Salute - la gioia di bere vino
Wtorek, 22 Maja, 2012     ostatnia aktualizacja 21-05-2012
 
Notatki z kieliszka (9)
 
2011-05-25

Kolejne noty degustacyjne. Tym razem w naszych opisach prym wiedzie Gruzja, ale znajdziecie też coś z Czarnogóry czy też z Moraw.


(4) Vranac Pro Corde 2008, Plantaze, Czarnogóra, 13.5%

Importer: MJA Distribution

Kolor ładny - gęsty, ciemny, nasycony. Aromaty intensywne dość gęste - wiśni, pestek, mokrej ściółki, wilgotnej ziemi, owoców z czarnego bzu, aronii, spalonego drewna.
W ustach faktura mocno owocowa - sporo tu wiśniowo-czereśniowej soczystości, wędzonej i podsmażanej śliwki oraz gorzkiej czekolady. To całkiem udana, nowoczesna interpretacja tej odmiany - jest tu typowa dla vranaca intensywność, ekstraktywność koloru i smaku, wyrazista, pestkowa struktura i mocna owocowa podstawa.
Wino, przy zachowaniu naturalnej chropowatości w tle, jako całość jest w sumie gładkie, o smacznej, równiej fakturze i "przypalanym" finiszu. Ten styl wielu może przypaść - nomen omen - do serca.





(4+) Mukuzani 205, Tiflisi Marani, Kakhetia, Gruzja, 12.5%

Importer: MJA Distribution

Mukuzani to ceniona gruzińska apelacja. Saperavi gra tu w główną rolę. W winie od razu wyczuwa się chłodne i ziemiste aromaty typowe dla tej odmiany. Poza tym jest lekko dymne, z nutą wędzonej śliwki oraz dojrzałych owoców leśnych, w tle trochę piwnicy, pestek, starej beczki, poszycia leśnego.
Całość wykonana solidnie, jest utrzymana w ciekawym, lekko oldskulowym gruzińskim stylu. Jest niezła odświeżająca strukturę kwasowość oraz porządne, owocowe tło. Podobać się może fakt, że jest bezpretensjonalne i - przy zachowaniu kultury wykonania - lekko nieokrzesane, pokazuje pazur, charakter.
Udanie zaserwować je można, np. do wołowiny w ziołach z grilla podawanej z żurawiną czy konfiturą leśną.





(4) Khvanchkara semi-sweet, Tiflisi Marani, Racha-Lechkhumi, Gruzja 11,5%

Importer: MJA Distribution

Khvanchkara to kolejna znana apelacji gruzińska (znajdująca się w pięknym i dzikim mikroregionie Racha-Lechkhumi), jest to jednocześnie chyba najbardziej rozpoznawalne wino z tego kraju. Khvanchkara to tradycyjnie słodkie lub półsłodkie wino. Powstaje ono miedzy innymi z typowo lokalnych gruzińskich odmian - aleksandrouli i mujuretuli.
Otrzymujemy tu delikatnie zabarwione wino, w aromatach pełne nut jeżyn, malin, róż i owoców granatu. W tle delikatne echo korzenne. W ustach wypada podobnie i konsekwentnie. Jest delikatne, wyważone, bez nachalnej słodyczy.
Utrzymane w tradycyjnym, nieco rustykalnym i umiarkowanym tonie. Finisz jest ciekawy, egzotycznie owocowy a jednocześnie lekko chropawy i pikantny.






(3+) Saperavi rosé 2010, Marani 1915, Kahetia, Gruzja, 13%

Importer: Marani 1915

Pamiętam wcześniejszą wersję tego wina - miało lżejszy kolor, było bardziej lekkie i w stylu bardziej gładkim. Tutaj wydobyto z saperavi trochę więcej. Kolor jest bardziej nasycony, otrzymujemy też bardziej intensywny rejestr owocowy - malin, truskawek, poziomki oraz lekko różane i jogurtowe tło.
Wino jest utrzymane w tonacji wytrawnej, dłuższa maceracja spowodowała, że jest tu więcej materii wina a wzmocniony (choć ciągle lekki) akcent garbnika czyni go winem bardziej elastycznym gastronomicznie.
Wino jest smaczne, proste i - pozwalającym uciec od banalności -  charakterem saperavi. Fajny finisz, leśny, lekko kwasowy.






(4-) Saperavi Bio Marani 1915, Kahetia, Gruzja, 13.5%

Importer: Marani 1915

Na fali popularności produktów ekologicznych otrzymujemy również gruzińskie saperavi bio.
Ma ono kolor gęsty, naturalny, ładnie nasycony. W aromatach ujawniają się owoce leśne, porzeczka, aronia, mech, mokra ziemia, igliwie. Wino wykonane nowocześnie, jest zachowany wyrazisty charakter saperavi, choć nie ma tu chropowatości tanin typowej dla tradycyjnych gruzińskich wydań win z tej odmiany. W ustach miękkie i przystępne, pełne ciepłego leśnego owocu i ujarzmionych tanin. Jest także korzenność przypalone tło, lekko dymny i śliwkowy rejestr.
Całość miękka, przystępna, w finiszu owocowo-pestkowa.








(4) Naperauli 2008, Kahetia, Gruzja, 13.5%
Importer: Marani 1915

100% speravi. Wytrawne ziołowe, lekko taniczne, ale zachowujące pełnię i ciepło owocu. Zrobione jest czysto - wypada soczyście, gęsto. Zgrabnie saperavi pokazane tu w umiarkowanym, przyjemnie stonowanym tonie. Sporo nut leśnych, nagrzanej słońcem ziemi, pestek, wiśni i maceratu z ziół.
Finisz oparty na owocu leśnym, nucie ziemistej i dobrze dojrzałych taninach. Przyjemne, dobrze zrobione wino.







(3+) Tricollis Cuvee Red 2007, Apátsági Pannonhalmi, Pannonhalma, Węgry

Importer: Wina.pl
Wino z nieco paradoksalnego na pierwszy rzut nosa kupażu: pinot noir, merlot i cabernet Franc, dały bardzo mile zaskakujący efekt.
Tricolis red ma niezły styl, wyważenie, swoistą delikatność, zachowując jednocześnie intensywność owocu i charakter. Wiśniowo-malinowa materia ładnie zarysowana jest tu dalekim, grafitowo-korzennym rysem (jak nic - cabernet franc).
Wino niezbyt ciężkiej postury, ale wyważone - dobrze "dotarte" taniny i nienachalny, miękki finisz dopełniają obrazu całości. Pić już.
Warta polecenia jest również biała wersja cuvee od tego producenta.






(4+) Rulandske sede 2009, vyber z hroznu, Trpelka & Oulehla, Morawy, 14%

Importer: Wino z Moraw

Zgrabne, krągłe (4 g resztkowego cukru) i świeże wino od jednego z najciekawszych producentów z Moraw. W nutach zapachowych dominuje dojrzały ananas, cytryna, suche kwiaty, gruszka, rumianek, zioła - wino jest naprawdę atrakcyjnie aromatyczne.
W smakach dochodzą jeszcze do tego rejestru fajne rejestry jabłkowe, lekko tropikalne oraz pestek.
Wino złożone i ciekawe, ma gęstość, dobry materiał wykonania. Ma swój styl.
W finiszu ładnie pokazuje się mineralność i swoista zwiewność wina. Trzyma poziom. No i cena jest bardzo dobra - 35 zł.




(4+) Sauvignon Blanc 2010, pozdni sber, suhe, Trpelka & Oulehla, 12.5%

Importer: Wino z Moraw

Żwawe i świeże. Bardzo agrestowe, jabłkowe, są też kwiaty, tropikalne owoce. Aromaty radosne i apetyczne. W ustach wino pełne zielonego jabłka, nut mięty, trawy, pokrzywy, zielonego pieprzu.
Zwarte, mineralne, z wysoką kwasowością, wykonane nowocześnie. Ma dobrą strukturę.
W finale zioła i dzikie niedojrzałe jabłka, poza tym mineralnie i czysto. W dobrym stylu. Potwierdza klasę producenta.






c.d.n.

Mariusz Kapczyński