Środa, 22 Listopada, 2017     ostatnia aktualizacja 09-11-2017
 
Wina z Winnicy Pod Lubuskim Słońcem czyli marzenie o kąpieli
 
2015-01-13

To były miłe chwile i naprawdę byłem rad, że mogłem spróbować tych win. Bo choć Winnica Pod Lubuskim Słońcem powstała w 2007 roku, to wina nie są dostępne w szerokim, oficjalnym obiegu. Jedynie czasami, czy to na Konwencie Polskich Winiarzy, czy na prywatnej degustacji, Bożena Schabikowska uchylała rąbka winiarskiej tajemnicy. Wina wypadały wtedy bardzo obiecująco.
Dlatego ucieszyłem się kiedy trafiło do mnie kilka win z różnych roczników, w tym wino... musujące! Kolejny musiak na liście polskich win, to naprawdę dobra wiadomość.
Cieszyłem się też z innego powodu. Dobrym duchem i doradcą w winiarni jest Marek Jarosz z Polskiego Instytutu Winorośli i Wina, była więc to doskonała okazja, żeby i koledze spojrzeć trochę na ręce... ;)


Bożena Schabikowska ma słabość do winogron... (fot. M. Kapczyński)

(4+) Musujące 2012, Winnica Pod Lubuskim Słońcem, Lubuskie, 12%

Odmiany: seyval ok. 40%, hibernal ok. 30%, bianka ok. 20%, jutrzenka ok. 10%. Intensywne, rześkie i żwawe aromaty, zachęcające. Są nuty jabłkowe, cytrynowe i pestkowe. Wino ma dobrą pienistość i kwasowość. Jest zgrabne, proste i czyste, o dobrze sprofilowanej strukturze. Na podniebieniu układa się przyjemnie, odświeżająco, z przyjemnym owocowo-ziołowym akcentem. Są też gruszki, mirabelki i siano w finiszu. To pierwsze, ale udane wino musujące z tej winnicy. Wydaje mi się, że generalnie wina białe WNLS mają fajny "musujący" potencjał i część produkcji powinna w miarę możliwości iść w tę stronę. Powstało zaledwie 50. butelek tego wina, ale Bożena Schabikowska już zapowiada kolejne musiaki z seyvala.

(4) Cuvee białe 2013,Winnica Pod Lubuskim Słońcem, Lubuskie, 12%
Seyval blanc, hibernal, bianca, jutrzenka i muscat odeskij. Aromaty delikatne, świeże, utrzymane w tonacji jabłek, białej porzeczki, mirabelek i cytrusów (niedojrzała brzoskwinia, cytryna). W ustach świeże, żwawe, jeszcze odrobinke surowe, ale niosące żwawą i wartką nutę świeżego owocu, kwasowości i lekko, "zielonych" klimatów - asparagusa, białych szparagów, jabłkowych pestek i świeżych ziół.


Kultowa wanna w Winnicy Pod Lubuskim Słońcem (fot. M. Kapczyński)

(4-) Jutrzenka 2013, Winnica Pod Lubuskim Słońcem, Lubuskie, 12%
Aromatyczne, czyste wino. Dużo tu rasowych, typowych dla jutrzenki aromatów i smaków: białej porzeczki, agrestu, jabłek. W ustach jabłkowo-agrestowe, wyraziście kwasowe (dla niektórych może zbyt bardzo, ale ja takie "napięcie" kwasowością lubię), z nutą zielonego, dzikiego jabłka, trawy, cytryny, zielonego groszku, białego pieprzu. Jutrzenka w całej swej krasie - chuda, ostra, troszkę "niedojrzała", przez co wyraziście kwasowa, o nieco szorstkiej ekspresji. Będę o niej pamiętał w pierwsze wiosenne dni i z początkiem sezonu szparagowego zapewne też...

(4-) Cuvee czerwone 2010, Winnica Pod Lubuskim Słońcem. Lubuskie, 12%
Rondo, regent, cabernet cortis. Wino publicznie prezentowane tylko raz, na zeszłorocznym Konwencie Polskich Winiarzy w Sandomierzu. Dominują klimaty jeżyn, wiśni, przypalonego tosta, mięsa i ściólki leśnej. W ustach kwasowe, jeszcze szorstkie i chropawe. Smaki pieczonych kasztanów, skórki chlebowej, żywicy. Winu czas zdecydowanie sprzyjał (pamiętam je z wcześniejszych degustacji), nieco je wyprostował. Choć brak mu może klasycznie rozumianej ogłady i balansu, to w tle ukazuje się przyjemna nuta dojrzałych owoców lesnych i pestek, która w połaczeniu z jedzeniem (dziczyzna z rusztu, grzyby) powinna dać bardzo dobre efekty.

Cóż, pozostaje zadać pytanie czy i kiedy Winnica Pod Lubuskim Słońcem ruszy z rejestracją i sprzedażą. Na razie cisza, ale jest to może cisza przed burzą?

Po tej udanej degustacji zamarzyło mi się słońce, ciepłe dni i... kąpiel w winnicy. W winnicy Pod Lubuskim Słońcem, w TEJ wannie... Trzeba będzie i tę zaległość w miarę szybko nadrobić.

Mariusz Kapczyński
 

Komentarze

Barbara Zabłudowska - 2016-01-24 22:28:48