalansowane wino...

(4-) Grüner veltliner Grande reserve 2009, Anton Bauer, 13.5%
Czysto, tłusto, jakby w ”glinianych” rejestrach. W ustach proste, trochę z początku płaskie, ale rozwija się. Znajdziecie tu sporo suszonych ziół i owocowej podstawy. Jest odrobinę pustawe. Poza tym gruszkowo, trochę dojrzałego jabłka i mineralnej materii. Nie ma wielkich dzwonów, jednak wybrzmiewa długo i mineralnie.

(3+) Grüner veltliner Reserve 2009,
Reinberger, 13.5%
Czysto gruszkowo, świeże jabłka,. W ustach proste gładkie, umiarkowanie ekspresyjnie. Sporo mlecznej śmietankowej nuty. Bezpieczny leki styl

(3) Grüner veltliner Hinterberg 2009,
Familie Bauer, 13.5%
Gładko, słonecznikowo, świeże masło, umiarkowana kwasowość, trochę piasku, świeżej bułki. Zrobione w lekkim, gładkim, delikatnie goryczkowym tonie.

(3+) Grüner veltliner Rassing 2009,
Leopold Blauensteiner, 13.5%
Wykonane świeżo delikatnie i czysto. Sporo mineralności - zbudowane na piaskowej, lessowej nucie. Są kwiaty, mleczne nuty gruszkowe. jako całość jest delikatnie, przyjemnie, nienachalnie. Z przyhamowana kwasowością, jednak daje wrażenie otwartego, bezpretensjonalnego wina na lato. Przyjemne.

(3) Grüner veltliner Valvinea WWI 2009, Schuster, 13.5%
Lekko , delikatnie, z ładną kwasowością , żywą zgrabna dobrze pobudzajacą styl wina. W ustach mlecznie gładko, tonacje kwiatów, piasku. Proste i smaczne wino, bez wielkich dzwonów.

(5-) Grüner veltliner Rosenberg  2007,
Ott, 13.5% (na zdjęciu)
Od razu widać klasę wina, warto poświęcić mu więcej czasu (w szybkiej, nieuważnej degustacji mozna je przeoczyć). Ma ładny, gęsty, nasycony kolor, prezentuje się bogato. W aromatach olej słonecznikowy, masło, gładkie nuty jabłkowe. Gęsty i pełny, statecznie rozwijający się styl. Wino dojrzałe, pełne, oleiste, na swój sposób tłuste. Sporo tu nut dojrzałej gruszki i cytryny. Finisz wyważony, dostojny, długi, oleisty.  
 
(3+) Grüner veltliner Rosenberg 2007, Josef Bauer, 14%
Sporo intensywnej maślanej, biszkoptowej nuty. Podobnie w ustach - przejrzałe owoce tropikalne, syrop z pigwy. W odniesieniu do innych win jest bardziej krągłe, miękkie, ptysiowato-bezowe. Alkohol dobrze schowany w strukturze wina.

(4+) Grüner veltliner Scheiben 2007,
Leth, 14%
Klasycznie. Kolor gęsty, pełny, złotawy. Aromaty i smaki gładkie i oleiste, pokazujące się w pełnej, woskowej nucie. Dobra ekstraktywność, elegancja, wszystko stopione w jedną, nieco może zbyt obłą, ale jednak elegancką strukturę. W tle pieprz, zioła, siano. Wybrzmiewa długo. Ciekawe.

(4) Roter veltliner Steinberg 2010, Ecker-Eckhof,13%
Wykonane dobrze - z nerwem, jabłkowym kręgosłupem struktury i pigwą w tle. Wypada smacznie, żywo i bezpretensjonalne. W finiszu przyjemne ziółowe klimaty.. Pije się z przyjemnoscią choć wielkiej finezji nie ma. Pół punktu za dobrze "chwycony" charakter odmiany.

(4) Roter veltliner 2010,
Grill, 13%
Prosto, poprawnie, miękko - w stylu Wagram. Tło gęste, zbalansowane. Kwasowość utrzymana na wodzy. W smakach sporo gęstego jabłka, polnych kwiatów. Wino dobrze ułożone, w ładnych kwiatowych klimatach. Miły i zgrabny finisz.

Stift KLOSTERNEUBERG
To osobna, długa i zacna historia. Historia opactwa sięga 900 lat wstecz, mimo rozmaitych kolei losu było ono głównie w posiadaniu kanoników regularnych św. Augustyna. Od zawsze było nie tylko prężnym ośrodkiem religijnym, ale również edukacyjnym. Dziś jest to także największa prywatna winiarnia, ale Stift Klosterneuburg, jest nie tylko źródłem smacznych zakonnych win, ale też jedną z najstarszych szkół winiarskich w Europie, odgrywająca znaczącą rolę nie tylko w Austrii. Szkoła założona w 1860 roku, do dziś pozostaje ważną, wpływową i licząca się w świecie nauki instytucją, której progi opuściło wielu zacnych winogrodników i enologów (na szkolenia udawali się tam niejednokrotnie i nasi winiarze).



Nowoczesne zarządzanie szkołą, winnicami, dobrze zastosowana technologia w winiarni i nacisk na jakość pozwalają na prężną działalność i komercyjne sukcesy (wina z Klosterneuburga dostępne są w sieci sklepów z produktami benedyktynów z Tyńca).  benedicite). Poza tym odwiedzających przyciągają i inne atrakcje. Znakomicie utrzymany klasztor, ołtarz Mikołaja z Verdun, kapelusz arcyksięcia austriackiego, komnaty nieukończonej rezydencji cesarskiej Karola VI, samo muzeum opactwa, piwnice, winoteka i niebanalnie zaopatrzony sklep ściągają licznych gości.
A same wina? Wypadają dobrze. Wszystkie dość dobrze utrzymane w charakterze odmiany, są raczej szczupłej budowy, bardzo świeże, czyste i mineralne, zrobione nowocześnie, w modernistycznym stylu. W tej pogoni za nienagannym opracowaniem struktury, czystością gubi się być może bardziej indywidualny charakter win, ale bardzo mocnych zarzutów jeśli chodzi o technologie produkcji raczej się nie postawi. Powstają tu głównie wina białe (w tym musujące, sekty), część produkcji stanowią oczywiście wina mszalne. Ciekawą informacją dla nas jest również fakt, że dyrektorem marketingu w Klosterneuburgu jest Wolfgang Hamm, który dobrze mówi po polsku (żona Polka...) i często w naszym kraju bywa. Może czasem okazać się pomocny.
Jedno jest pewne - kto w tych okolicach będzie, Stift Klosterneuburg powinien odwiedzić.

Degustowane wina:

(4) Riesling Franzhauser 2010, Wagram/ Stift Klosterneuburrg, 12.5%
Trochę stłumiony aromat, owoce – jabłko trochę siana, świeże, żywe mineralne znowu w jabłkowo –asparagusowym tonie. Wyrazista szklista mineralnosć i czysty styl, wyraxnie kwasowe. Dobra robota. Równe odświeżające wino.

(4-) Weissburgunder Jungherrn 2010, Wagram/ Stift Klosterneuburg, 14%
Kwiatowe, rumiankowo-lipowe nuty, trochę dojrzałego jabłka (papierówki). W sumie przyjemne, ładne aromaty i smaki. Styl miękki, przyjemne rejestry owocowe. Zrobione z umiarem, gładko i ze świeżą owocową nutą. Lekko mineralne tło.

(4+) Grüner veltliner Hengsberg 2010, Wagram/ Stift Klosterneuburg, 12.5%
Styl czysty, ziołowy, kwasowy i bardzo "zielony". Fajne, radosne, transparentne wino, dobra kwasowość, pikantność i żywy bardzo zielony styl. Lekko pieprzna koncówka i mineralne podbicie. (na zdjęciu)

(3+) Gemistchersatz 2010, Wiener Nussberg, Wiedeń, Stift Klosterneuburg
Wino z wiedeńskich winnic należących do klasztoru. Ziołowo-pestkowe, zrobiono czysto i żywo. Sporo tu nutek siana, suszonych kwiatów, lekkiej pigwy i skórki cytryny, W finale trochę grapefruita, pestek, ziół, lekko korzennych akcentów plus suszone skórki z owoców. Przyjemne kwasowe i na swój sposób stonowane wino. Niezła cena - 5.90 euro.

(4-) St. Laurent Reserve 2008,
Wagram/ Stift Klosterneuburg, 13.5%
Typowe, pieprzno-pestkowe nuty, sporo wiśni, czereśni,  kawy, czekolady, ziół, smaczne i owocowe. Z przypalanym tłem tostów, orzechów włoskich, kawy, Pieprzne i lekko ziemiste.

Dwa wina "uczniowskie", ze szkoły w Klosterneuburgu:

(3) Grüner veltliner 2010, Weinbauschule Klosterneuburg, 12.8%,
Świeżo, czysto, mineralnie i kwasowo, ale trochę bezosobowo, bardzo nowocześnie, wino zbytnio wyczyszczone technologicznie. Jednakowoż smaczne i żwawe.

(3+) Riesling 2010, Weinbauschule Klosterneuburg,
Bardziej wyraziste, cięższe i bardziej tłuste - ma troszke więcej cukru (ale pełna wytrawność smaku), wiecej tu zioła, jabłka, gęstszej materii. Mineralne i czyste.

c.d.n.

Mariusz Kapczyński

zdjęcia: OWM/Lehmann, Stift Klosterneuburg


Galeria