Środa, 22 Listopada, 2017     ostatnia aktualizacja 09-11-2017
 
Lacjum - nowa fala (I)
 
2017-11-07

Lacjum. Wydaje się, że to lekko zaniechany przez importerów region winiarski Włoch. Kojarzony z obszarem Castelli Romani i białymi winami, jak Frascati czy Marino... Niektórzy łatwo zapamiętują też nazwę apelacji Est! Est!! Est!! (same wina już niekoniecznie). A jednak ostatnie lata przynoszą sporo dobrych zmian. Odwiedziliśmy w Lacjum serię winiarni. Powstał z tych wizyt naprawdę ciekawy kalejdoskop wrażeń.


Imperatori
Nowe przedsięwzięcie, dobrze usytuowana inwestycja (na południe od Rzymu) w znanej miejscowości (i apelacji) Frascati. Projekt ruszył w 2010 roku, w 2014 pojawił się pierwszy rocznik win. Imperatori to nowoczesna, dobrze wyposażona winiarnia, idealnie wkomponowana w krajobraz.


Butikowa winiarnia Imperatori (M.Kapczyński)

Uprawy znajdują się na wysokości ok. 300 m.n.p.m. Imperatori mają 6 ha winnic, produkują 40 tysięcy butelek. Łączą przeszłość z nowoczesnością - skupieni na odmianach lokalnych, uprawianych na tych ziemiach jeszcze przed filokserą, jak np. czerwone cesanese – to odmiana dość trudna w uprawie, koncentrująca sporo cukru. W przeszłości, jeszcze 15 lat temu, cesanese pijało się słodkawe lub nawet słodkie, w wersjach musujących. Teraz wraca do łask w bardziej wytrawnych wydaniach. Poza tym, Imperatori bardzo cenią sobie verdicchio. Z odmian międzynarodowych wybrali viognier, cabernet sauvignon, petit verdot. Powstają tutaj tylko wina w kategorii IGP Lacjum. Wina białe powstają bez kontaktu z beczką. Obecnie eksperymentują z verdicchio w amforach, to będzie ich  specjalna linia. Kiedy odwiedzałem winiarnię wina te były jeszcze w fazie roboczej.
Winiarnia Imperatori dopiero się rozwija, buduje swój styl, fliozofię, ale początek ma dobry. Wina zrobione są konsekwentne, czysto i ze smakiem.Z pewnością widać tu bardzo przemyślane i profesjonalne podejście do całego konceptu. Mimo „imperatorskiej” nazwy trzymają skromny i wyważony styl. Winiarnia jest ładnie położona, zaprojektowana z wyczuciem. Nie mają importera w Polsce.


(3+) Segreto Verde Verdicchio 2016
Aromaty pestek, jabłek, gruszek. Wino wypada prosto, lekko ziołowo i cytrusowo. Materia jest tu lekka, nieco pustawa, ale pije się je przyjemnie, niezobowiązująco.




(4 +) Viognier 2015, 13%
Kolor dość intensywny, lekko słomkowy. Aromat ziołowo-pestkowy i gruszkowy, wyczuć można lekko olej rzepakowy, biały pieprz. W ustach lekko tłustawe, z przyjemną kwasowością. Poukładane i smaczne, gładko układa się na podniebieniu. Troszkę zielonych oliwek w tle.

(4+) Viognier 2016, 13,5%
W porównaniu do poprzedniego rocznika aromaty wydają się nieco przytępiałe (rok 2016 był lepszy dla win czerwonych). Wyczujemy dojrzałe jabłko, orzech laskowy, zioła, ale też więcej tutaj mineralności. Owocowość bardziej wycofana. Jest lżej, bardziej przejrzyście i „kamieniście”, wyższa kwasowość. Koniec końców - obydwa wina smaczne.



(4+) Cesanese 2015, 14%

Kolor dość mocny, z lekka jakby wypłowiały, wiśniowy, atrakcyjny. Aromaty wiśni, przypalonego drewna, zioł, opadłych liści,  ściółki. W ustach soczyste, z przyjemnymi taninami, daje o sobie lekko znać kawa, dziczyzna, jagody. Wszystko z ładną kwasowością. Delikatne, świeże, dymne. Wszsytko jest tu na miejscu.

(4) Cabernet sauvignon 2015, 13%

Mocny kolor. Aromaty: suszona papryka, mokry tytoń, jałowiec, pieprz, gorzka czekolada, pestki. W smaku ten cabernet jest wyrazisty, taniczny, kwasowy. Ma sporo czarnej porzeczki, wiśni, jagód. Gładka faktura, taniny solidnie wtopione w całość.


Cincinnato

Ciekawa kooperatywa winiarska. Ulokowana na wzgórzach pasma Monti Lepini, niedaleko starożytnej, uroczo położonej wioski Cori. Nazwa „Cincinnato” pochodzi od nazwiska rzymskiego polityka - Luciusa Quintusa Cincinnatusa, który pisastował stanowisko rzymskiego konsula w 460 r. p.n.e. Cincinnatus, po politycznych i wojennych zmaganiach osiadł na prowincji, by zarządzać majątkami właśnie w okolicach Cori.



Cincinnato, tu można miło spędzić czas (fot. Cincinnato)

Winiarnię założono w 1947 roku. Obecnie liczy 126. członków działających na 278. hektarach. Przedsięwzięcie zarządzane jest nowocześnie i dynamicznie. To doskonały przykład tego, że kooperatywy – kojarzące się zazwyczaj z masową i mało ciekawą produkcją – są w stanie zaoferować dobre i smaczne wina. Te z Cincinnato naprawdę mi się spodobały. Są super czyste, a jednocześnie trzymają dobry ciekawy styl. Uwagę wraca lekkość wykonania, niemęczący charakter oraz transparentność i stylistyczna „przejrzystość” tych win. Za ich ostateczny kształt odpowiada enolog Fabio Bigolin. Wina (w większości białe) powstają w apelacji Cori DOC (ale też część produkcji jako IGT). Winnice rosną na wulkanicznych stokach Cori. Uprawia się ciekawe stare lokalne odmiany, jak np. belone czy nero buono. Powstają tu również wina musujące (na bazie bellone), słodkie, produkuje się też grappę oraz oliwę.


Raverosse... (Fot. M. Kapczyński)

Winiarnia jest dobrze przygotowana na rozmaitego rodzaju wydarzenia, jak śluby, konferencje, większe degustacje. Mają świetnie zorganizowane zaplecze – hotel, restaurację (stawiają tylko na lokalne produkty!), salę degustacyjną, okazałe patio, wspaniałe widoki. Jeśli zaplanujecie w tych okolicach poważniejszą imprezę – nie zawiedziecie. W Polsce Cincinnato reprezentują importerzy - Krople Wina i Ars Vini.

(4) Spumante Brut, 11,5%

100% bellone. Metoda charmata, około pół roku na osadzie. Wyczuć można drożdże, brioszki, piasek młody orzech laskowy. W ustach szczupłe, kasowe. Są jabłka, pestki, trochę kwiatów i  szczypiąca kwasowość. Przyjemne i odświeżające wino. Ma fajne, drobne bąbelki. I dobrą cenę.

(4+) Castore 2016, Lazio IGT, 13%
Bellone 100%. Delikatne i świeże, kwasowe. Wyczuć można świeże jabłka, białą porzeczkę. Wino lekkie, kwiatowe, zgrabne. Przejrzyste, o klarownej strukturze. W ustach zwiewne, delikatne, ma przyjemny, bezpretensjonalny styl - mirabelkowy, świeży i kwasowy. Jest w nim coś zwyczajnie urzekającego. Lekko pestkowe i ziołowe w finiszu. Super pijalne wino.



(5-) Illirio 2016, Cori bianco IGT
Bellone 50% i malvasia del Lazio 30% + greco. Dość neutralne delikatne aromaty. Są kwiaty, polne zioła, troszkę dojrzałych papierówek, pokrzywy i trawy cytrynowej. Jest też lekkie podbicie mineralnością. Poza tym jest lekko pikantne, korzenne, pestkowe, jest skórka z moreli, troszkę soczystej brzoskwini. Smaczne, kompleksowe, zbalansowane wino. Wypada czysto i z nerwem.  

(5-) Pozzodorico 2015, Lazio IGT,  13,5%
Bellone fermentowane i dojrzewające w używanych beczkach. Dębiny nie znać tu zbyt mocno, ale wino nabrało dzięki niej swoistej woskowatości, oleistości. Jest tu przejrzały ananas, brzoskwinia, cytryna. Wino świeże, z nerwem. Słonawe, mineralnie i goryczkowe. Ma fajną przejrzystość, transparentność, a także przyjemną kwasowość, pieprzność.




(5) Pantaleo 2016, Greco Lazio IGT
100% greco. Odmiana z tej samej rodziny co greco di tuffo, ale to klon wykształcony na tych obszarach (zwany tu greco moro). Wino bardzo wulkaniczne, jest tu coś z jesiennych liści, suszonych ziół, białego pieprzu i lekkiej goryczki pestek białego grejpfruta. Przyjemne, super pijalne i rasowe wino. Ma soczysty i słonawy posmak. Ma się ochotę na kolejny łyk...

(4) Polluce 2015, Nero buono Lazio IGT, 13%

Wino bez bez kontaktu z beczką. Suche liście, ściółka, ziemia, pestki w aromacie i smaku. Lekko suchawe taniny, wiśnia z pestką, trochę susonej papryki. Jest też dym, przypalona skórka chleba, ale i niezła kwasowość. Wyczuwalny alkohol w finiszu. Może się podobać jego wyważenie, ale bardzo złożone nie jest.

(4+) Raverosse 2014, Cori rosso DOC, 13%

Nero buono 50%, montepulciano 30%, casanese 20%.Wino wypada bardziej dosadnie, likierowo, ma czekoladowo-powidłowe klimaty, ale też w tle zaskakujace akcenty korniszonów, paprykowych pikli. Poza tym jest gładki owoc wiśniowy, pikantność, śliwki z octu. Trochę ziemiste, nietypowe, ale trzyma fajną lekkość owocu i kwasowość. W finiszu pieprz, jeżyny, ziemia. Wino poukładane i niemęczące. Korzenny, pieprzny finisz.

(4+) Ercole 2014, Nero buono Lazio IGT, 13,5%
Nero buono 100%. Miękkie, gorące śródziemnomorskie klimaty czyli rozmaryn, pinia, ziemia, pestki, kwasowość, liść laurowy, ziele angielskie mieszają się z nutami owocowymi. Struktura dobra i wyrazista, a wino jest średniej wagi, niemęczące. Wszystko podane na zgrabnej palecie pełnej ziemi, ziół i dymu. Może trochę ma zbyt suche taniny i z lekka zbyt ziemiste rejestry, ale w sumie jest dobre. 


Marco Carpineti
Pozostajemy w okolicach Cori. Rodzina Carpineti żyje na tych ziemach od wielu pokoleń i uprawia winorośl oraz gaje oliowne. Zaczynali skromnie – od 4 hektarów. Bardziej dynamiczny i komercyjny wyraz działalności rodziny daje się zauważyć w 1986 roku. Wtedy to ujrzały światło dzienne wina butelkowane. Dziś Marco Carpineti to certyfikowany producent organiczny (od 1994 roku), stopniowo wprowadzający również od kilku lat zasady biodynamiki. Pracują na 60 hektarach winnic, ciągle produkują też znakomitą oliwę (10 ha gajów oliwnych). Winnice rosną na wysokości 250-400 m. n.p.m., rozrzucone w okolicach Cori, dominują w nich wulkaniczne gleby bogate w kamienie i tufy.


Winnice Carpineti (fot. M. Kapczyński)

Skoncentrowani są na odmianach lokalnych. Uprawia się bellone, nero buono, montepulciano, cesanese. Uwagę zwraca  bardzo rzadka odmiana nero buono di cori wykorzystywana do produkcji cieszącego się uznaniem musującego Kius extra brut. Carpineti chętnie eksperymentują. Ich ostatni projekt to wino robione w amforach (ale bez dłuższego kontaktu ze skórkami), klasyczne wino pomarańczowe ich jednak nie interesuje. Jak tłumaczył mi Marco Carpineti, chcą przede wszystkim wydobyć czystą i naturalną ekspresję owocu.
W Polsce niektóre wina z tej winiarni znajdziemy w ofercie Krakó Slow Wines.


W młodości siła - Paolo Carpineti (fot. M. Kapczyński)

(5-) Kius brut 2014, 12,5%
Bellone. 20 miesięcy na osadzie. Metoda klasyczna.  Drożdże, wosk, propolis, pestki jabłkowe i grejpfrutowe, lekko korzenne. W ustach przyjemna kwasowość, owocowość jabłka i owoców tropikalnych. Ma fajne, żywe bąbelki, odświeżający styl a jednocześnie delikatną kremowość. Długie, przyjemnie szczypiące.

(4+) Kius Extra Brut 2013

Nero Buono, trzy lata na drożdżach. Metoda klasyczna. Bardzo lekkie nasycenie kolorem. Aromat skromy, lekko truskawkowy i poziomkowy. W ustach świeże, owocowe, odświeżające. Ma przyjemne bąbelki, dobrą kwasowość. Nie jest przesadnie złożone. Trzyma jakość, ale – jak dla mnie - wielkiej finezji tu nie ma.

(4+) Capolemole bianco 2016, 13%

Bellone. Robione tylko w tankach stali nierdzewnej. Zioła, siano, rumianek, suche liście i kwiaty. Przyjemna struktura, gładkie, lekko pieprzne. Przyjemne, świeże wino, trzymające delikatną korzenność. Dość długie, smaczne, transparentne. Ładna równowaga.

(4+) N`dzu 2015, 14%
Bellone ze starych winnic. Produkcja - niecałe 3 tysiące butelek. Wino robione w amforach. Wyczuć można siano, owczy ser, glinę, rumianek. W ustach gładkie, lekko korzenne, pieprzne, herbatnikowe, skórka z chleba, lekka dymność. Wino jednocześnie trzymające świeżość, kwasowość, ale też pikantność i mineralność. Dobra budowa.



(5-) Moro 2015, 14,5%
100% greco moro. Fermentowane w beczce, przez kilka miesięcy na osadzie (battonage). Aromaty przyjemnie kremowe, gliniaste, z lekka chlebowe. Sporo kwiatu lipy, rumianku, suszonej szałwii. W ustach podobnie, jest gładkie, ale wyraziste. Dobra faktura, lekko oleista, troszkę korzennych nut w tle. Całość kragła i kremowa. Poukładane.

(4-) Capolemole rosso 2014, 14%

Ner buono, montepulciano, cesanese. Rok dojrzewania w dużych beczkach. Nuty mięsno-jagodowe wiśni z pestką plus estragon i ściółka. W ustach korzenne, pikantne, z lekką lotną kwasowością. Solidna struktura, porządne taniny i alkohol. W tle wyrazisty pieprz, jezyny. Całość daje obraz przyzwoitego gastronomicznego wina.

(4+) Dithyrambus 2012, 14,5%
Montepulciano, 2 lata w starych beczkach. Gęste, konfitura z jagód, jeżyny, kawa, smoła, żwir, trochę wędzonej papryki i pieprzu. Dosadne, dojrzałe, lekko beczkowe. Dużo tu soczystości, owocowej pulpy, leśnych klimatów. 

(4) Apolide 2012, IGT Lazio, 15%
Nero buono. Dwa lata w beczce. Kolor nasycony, gęsty. Aromat i smak skoncentrowany i wyrazisty, głęboki. Są jeżyny, jagody, smoła, wiśnie w likierze, dosadne taniny i garbniki. Wino mocne, alkoholowe, nieco przysadziste - pikantne, ciężkawe, suchawe. Ewidentnie potrzebuje jedzenia.


Donato Giangirolami 
Winiarnia znajduje się w miejscowości Doganella di Ninfa. Winiarnia rodzinna, z tradycjami (1956 rok), jednak dopiero ostatnie pokolenia wprowadziły ją na bardziej szerokie wody (za oficjalny rok uznaje się 2009). Donato Giangirolami to winiarnia organiczna. Znajdziemy tu w uprawie zarówno odmiany lokalne jak i międzynarodowe. Ponieważ wcześniej Giangirolami sprzedawali owoce, więc sadzili to, czego oczekiwano, stąd do dziś w ich winnicach znajdziemy viognier, chardonnay, suvignon. Jednak jest też, np. nero buono di cori, grechetto czy malvasia puntinata - odmiana ważną w Lacjum. W przeszłości służyła do produkcji tanich win, lecz współcześnie podchodzi się do niej inaczej zupełnie inaczej – zarówno w uprawie, jak i produkcji wina. Potrafi dać zaskakujące efekty.


Dojrzewająca malvasia puntinata (fot. M. Kapczyński)

Winiarnię prowadzi ojciec z dwoma córkami. Jest to bardzo sympatyczna, ciepła i pełna pozytywnej energii rodzina. Pracują na 38 hektarach winnic rozsianych dookoła winiarni, u stóp Monte Lepini (produkcja roczna ok. 100 tysięcy butelek). Uprawiają też – popularne w Lacjum – kiwi.
Wina są tu bardzo równo i konsekwentnie zrobione – podczas degustacji ma się poczucie, że każde jest właśnie z tej winiarni. Są transparentne stylistycznie, soczyste, wyważone. W zasadzie są to wina bez użycia beczki (tylko jedno wino dojrzewa w dębie) - mają naprawdę wysoki faktor pijalności. Na miejscu kosztują 6-7 €. Byłoby fajnie, gdyby te butelki znalazły się w Polsce.


(4+) Cardito 2016, 13%
Malvasia puntinata. Korzenie, trochę opadłych liści, propolisu, orzechów laskowych, białego pieprzu. W ustach owocowe – dojrzałe jabłko i brzoskwinia, gruszki, wosk i miód. Wypada konsekwentnie, przy tym bardzo przyjemnie i soczyście. Jest lekko tłustawe. Dobre.

(4+) Regius 2016, 13%
Viognier 60%, sauvignon 25%, chardonnay 15%. Wypadają owocowo, gęsto, z lekka woskowo, pieprznie. W ustach średniej wagi, są dojrzałe owoce, trochę nut tropikalnych (brzoskwinia, mango, cytryna). Soczyście i smacznie. W tle pestki z grejpfruta, lekka maślaność. Wszystko podbite fajną kwasowością i pieprznością.




(5-) Propizio 2016, 13,5%
Grechetto jest bardziej znane w północnej części Lacjum. Tu wypada znakomicie. Jest dojrzała gruszka, słoma, dym, owczy ser, troszkę mineralności. Są kwiaty, owoce, kamienna mineralność i korzenność. Wypada świeżo i radośnie. W finale lekka słoność. Długi, przyjemny posmak. Intensywność i wyważenie. Pije się aż miło!

(4) Prodigo 2015, 13,5%
Syrah. Wiśnie, czereśnie, pestki, pieprz, trochę jałowca. Podpalane, z lekką nutą kwiatów. Znowu sporo tu owocu, miękkich tanin. Wino pije się łatwo, jest przyjazne podniebieniu. Finisz lekko pikantny i kawowy. 

(4+) Pancarpo 2015, 14%
Cabernet sauvignon, petit verdot, merlot. Bez beczki. Warzywno-ogrodowe (papryka, jeżyny, liść laurowy, seler). W ustach zgrabne i soczyste, owocowe, pełne owocu leśnego, tytoniu. Jest zbalansowane, świeże. Lekko pieprzny finisz. Znowu jest zgrabnie, przyjemnie i zdrowo.


Brać te butelki! Brać! (fot. M. Kapczyński)

(4+) Peschio 2014, 14%

Cabernet sauvignion, petit verdot. Dwa lata w używanych beczkach. Ok. 4 tysięcy butelek produkcji. Dzikus. Ziemia, liście, mentol, żywica, korniszony, żwir. W ustach soczyste, pieprzne, lekko warzywne. Mokry tytoń, ziemia, żołędzie, dużo owoców, dobra kwasowość. Wino smaczne i gotowe do picia, ale spokojnie może poleżeć, ma potencjał dojrzewania.

(5) Apricor passito 2013, 13%
Malvasia puntinanta. Późny zbiór (druga połowa października). Piękny złoty, zdrowy i żywy kolor. Aromaty miodu, rodzynek, gruszek z syropu, suszonych moreli. Kompleksowe, żywe i smaczne, znowu dużo tu soczystego owocu, czystości, mineralności i świeżości. Eleganckie, zbalansowane wino. Czysta przyjemność. Wypada lekko (80 g/l cukru i 6 g/l kwasowości).



Mariusz Kapczyński

Punktacja:
(6) - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
(5) - bardzo dobre, wino z dużą klasą
(4) - dobre, interesujące wino
(3) - przyzwoite
(2) - słabe
(1) - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami
(- lub +) oznacza odjęcie/dodanie nieznacznych „półpunktów”

ZapiszZapiszZapiszZapisz