Środa, 22 Listopada, 2017     ostatnia aktualizacja 09-11-2017
 
z innej beczki
Archiwum
Najbardziej piwny kraj... >
Analizując średnią wielkość spożycia na dorosłego mieszkańca nie mamy wątpliwości, że najbardziej piwnym narodem są Czesi z niezwykle wyśrubowanym wynikiem około 150 litrów w ciągu roku. Jeżeli jednak spojrzymy na różnorodność to Belgowie biją naszych południowych sąsiadów na głowę, zaś pod kątem prawdziwych piwnych cech a więc chmielowego aromatu i goryczki palmę pierwszeństwa należało by oddać Anglikom. A co z Niemcami? - ktoś zapyta. My Polacy także nie mamy się czego wstydzić. Sprawdźmy więc ile prawdy jest w opowieściach o krainach piwem płynących.
 
Marcowe czyli Octoberfestbier >
Marcowe to gatunek piwa, które jak sama nazwa wskazuje pijemy w … październiku, a właściwie już pod koniec września, kiedy zaczyna się największe na świecie piwne święto czyli niemiecki Octoberfest. Piwo robione specjalnie na tę okazję warzy się w marcu, aby przez pół roku, leżakując,  nabierało ogłady i harmonii. Wina marcowe opisuje i ocenia - Maciej Chołdrych.
 
Z czego składa się piwo >
Najciekawsze w ocenie smaku piwa jest to, że tak naprawdę smak to tylko jedna z jego składowych. Mówiąc o smaku myślimy o wielu innych czynnikach jak zapachy, walory wizualne, nasycenie dwutlenkiem węgla i cała masa posmaków. Gdyby piwo składało się tylko ze smaków byłoby trunkiem niesłychanie nudnym i jednowymiarowym. Na szczęście proces produkcji piwa dostarcza mu tak wielu zmiennych że skład piwa to dziesiątki najróżniejszych związków powodujących różne  bodźce sensoryczne. O tym jak degustować piwo pisze Maciej Chołdrych.
 
Piwo - idealne kompozycje >
Sporo pisze się o łączeniu wina z jedzeniem, ale czy wiecie jak łączyć z potrawami piwo? Na to pytanie odpowiada piwoznawca - Maciej Chołdrych.
 
O wyższości piwa nad winem czyli medytacje nad kuflem i kieliszkiem >
"Pomimo rozwijającej się kultury picia piwa i coraz to nowych gatunków tego trunku, wśród wielu osób wciąż panuje przekonanie, że piwo jest napojem z niższej półki przeznaczonym dla mas, podczas gdy wino towarzyszyć powinno ważnym uroczystościom i kolacjom przy świecach. Czy słusznie? Rozważmy kilka aspektów jakie towarzyszą piciu piwa i wina, by rozstrzygnąć spór między miłośnikami obu trunków." Polemicznym tekstem Macieja Chołdrycha rozpoczynamy serię artykułów poświęconych piwu. Kto jak kto, ale ten gość ma coś do powiedzenia na ten temat.
 
Sake. Japońska duma >
Japoński napój narodowy, element kultury ściśle wpisany w historię i tradycje tego kraju. Koneserzy od dawna z przyjemnością odkrywają cechy tego egzotycznego trunku. Kusi nieznanym smakiem, intryguje. Czy ma szansę na dobre zagościć na polskim stole?
 
Owocowy duch >
W Polsce wytwarzanie wysokogatunkowych destylatów owocowych przez małych producentów jest jeszcze w powijakach, daleko nam do dokonań, jakie mają na tym polu Austriacy, Niemcy czy Węgrzy. Zainteresowanie tego typu trunkami regularnie rośnie, jednak na rodzimym polu ciągle posucha i zakazy. Czy w ogóle mamy szansę te zaległości nadrobić?
 
Pastis czyli apetyt na życie >
Każdy, kto choć raz był na południu Francji, z pewnością wywiózł stamtąd taki sielski obrazek: ciepłe, słoneczne popołudnie przepojone zapachem śródziemnomorskiej roślinności, w tle frenetyczna muzyka cykad oraz pokrzykiwania starszych panów z pasją grających w kule. Czas płynie błogo i leniwie. Doskonała chwila, by uraczyć się pastisem…
 
Czar Cointreau >
Co łączy kolarski wyścig Tour de France, melancholijną postać Pierrota oraz amerykańską striptizerkę Ditę von Teese? Z pozoru niewiele, ale jeśli zdobyć się na odrobinę detektywistycznej fantazji i podążyć drogą dedukcji okaże się, że ogniwem łączącym wszystkie wątki i głównym podejrzanym jest pewien niejaki Cointreau... O słynnym francuskim likierze pisze Urszula Szyller.
 
W gruzińskim duchu >
Winiaki z Kaukazu - Gruzji, Armenii, Azerbejdżanu nie od dziś uwodzą podniebienia i poruszają emocje swoim wyszukanym smakiem i swoistą egzotyką pochodzenia. Kultura gorzelnicza tych krajów pozostaje na pewno cały czas do odkrycia, z pewnością warto ją poznawać, bo brandy pochodzące z tych krajów mogą śmiało stawać w konkury z podobnymi powstającymi na europejskich rynkach. Dziś przedstawiamy znanego gruzińskiego producenta - Sarajishvili.