Piątek, 18 Maja, 2012 ostatnia aktualizacja 16-05-2012
Potwierdzam powyższe opinie.
Od trzech lat uczę
e-prezes - 2009-04-16 15:03:35
Potwierdzam powyższe opinie.
Od trzech lat uczęszczam na stoisko morawskich winiarzy na targach EnoExpo w Krakowie, miałem możliwość degustacji win morawskich zarówno u siebie w hotelu jak i na Festiwali Win i Serów w Warszawie, także spoza w/w listy producentów i szczerze polecam. Warto spróbować, a i kupić nie zaszkodzi.
Morawy to jeden z regionów winiarskich w Europie, gdzie klasyfikację dopracowano do perfekcji. Znane mi są przykłady z Austrii i Niemiec, ale winiarstwo naszych południowych sąsiadów budzi respekt. Jest się czego uczyć i co naśladować. Na obszarze czeskich winnic uprawia się w większości znane odmiany, ale dopiero wizyta u winiarza potwierdza jak wiele pracy wkładają w swój codzienny trud. Wina z wielu odmian już wpisanych w rejest a uprawianych na niedużych poletkach eksperymentalnych dojrzewa w piwnicach. Część z nich udaje nam się skosztować także w Polsce dzięki pasji importerów, głównie drobnym.
W większości ręczny zbiór i małe areały powoduje, że wina są drogie, ale w większości przypadków dopracowane. Nie licząc pojedynczych przypadków archiwowanych win są to roczniki młode (nie licząc leżakowanych czerownych oraz win słomowych i lodowych). Dla każdego coś dobrego. Pamiętam przypadek, gdy jedna z osób obecnych na degustacji zażyczyła sobie wino półwytrawne, białe, w butelce ze szklanym korkiem i blisko pół roku czekała na dostawę - powodzeniem. Muskat Ottonel z Nove Viniarstvi rocznik 2008.
Osobiście polecam Hrabala i szczerze braciom kibicuje.